Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr 251 - Niezgłębiona Traq ocenia "Zapomniane dusze"
1. Oceniamy tylko blogi z opowiadaniem. Niezależnie od tematyki i serwisu.
2. Zgłoszenia przyjmujemy w "Zapisach".
3. Musisz dodać nas do linków (lub ulubionych). Ewentualnie wkleić buton.
4. Blog musi posiadać przynajmniej 5 notek (Z OPOWIADANIEM!).
5. Nie oceniamy blogów nieaktualizowanych od 6 miesięcy.
6. Do ponownej oceny można zgłosić się po upływie sześciu tygodni.
7. Nie lubimy popędzania.
8. Uważamy, że autor/autorka opowiadania powinien/powinna skomentować naszą analizę.
9. Pożądana jest konstruktywna (!) krytyka naszych ocen. Także od osób nie będących autorami danych opowiadań.
10. Prosimy o wybranie oceniającego.
11. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu (lecz co tu zmieniać?).



Co oceniamy?

1. Pierwsze wrażenie
2. Wygląd
3. Fabułę
4. Postacie
5. Świat przedstawiony
6. Ewentualną zgodność z kanonem
7. Sposób prowadzenia narracji
8. Styl
9. Poprawność językową
10. Wulgaryzmy, idiotyzmy, "słowotwórstwo"
11. Podsumowanie





KOLEJKA:

RIUKA:
Chameleon
X-Men Evolution
Siła tradycji
Crooked thought
Rysunki martwych dusz
Hogwart eksperymentalny
Pradawni
Moonika
Consercius
Skikanton skrzynia
Fame Maya


KOT:
Kryptonim Krokodyl
Tropem zbrodni
Identity
Nawia
Małpie figle
Remus Lupin yaoi
Turn the page |2|
Snares
Asherah
Czarne karty
Szkoła Wyprzedzania
Zmierzch Bogów
Ekspresem do Hogwartu
Paula opowiadanie love th
Opowieści po drugiej stronie szuflady
Connie Rohan
Katarina
To tylko Pati
KOLEJKA ZAMKNIĘTA

MEADA:
Remus Severus
KOLEJKA ZAMKNIĘTA


TRAQ:
Ninja feelings
Du
Slayers Teoria Chaosu
Zakamarki wyobraźni
Ruciński
Le chant du coeur
Oddział Specjalny
Akkarin Sonea
Annie
Heavenly Legend
Adolescencja
Another now mermaids
In umbra
Oroczi


HUMB:
Oog
I am dying of love
Kroniki Aínäl
Film życia
Dark Ayume
Mała rzodkiewka
Panienka Potter
Życie Lily Evans


ANNISELLE:
36
Siman
Pieśni wiatru
Wiecznoczas
Maigre-rai
Nadiowe
Roji


397638

avatar

Dodaj do ulubionych



OCENIAJĄCY



ZAPISY:

Zapisz się
Zobacz



Spis ocenialni
"Zło konieczne"

- tu możecie nas ocenić i znaleźć inne ocenialnie



OCENIONE:

WYBITNE:
Wspomnienia Remusa (2)
Żona dla Śmierciojada (106)
Cinema paradiso (107)
Industrial Diseases (110)
Nowe Dzieje (203)
Opowieści z Anterii - Isilianos (227)


DO IDEAŁU JEDEN KROK:
Devise la Pucelle (4)
Zmierzch (94)
Dianilia (95)
Poświęcenie (108)
Siedem Lat na Monachium (114)
Ameron (117)
Sinis (127)
Taste of Blood (140)
Królestwo Trójcy (214)
Minstrella (250)
McGonagall (253)
Imię Krew Przysięga (258)
Znikające gwiazdy (267)
Dies Ater (272)


BARDZO DOBRE:
Cat in the shadow (14)
Ostrze Miłości (17)
Rozmowa z aniołem (35)
Dodzia pisze (36)
Sounds of Silence (40)
Opowiadania Tinuviell (55)
Morze czarnej krwi (58)
Kraina nieznana (62)
Mojaa twórczość (71)
Caitria Stairoth (78)
Broken Glass (93)
Odmienne Światy Świadomości (118)
Dyskretny Urok Smoków (137)
Zabójcy Aniołów
(155) (234)
Portret Szyszki (158)
Kasai (160)
Are you afraid (170)
Znikające gwiazdy (192)
Traumbild (205)
Widzący (209)
Huśtawka na końcu świata (228) (270)
Dotyk Anioła (230)


CAŁKIEM, CAŁKIEM:
Pani Otchłani (16) (113)
Anna Abuckle (23)
W innym świecie (28)
Mystic Saga (31)
Scaeva (39)
Jennifer Eagle (50)
Plectrude story (59)
Defix Medalion Zagłady (68)
Weird story (70)
Dancing with death (87)
Ciepłe i puchate (119)
Schafer (120)
Wyspa Łabędzia (122)
Lina Naito (151)
180 Stopni (154)
Out of Ordinary |2| (157)
Droga (171)
The Fear (172)
Stracony Czas (187)
Shadowblade (188)
Znak (189)
Sny Lilith (194)
Pamiętnik z Zakazanego Lasu (202)
Mała diablica (204)
Szepty i krzyki (213)
Duath Minen (217)
Turn the page (221)
Stories by Zireael (222)
Tokio Hotel. Wakacyjna Przygoda (224)
Cost of living (226)
Dotrzeć do kresu Chaosu |2| (231)
Zwierciadło Czarnoksiężnika (232)
Znana historia panny Evans (233)
Per aspera ad astra (235)
Gretta G. (241)
Zapomniane dusze (251)
Szukając duszy (257)
Severus alternatywny (260)


