Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr 246 - Niezgłębiona Traq ocenia "Misiam"
1. Oceniamy tylko blogi z opowiadaniem. Niezależnie od tematyki i serwisu.
2. Zgłoszenia przyjmujemy w "Zapisach".
3. Musisz dodać nas do linków (lub ulubionych). Ewentualnie wkleić buton.
4. Blog musi posiadać przynajmniej 5 notek (Z OPOWIADANIEM!).
5. Nie oceniamy blogów nieaktualizowanych od 6 miesięcy.
6. Do ponownej oceny można zgłosić się po upływie sześciu tygodni.
7. Nie lubimy popędzania.
8. Uważamy, że autor/autorka opowiadania powinien/powinna skomentować naszą analizę.
9. Pożądana jest konstruktywna (!) krytyka naszych ocen. Także od osób nie będących autorami danych opowiadań.
10. Prosimy o wybranie oceniającego.
11. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu (lecz co tu zmieniać?).



Co oceniamy?

1. Pierwsze wrażenie
2. Wygląd
3. Fabułę
4. Postacie
5. Świat przedstawiony
6. Ewentualną