ŚREDNIE:
Anarelle (15)
Aurora Black (19)
Zapomniane drzwi (20)
The Fantasy Chronicles (32)
Zakazane dno (56)
Juliette Black the elf (65)
Out of Ordinary (67)
Zakład TH (75)
Wampir Sonia (79)
Cherise Vivien (80)
Podwójna Perspektywa (98)
Iram (100)
Yennefer (105)
Lost Memories (112)
Odyseja lustrzana (123)
HP od 17 lat (128)
Krucza Wieża (132)
Pierwszy mundial (139)
Słupinkowa Szkocja (147)
Tajemnicze Przebudzenia Misato (161)
Agnesii (163)
Poszukiwanie Medalionów (180)
Anne Riddle (183)
Lily James Love (185)
Kitty Potter (193)
Gniew woźnego (197)
Dotrzeć do kresu Chaosu (199)
Pestka miłości (208)
Motyl (210)
Przeznaczenie (229)
Requiem dla morza (239)
Gavrille (242)
Sui Generis Umbra (244)
Ekscentryk (247)
Książę (248)
Złotawa rybka (259)
1915 (263)
Taka historia (269)
Zbiorowa Aberracja Jaźni (274)
Chikachev (275)


TAKIE SOBIE:
R-i-p (9)
Alkohol, prochy i ja (11)
Avara (33)
Pisze sercem (44)
Klolicek (49)
Dyta 157 (54)
Laura Grocer (72)
Viola Lourdaud (73)
van Kensinghton (84)
Ren life (89)
Mina's life (90)
Wyjątkowy Dar (91)
Eresse (101)
Oblicze Przyjaźni (115)
Uwierzyć w Siebie (121)
Zbrodnia i kara (126)
Klolicek (149)
Liebe und Qual (152)
Doireann (159)
Dotykiem (165)
Smoczątko (168)
Zakątek dobrej nadziei (173)
History of love (181)
Tokio Hotel opo (182)
Die hoffnung (195)
Jeyka (198)
Aka na sukces (218)
Tożsamość Wroga (220)
So different worlds (225)
Etyka zawodowa (243)
Naznaczony (256)
Kleptomanka nadziei (261)
Blue Origins (264)
Niezapominajka Lily |2| (265)
Na własnych skrzydłach (268)
Thirst (273)


KIEPSKIE:
Falconwomen (3)
Even in death (5)
Tokio Hotel und ich (6)
Przygody elfki (7)
PJP (18)
Moja historia (21)
To tylko mój świat (26)
TH i Maria - story (37)
Kse-nia (43)
My city - my story (45)
Kaligaris (46)
Opowieści z Hogwartu (47)
Paulineczka33 (66)
Syriusz i Severus (82)
Malaria i jej schizy (86)
Pirackie życie (97)
Being Sarcastic (102)
Lotiel (116)
In the winter (124)
Tajemnice Or Ile (129)
Jak pozbyć się Jamesa Pottera (134)
Looking for father (141)
Statek Marzeń (143)
Blue X-men Evolution (150)
Agent's life (153)
Cognosce te ipsum (162)
The oldest story (164)
Lily's adventures (167)
Quo vadis baby (178)
Pirackie opowieści Pauliny (186)
Huncwotki w Hogwarcie |2| (200)
Hogwarckie love story (201)
Tatia Story (206)
Rude Uczucia (211)
Granice Postrzegalności (212)
Potter in Hogwart (216)
Wróciłam (219)
Opowiadania Mroophki (223)
Moret (236)
The cruel circus (237)
Dreams of my love (245)
Misiam (246)
Bitte (249)
Taisetu na Hito (252)
Tańcząca w deszczu (254)
Zasmarkany Werter (266)
Panna Marple (276)


DLA ODWAŻNYCH:
To już czas (10)
Diary by Hermiona Granger (27)
Harry i Hermiona (29)
Rebel girls (51)
Gryphon rider (60)
Jetzt Rette Mich (74)
Snape world (76)
Punky TH (85)
The Pink Panther (88)
Kaktus (96)
Córka Anioła (99)
Opowiadania Eileen (111)
Francuski pocałunek (142)
Evans Snape Potter (148)
Dead Me (175)
The system after tomorrow (176)
Niezapominajka Lily (177)
Wojna Płci (179)
Hermiona and Draco (184)
Czarna Perła (255)
Fifth Element (271)


TROLL:
Hermione and Draconik (1)
Opo (22)
Tokio Hotel Story - Heart (24)
Emily Smart (34)
Cała ja diary (41)
Cruel world (53)
Niezależne Story (61)
Chinese history (63)
Victoria Snape (69)
Anastory (77)
Niezależny Pamietnik z Hogwartu (81)
Niesłodka idiotka (104)
Unfailing (135)
Saraswathi (144)
Stich im gluck (156)
Manish (166)
Galactik football opo (174)
My Magic Friends (190)
Our story (191)


POMOCY!:
Fasola (30)
Kwiaty we włosach (42)
TH 4 ever Ash (48)
Story Bill Kaulitz (52)
Inna piratka (57)
Bajki JAMP (64)
Nicola (83)
Cass (92)
Idealny Błąd (103)
Bądź Mym Marzeniem (109)
Ironia (125)
Zza ścian (130)
Tom Kaulitz Story (131)
Tom Bill Kaulitz for Ever (133)
Pamiętniczek Lily E. (136)
Wakacje Tokio Hotel (138)
Huncwotki w Hogwarcie (145)
Draco Hermiona Love (146)
We are good guys (169)
Elfi świat (196)
Sims życie (207)
Zakochana złośnica (215)
Kuż (238)
Opka o Cindy (240)
Dziecko mafii (262)




ARCHIWUM:

Od lutego 2006 do grudnia 2008 działaliśmy na mylogu.

2008
grudzień
(archiwum ocen z myloga)

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień




POLECAMY:

In My Opinion
Forum dla oceniających
Spis ocenialni
"Zło konieczne"








Lay



Ocena nr 251 - Niezgłębiona Traq ocenia "Zapomniane dusze" >> 29.06.09 o 14:33

Zapomniane dusze

Pierwsze wrażenie:
Ponownie trafiło mi się opowiadanie ździebko długie, ale za to zakończone. O grze Devil May Cry w życiu nie słyszałam, ale podstrona „Zanim przeczytasz” uspokaja mnie, że nie będzie to problemem. Twoje zaangażowanie w opowiadanie od razu rzuca się w oczy i już mi się tu podoba. Nie rozumiem tylko, czemu tytuły rozdziałów są dwujęzyczne. Zwłaszcza że wersje angielskie nie zawsze są poprawne albo dziwnie brzmią - „Talk with tea” jest dla mnie zdecydowanie dziwaczne i od biedy przetłumaczyłabym to jako „rozmowę z herbatą”, a u Ciebie to: „rozmowa przy herbacie”. Z kolei „nietypowy” to zdecydowanie „extraordinary”, nie „inordinary”. I jeszcze parę innych takich kwiatków. Do tego tytuł prologu („Colauring - Colarowanie”) rzeczywiście zostawia czytelnika z niemądrze otwartą paszczą. W ogóle nie mogłam tego rozgryźć, dopiero w komentarzu znalazłam odpowiedź. Myślę, że przydałoby się wyjaśnienie na końcu notki, bo chyba nie ja jedna miałam problem ze zrozumieniem, o co chodzi.
Kończąc przydługi wstęp - pierwsze wrażenie pozytywne, pomimo tej angielszczyzny.

Wygląd:
Mimo że to Onet, szablon został bardzo ciekawie rozwiązany. Dwie kolumny (z tekstem i z menu) zwieńczone są łukiem, pod którym znajduje się witraż z tytułem opowiadania i „logiem” występujących w opowieści Świętych Rycerzy. Czcionka jest dopasowana kolorystycznie i odpowiedniej wielkości, więc w tym punkcie żadnych zastrzeżeń. Menu, jak już wspominałam, rozbudowane, ale uporządkowane, do tego jest zamieszczona informacja o preferowanej przeglądarce, więc uwag nie mam.

Fabuła:
Może na początek uprzedzę, że mogą zdarzyć się spojlery, choć bardzo starałam się ich unikać, więc miejcie się na baczności.
Pierwsza i najważniejsza rzecz odnośnie „Zapomnianych dusz” jest taka, że „opowiadanie” (tak naprawdę ten tekst podchodzi już pod powieść) zostało dobrze skonstruowane. Fakt, że wszystkie wątki zostały doprowadzone do końca i że nic nie działo się bez przyczyny świadczy o tym, że fabuła była przemyślana i zaplanowana. Zdecydowanie umiliło mi to lekturę. Do tego tajemnice były wyjaśniane stopniowo, udało Ci się zbudować napięcie i je utrzymać, a w efekcie - zainteresować mnie.
Choć pojawiają się elementy typowe dla opowiadań fantasy (przeniesienie do innego świata, misja głównego bohatera itp.), to jednak z ich połączenia powstaje coś nowego. Zresztą traktujesz te schematy z przymrużeniem oka, co również pomaga w przekonaniu czytelnika do kontynuowania lektury. Bo, przyznam bez bicia, czytało mi się dobrze.
Zakończenie również mnie nie rozczarowało, chociaż nie było nagłego zwrotu akcji albo tajemniczego niedopowiedzenia. Taki obrót wydarzeń wynikał z konstrukcji tekstu - zdążyłam się przyzwyczaić do Fortuny i jej mieszkańców, a o naszym świecie nie było w opowiadaniu prawie nic - i mnie osobiście ucieszył. Spodziewałam się co prawda, że dowiem się czegoś więcej o dalszych losach bohaterów, zwłaszcza Elise (choćby w skrótowej formie, że ten zrobił to i tamto, tamten został kimś tam itd.), ale nie było mi to do szczęścia niezbędne.

Żeby jednak nie było tak różowo, chciałam zwrócić uwagę na kilka kwestii, co do których mam wątpliwości:
* Rozumiem, że akcja z wycieczką na Kubę była niejako pretekstem do przeniesienia Elise do Fortuny, ale mimo wszystko wypadałoby zachować przy tym pewną dozę prawdopodobieństwa. Po pierwsze, bohaterka nie ma osiemnastu lat, więc teoretycznie nie powinna brać udziału w takim konkursie i wygrać. Po drugie, jeśli nagrodą jest wycieczka, to jest to zazwyczaj wyjazd dla przynajmniej dwóch osób. Nie wymagaj od czytelnika, by uwierzył Ci na słowo, że rodzice puścili swoją niepełnoletnią córkę na samotną wyprawę na Kubę. W ogóle mam wrażenie, że początek opowiadania został potraktowany po macoszemu, „byle szybciej do Fortuny”.
* Nie bardzo zrozumiałam, o co chodziło z tym, co miało być w grze DMC 4 i dlaczego to było takie ważne, żeby Elise nie dopuściła do jej premiery. Nie chcieli sobie psuć PR w naszym świecie czy co?
* Nie do końca zrozumiałam też zasadę działania Prawa Serca. Zgodnie z nią rycerz może „poświęcić swoje własne życie w zamian za życie swojej damy serca” (cytując Sanctusa), tak? Może to stereotypowe myślenie, ale „dama serca” kojarzy mi się raczej z ukochaną i Danusiowym „Mój ci jest!” niż z siostrą. A tu Credo chce w ten właśnie sposób uratować siostrzyczkę, natomiast Elise przy tej okazji myśli sobie: A więc Święci Rycerze mieli coś takiego jak dama serca? Ilu rzeczy jeszcze nie wiedziałam o Zakonie... Tylko dlaczego Credo miał Kyrie? Czyżby żadna kobieta go nie chciała? A może raczej on nie chciał żadnej? A co ma piernik do wiatraka? Jeśli żadna go nie chce albo on żadnej nie chce, to po prostu jej nie ma i już, po co jakieś kombinacje z siostrą? I skoro w Prawie występuje konkretne określenie, że to ma być akurat „dama serca”, to powinno chyba istnieć jakieś ograniczenie, że nie dotyczy to osób spokrewnionych? A jeśli nie istnieje i każda konfiguracja jest dozwolona, to można by to zaznaczyć, bo dla mnie jest to wszystko trochę niejasne.
* Kolejną nieścisłość (albo może niejasność) dostrzegłam przy okazji „wybryku” Kyrie i jej procesu. Ustalmy fakty: Kyrie jest członkinią Zakonu, tak? Akt oskarżenia brzmi: Dnia dwudziestego siódmego lutego, to jest w środę, przed Kyrie Eleison zostały postawione następujące zarzuty: zdrada Zakonu, za którą sąd zwykł wymierzać najwyższą karę. A przecież w pewnym momencie pojawiło się takie oto zdanie: Adoremus zdradził Zakon Miecza i dzięki pewnym rytuałom przeistoczył się w demona. Nie wiemy, dlaczego to zrobił, prawdopodobnie sam chciał zostać liderem. Utrzymujemy ten fakt w tajemnicy, bo jest dla nas hańbiący. Nigdy wcześniej żaden rycerz nie zdradził Zakonu Miecza. I w tym momencie zgłupiałam, bo wydaje mi się, że Kyrie też zdradziła Zakon, a jakoś tego faktu nikt w tajemnicy nie utrzymuje…

Dla równowagi wspomnę teraz o kilku rzeczach „na plus”:
* To bardzo miłe, że główna bohaterka nie umie wszystkiego i musi nabywać w trudzie nowe umiejętności.
* Zagranie Credo, który wykorzystał luki w prawie w czasie procesu Kyrie, było bardzo sprytne.
* Właśnie poczułam się jak Król Artur. Wystarczy jeszcze tylko zmusić Spardę, żeby zapuścił brodę i zmienił imię na "Merlin", a będzie można iść ratować świat.
* Niezbyt komfortowo przyjmowałam leżenie w namiocie, w którym oprócz mnie nie było żywego ducha (Sparda definitywnie zaliczał się do tych martwych).

Ogólnie rzecz biorąc, pod względem fabularnym jest dobrze. Masz ciekawe pomysły i umiejętnie wprowadzasz je w życie. Nie gubisz wątków; czasem tylko zdarzają się drobne nieścisłości, na które trzeba uważać. Mam wrażenie, że jesteś świadoma tego, co piszesz, do tego nieźle radzisz sobie ze schematami. A najważniejsze, że czytałam „Zapomniane dusze” z zainteresowaniem i że mi się podobało.

Postaci:
Główną bohaterką jest Elise Lucy Cathopper. Dziewczyna jakich wiele, nie popada w żadne skrajności. Choć zadziwiająco spokojnie przyjmuje fakt, że trafia do innego świata (aczkolwiek tutaj znaczenie może mieć to, że jednak co nieco o tym świecie wie), to jednak nie jest znowu przesadnie odważna. W czasie trwania misji musi pokonywać strach i zdecydowanie nie jest chojrakiem. Poza tym jest inteligentna, potrafi kojarzyć fakty, bardzo uważnie obserwuje otoczenie i dostrzega wiele znaczących drobiazgów, także w zachowaniu innych. Czasem nie wychodzi jej trzymanie języka za zębami i musi wtrącić swoje trzy grosze.
Na początek zdarzały jej się pewne wahnięcia charakteru, np. raz mówiła, że nie lubi być w centrum zainteresowania, a potem Miło, że wreszcie ktoś zwrócił na mnie uwagę. Oczywiście ludzie potrafią w zależności od sytuacji ujawniać zupełnie sprzeczne cechy, ale ważne, żeby autor pisał coś takiego z premedytacją, a nie „bo tak wyszło”. Nie wiem, jak było w tym przypadku, ale zaznaczam na wszelki wypadek.
Elise była też z początku trochę mniej sympatyczna, zwłaszcza gdy myślała coś takiego: Do jasnej cholery! Co za debil budzi mnie o tej porze?! Na szczęście potem miała już nieco bardziej pozytywne nastawienie do świata i nie nazywała przypadkowych ludzi debilami. Irytowało mnie też to, że Elise nie mogła sobie wyobrazić nic gorszego od bycia różową laseczką albo emo.
* Co się ze mną dzieje? Za chwilę będę wrzeszczeć jak różowa laseczka na widok karalucha.
* Teraz już wiedziałam, że zapadnę na głęboką depresję i spadnę poniżej stanu psychicznego przeciętnego emo.
Takie pogardliwe stwierdzenia po prostu do niej nie pasują. Przy okazji, w depresję się „popada”.
Sparda czyli Mroczny Rycerz. Widać, że lubisz tę postać. Tajemniczy, motywuje Elise do działania zawiedzionym wzrokiem, który wywołuje u niej wyrzuty sumienia. Niby wykorzystuje ją do własnych celów, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że ją lubi. Ma z nią zresztą dobry kontakt (dosłownie i w przenośni).
Nero Black to młody Święty Rycerz, ma białe włosy i demoniczną rękę. To typowy luzak - nie przejmuje się nikim i niczym, do tego ręce go świerzbią, żeby tylko z kimś powalczyć. Elise musiał uznać za bratnią duszę, bo wobec niej zachowuje się całkiem przyzwoicie.
Credo Eleison - lider Zakonu Miecza i kapitan Świętych Rycerzy. Jest cholerykiem, choć w sytuacjach podbramkowych potrafi zachować zimną krew. Serce ma na właściwym miejscu, ale daleko mu do pluszowego misia. Opiekuje się bliskimi, nigdy nie zapomina jednak o swoich obowiązkach.
Kyrie Eleison jest młodszą siostrą Credo, dziewczyną Nero i dość skomplikowaną postacią. Podchodzi do wszystkiego bardzo emocjonalnie i jest wręcz chorobliwie zazdrosna. Z początku wydawała się być naiwną, rozhisteryzowaną nastolatką, potem jednak zaczęłaś rozwijać jej postać w taki sposób, by nie była jednowymiarowa.
Sanctus Domine to z kolei kapłan Zakonu Miecza. Potrafi być natchniony, a za chwilę niezwykle pragmatyczny. Lubi wygodę. Ma jednak głowę na karku i od czasu do czasu mądrość spływa z jego ust. Czasem miałam wrażenie, że bawi się w chochlika - z figlarnym błyskiem w oku i złośliwym chichocikiem.
Postaci było jeszcze wiele, ale demony z Siedmiu Ostrzy występowały rzadko i nie bardzo miały kiedy zaprezentować swoje cechy charakteru, bo zazwyczaj chciały głównych bohaterów zabić.
Może wspomnę jeszcze o bohaterze zbiorowym czyli Świętych Rycerzach, którzy źle się prowadzają, olewają swojego kapitana i ogólnie stanowią plamę na honorze Zakonu Miecza. A mimo to są sympatyczni, w sytuacji kryzysowej i tak potrafią stanąć na wysokości zadania, a sceny z ich udziałem wywołują uśmiech na twarzy.
Twoi bohaterowie mają więc cechy, które ich wyróżniają, przez co nie można ich ze sobą pomylić. Starasz się też, by nie byli jednowymiarowi. Jestem jednak w stanie przewidzieć, kto jak zareaguje, czyli nie zapominasz o prawdopodobieństwie psychologicznym.

Świat przedstawiony:
Świat, w którym rozgrywa się akcja opowieści, na pewno nie jest nasz. Nie wiem, jak się nazywa, choć sądząc po tym: Miasto Fortuna leży w kraju Fortuna, na wyspie Fortuna, mogłabym strzelać, że również nazywa się Fortuna. Żyją tu ludzie i demony, istnieje magia, z podziemi Pałacu Fortuny można dostać się do dantejskiego Piekła. Jako że Elise zna to wszystko z gry komputerowej, niespecjalnie się temu dziwi, w związku z czym opowieści o świecie jako takim jest niewiele. Ale została przytoczona historia o tym, jak to Sparda zamknął Wrota Piekieł, co doprowadziło do obecnego stanu rzeczy, więc z uświadamianiem czytelnika nie jest tak źle.

Zgodność z kanonem:
Nie potrafię tego ocenić, ponieważ zupełnie nie znam kanonu.

Sposób prowadzenia narracji:
Konsekwentnie narracja pierwszoosobowa, narratorem przez większą część opowieści jest Elise, sporadycznie pojawiają się wspomnienia Ave i Spardy. W tym punkcie zastrzeżeń nie ma.

Styl:
Tu mam chyba najwięcej uwag i aż nie wiem, od czego zacząć. Widać, że masz już pewną wprawę w pisaniu, do tego nie boisz się spowalniających akcję opisów ani dłuższych fragmentów bez dialogów. Teraz trzeba to wszystko szlifować.

Najważniejsza sprawa jest związana z osobą narratora. Całą historię opowiada nam ze swojej perspektywy Elise i używa do tego celu bardzo charakterystycznego języka. W tym momencie kolokwializmy nie przeszkadzają, raczej ubarwiają tekst i dopasowują go do sposobu mówienia tej postaci. W przypadku wspomnień Ave i Spardy użyłaś jednak zupełnie innego, bardziej podniosłego języka - i o to chodzi. W ten sposób można było łatwo wyłuskać fragmenty pisane z perspektywy innego bohatera. Za to plus.

Ogólnie czytało się przyjemnie i w miarę płynnie, aczkolwiek nie ustrzegłaś się zgrzytów i niezbyt zręcznych sformułowań. Jednak najbardziej przeszkadzały mi w lekturze niezbyt zgrabne peryfrazy. Czasami starałaś się tak bardzo uniknąć powtórzenia, że wychodziły Ci śmiesznie brzmiące i nienaturalne określenia najprostszych przedmiotów. Podaję dwa przykłady, ale takich zabiegów jest w tekście więcej.
* Mimo, że jej tafla bez przerwy kłębiła się i wzburzała, ona sama pozostawała wciąż po niżej położonej stronie buteleczki.
* Zza grubej warstwy pomalowanego na biało drewna dobiegał mnie jedynie szum prysznica. Westchnęłam i mocno zapukałam do drzwi.

Z opisami miejsc i osób nie miałaś większych problemów, zaś wewnętrzne przemyślenia Elise pojawiały się w ilościach dostatecznych i również zgrabnie Ci wychodziły. Nie zachwyciły mnie za to opisy różnego rodzaju walk, którym brakowało dynamizmu. Przypominały bardziej suchy raport ze zdarzeń.
* - Dosyć tego - zniecierpliwił się Nero. Wyjął rewolwer i strzelił nim w najbliższą poczwarę. Pocisk nie wyrządził diabelstwu większej krzywdy, ale chociaż sprowokował je do ataku. Następnie podążyły za nim kolejne demony. - To ostatnie zdanie jest już zupełnie wyprane z emocji.
* Ponownie odwróciła się ku mnie i wykonała szarżę w moim kierunku. Instynktownie upadłam na ziemię, o włos unikając bliskiego spotkania z najeżoną zębami paszczą. - Tutaj przydałyby się wyrazy bardziej nacechowane emocjonalnie, czasowniki lepiej oddające gwałtowność ruchów bohaterów. Zamiast „wykonała szarżę” - „zaszarżowała”, zamiast „upadłam na ziemię” - „rzuciłam się na ziemię”.

Do dialogów nie mam większych zastrzeżeń, gdyż nie były gadkowo-szmatkowe, tylko wnosiły coś do treści. Czasem jednak szyk przestawny, którego używałaś do stylizacji na „naturalne mówienie”, trochę raził. Nie należy przesadzać w żadną stronę.

Na koniec kilka (no dobrze, kilkanaście) przykładów zgrzytów i kwiatków:
* gdy nagle zza drzew wyłonił się niezwykły widok, który zatkał moje na wpół rozwarte usta. - Lepiej brzmiałoby, gdyby ten widok zapierał jej dech w piersiach, a nie tak brutalnie zatykał usta.
* W końcu dotarliśmy do domu staruszki. Było to niewielkie zabudowanie na przedmieściach. - „budynek”.
* Postanowiłam zmienić ten obrazek na jakiś inny na wypadek, jakby jakiś mieszkaniec Fortuny tak przez przypadek zerknął na ekran. - „gdyby”.
* - Nie pamiętam, ale masz, weź to, na pewno będzie ci starczyć - „na pewno ci starczy”.
* Tylko szybko, bo wiesz... nie mamy trochę czasu na rozmowy, musimy pracować - „nie mamy czasu”.
* Na podniesienie, na którym aktualnie staliśmy, padało kolorowe światło pochodzące ze znajdującego się na suficie witrażu. - „podwyższenie”.
* a po trzecie, obok nas wciąż stał kapitan Świętych Rycerzy, przy którego pasie spoczywał miecz. - „u którego pasa wisiał miecz”.
* "Plebania" okazała się rozciągać na kilkaset metrów kwadratowych i mogłabym śmiało oszacować, że stanowiła co najmniej jedną trzecią całego pałacu. - Skoro już to oszacowała, to po co tryb przypuszczający „mogłabym oszacować”?
* Dwoje ludzi stojących pod drzwiami i cieszących się do siebie jak jacyś idioci... - Chyba nie można się cieszyć do siebie. I dlaczego akurat jak idioci? Dobrze, jest „głupawy uśmiech”, ale czy trzeba być od razu idiotą, żeby się cieszyć?
* Z tyłu komnaty wydobył się kobiecy śpiew. - „dobiegał”.
* Miał nieco przydługie, elegancko zaczesane do tyłu srebrne włosy i monokl na lewym oku. - „monokl w lewym oku”.
* Każdy krok stawiałam ostrożnie - za wszelką cenę nie można się było poparzyć, bo to oznaczałoby porażkę, ból i kto wie, może nawet i śmierć. - „za żadne skarby”.
* Zdecydowałam się, by przeczesać cały pałac. - „Zdecydowałam się na przeczesanie całego pałacu.”
* Pokudłane, rude włosy bezdźwięcznie, choć rozpaczliwie wzywały grzebienia. - „skudlone” albo „skudłacone”.
* Nie było to zbyt wygodne, ważąc na to, że teraz siedzenie obok kierowcy zostało zarezerwowane dla wciąż nieprzytomnej Kyrie. - „z uwagi na to”.
* Rozejrzałam się wokół, wypatrując dookoła Nero. - bez „dookoła”.
* Wara pytać, nie nam udzielać odpowiedzi! - odrzekł ten z wyzywającą dumą na twarzy. - może „wyzywającą miną”?
* Nie wydawało się, że szykuje się, aby udzielić mi pomocy. - „Nie wyglądało na to, by…”
* Pod wrotami pałacu zdołał się zebrać spory tłumek, przy którym korki uliczne w Zakopanem w sezonie letnim mogłyby zdawać się przebiegać całkiem sprawnie. - Druga część zdania to mały koszmarek. Nie mam nawet pomysłu, jakby to sensownie poprawić, chyba po prostu skrócić i jakoś inaczej ująć.
* Tom bez wahania złapał mnie w talii i uniósł do góry. Zaskoczyła mnie lekkość, z jaką to uczynił. - „łatwość”.
* Opuściliśmy część świątynną, kierując się do wewnętrznej strony pałacu. - „do wnętrza”.
* Czyżby więc mielibyśmy uniewinnienie? - „Czyżbyśmy mieli…”
* Każda żywa istota powinna zasługiwać na to, żeby żyć. - może bez „żywa”.
* Nazywano je po prostu osadą. Nigdy nie zyskało konkretnego imienia i widocznie nie było mu dane doczekać się tego zaszczytu. - „konkretnej nazwy”.
* Z niezadowoleniem przyjąłem do siebie fakt, niedobitki z wojny stoczonej już kilkadziesiąt lat temu wciąż terroryzowały ludzkość. - „przyjąłem do wiadomości, że…”
* Nie posiadałem zamiarów, by zdawali sobie sprawę z tego, kto ich chronił. - „Nie chciałem…”
* Wyłożyłem ich szczątki kawałkami drewna i słomy znalezionymi w pobliżu domów - układał z nich stos, więc „obłożyłem”.
* Jakaś działająca wewnętrznie siła rozciągnęła moje usta w podobnym uśmiechu i obróciła me oczy o kilkanaście stopni w prawo, umieszczając mój wzrok w innym miejscu. - Za bardzo kombinujesz, zamiast normalnie napisać, że się uśmiechnęła i odwróciła wzrok.
* W istocie, dokładnie po upływie kilkunastu sekund stanęliśmy przed wrotami do tego skrzydła budynku, w którym lokował się Sanctus. - „ulokował się” albo po prostu „mieszkał”. Lub nawet „skrzydła budynku, które zajmował Sanctus”.
* teraz jednak były już to tylko nic nieznaczące słowa - „teraz jednak były to już tylko nic nieznaczące słowa”.
* Credo w milczeniu wyjął z kieszeni munduru dość spory klucz i umieścił go w zamku. - samo „spory klucz” brzmi ładniej.
* Delikatnie chwyciłam dłonią za fragment ręki, który został przebity kolcem demona. - „fragment” nie brzmi tu ładnie. Ponieważ jest to narracja Elise, myślę, że można spokojnie napisać: „złapałam się za część ręki, która…”
* Sama kończyna została owinięta bandażem, zasłaniając światu widok na paskudne obrażenia. - „bandażem, który zasłonił przed światem paskudne obrażenia”, jeśli już. Aczkolwiek takie sformułowanie w narracji Elise brzmi dziwnie.
* Rycerze mieli więcej swobody. Całym tłumem rzucili się na napastnika - „całą grupą”.
* jakbym zamoczyła paznokieć pod lodowatą wodą. - „zamoczyła paznokieć w lodowatej wodzie”.
* Przez chwilę ogarnęło mnie takie zimno, że miałam ochotę krzyknąć, jednak ustąpiło na tyle szybko, iż tychże zamiarów nie spełniłam - „iż nie zrobiłam tego”.
* a mnie otaczało z osiem gigantycznych insektów, z których każdy dorównywał wielkością zwyczajnych rozmiarów butli z gazem. - „dorównywał wielkością butli z gazem zwyczajnych rozmiarów”.

Poprawność językowa:
W to też należy włożyć jeszcze dużo pracy. Żeby nie przedłużać oceny, zacytuję tylko niektóre błędy i pominę zupełnie literówki.

Błędy ortograficzne:
* LABOLATORIUM - „laboratorium”.
* Drzwi pokoju otworzyły się, wpuszczając do niego wąską stróżkę żółtawej poświaty. - „strużkę”. Choć tu lepiej pasowałaby „smużka”, tak nawiasem mówiąc.
* W szale cięłam szyję smoka z tak znajomą rządzą krwi. - „żądzą”.

Błędy frazeologiczne:
* Jego mały nosek zabawnie kontrastował się z pyzatą, nieco obwisłą twarzą. - „kontrastował z”.
* Nawet Gloria zakasała rękawy do roboty, chociaż tu nie obyło się bez marudzenia. - „zakasała rękawy i wzięła się do roboty”.
* Te informacje jednak nie wystarczały, by do końca ukoić moje zdenerwowanie. - Ukoić można ból lub cierpienie.
* - Kłamiesz - oskarżyłam ją, nagle uświadamiając sobie sprawę, jak oklepana jest ta kwestia. - Można „zdawać sobie sprawę” albo „uświadamiać sobie”.
* Ciężko mi było przyjrzeć się pojedynczym jednostkom. - A masło jest maślane.
* Postanowiłam przenieść te rozmyślania na później - obowiązki czekały. - „zostawić rozmyślania na później”.

Błędy interpunkcyjne:
* nie wyglądasz, jak jedna z nas - to nie jest zdanie podrzędnie złożone, tylko porównanie, więc nie stawiamy przecinka przed „jak”.
* Jestem kinestetyczką - najlepiej mi się myśli, kiedy się poruszam, lub obserwuję ruchomy obiekt. - bez przecinka przed „lub”.
* Nawet niebo wydawało się o wiele piękniejsze, niż wcześniej. - to również jest porównanie, więc bez przecinka.

Błędy gramatyczne:
* Może chociaż udałoby mi się zrobić zdjęcie na telefonie? - „zdjęcie telefonem”.
* wiele pokoleń uczniów najwyraźniej postanowiły pozostawić po sobie wieczysty ślad - „postanowiło”.
* W pierwszym rzędzie ławek siedziało dwoje dzieci. Nie miały na głowach kapturów, co wyróżniało je z tłumu białych postaci. Byli odwróceni do mnie tyłem, więc nie mogłam dostrzec ich twarzy, ale byłam pewna, że nigdy wcześniej ich nie widziałam. - Niepotrzebnie zmieniasz rodzaj z nijakiego na męski i z powrotem.
* podziwiali krągłości jakiejś modelki, której zdjęcie widniało na trzymanym przez jednego z mężczyzn plakatów. - „plakacie”.
* Przepaść przywodziła na myśl gigantyczny lejek otoczony zewsząd wysokimi górami. My znajdowaliśmy się na jednym z nich. - „na jednej z nich”.
* Jej tylne łapy pokrywało coś w rodzaju metalowych wstąg barwy złotej. - „wstęg”.
* zaraz przed tym jak wbił Czerwoną Królowę prosto w serce ostatniego z piekielnych kudłaczy. - „Królową”.

Inne:
* Hebanowe deseczki zdobiły srebrne ornamenty zawierające motywy roślinne. - Ornament nie może chyba zawierać motywu… Może „przedstawiające”?
* Przed jakimiś dwiema godzinami ledwo widoczna namiastka słońca na nieboskłonie zniknęła za zachodem. - „za widnokręgiem”?
* Jak już mówię prawdę, to nikt mi nie wierzy - dodałam nieco pretensjonalnie. - Chyba chodziło Ci o pretensję w głosie?
* - To idę. Dobranoc wszystkim! - zażyczyła. - Owszem, życzy się innym dobrej nocy, ale nie można napisać, że Kyrie „zażyczyła”.
* Jakoś tak się złożyło, że tej nocy korytarzami pałacu spacerowała podejrzanie spora ilość Świętych Rycerzy - Rycerze są policzalni, więc „liczba”.
* Wszyscy byli zadowoleni ich rezultatem - „zadowoleni z rezultatu”.

Wulgaryzmy, idiotyzmy, słowotwórstwo:
W tym punkcie również znalazło się parę uwag.
* Jako że akurat ja stałam teraz najbliżej niego, cofnęłam się o parę kroków do tyłu, skulona ze strachu. - Nie można cofnąć się do przodu, więc w tym zdaniu mamy przykład maślanego masła.
* Podłoże obito dywanem w tym samym kolorze. - O ile się orientuję, dywan zazwyczaj leży sobie swobodnie na podłodze, nie można nim jej obić.
* Proste, kamienne ściany, wąskie przejścia i szeregi drewnianych, okratowanych drzwi. - W jakim sensie te drzwi były okratowane? Czy to były po prostu same kraty, czy drzwi z zakratowanym okienkiem?
* Ostrze miecza ponownie skrzyżowało się z długimi szponami, wywołując niewyobrażalny pisk. - Może zgrzyt?
* - Weźcie jakoś dolećcie do Rycerzy, gdzieś koło Zimowego Zamku na bitwie się biją, pomóżcie im... - „na bitwie się biją”? Że co, proszę?
* Dopiero po chwili dostrzegłam, że po przeciwnej stronie pomieszczenia znajduje się dość spore wcięcie, które mogłoby stanowić coś na kształt otwartego korytarza. - Czy miałaś na myśli wnękę?

Podsumowanie:
Pomysł był dobry, udało Ci się doprowadzić sensownie do końca całą akcję, a bohaterowie zostali całkiem dobrze nakreśleni. Najwięcej mam zastrzeżeń do Twojego stylu i strony technicznej opowiadania. Dużo czytaj i pisz, bo w ten sposób można to wyćwiczyć. Możesz też próbować czytać sobie na głos to, co piszesz. W ten sposób łatwiej Ci będzie wyłapać zdania zagmatwane czy źle brzmiące. I nie kombinuj tak bardzo przy opisach - lepsze jest powtórzenie niż takie stwarzane na siłę określenia. Koniec końców „Zapomnianym duszom” wystawiam ocenę: Całkiem, całkiem. Życzę dalszego zapału do pracy nad nowymi opowiadaniami.


[Powrót] Komentuj






Elise Lucy >> 30.06.09 o 21:50 >> brak www
Dziękuję bardzo za ocenę :D
Cieszę się, że pomimo tych wszystkich błędów (sporo tego, kto by się spodziewał? - któregoś dnia usiądę i wszystko poprawię), trafiłam powyżej "średniaka". Przede wszystkim jestem zadowolona z tego, że fabuła przypadła Ci do gustu, bo to ona jest przecież najważniejszą chęcią opowiadania :)
Co do wyjazdu na Kubę... Hmm, w chwili pisania prologu nie miałam pojęcia, jak się przeprowadza takie konkursy i stąd te wszystkie bezsense. W obecnej chwili nie wiem, jak to poprawić, ale to już chyba mało istotne, bo w mojej głowie zaczyna się rodzić kolejny chory pomysł na oryginalne już opowiadanie.
Nie wiem, co jeszcze napisać... Wszystko wypadło mi z głowy po lekturze oceny. Tak więc podziękuję raz jeszcze i już lecę :D

---

Green >> 30.06.09 o 12:38 >> brak www
O, a ja właśnie kończę oceniać to samo opowiadanie.
Też się tych tytułów dwujęzycznych uczepiłam. A żeby zrozumieć, o co chodzi, ganiałam Ayl do jej kolegi, który grę zna...

---

Traq >> 30.06.09 o 11:05 >> brak www
Już działa, dzięki za zwrócenie uwagi :)

---

Ishie >> 30.06.09 o 10:48 >> brak www
Link w ocenie nie działa, nie poprawiłby ktoś?

---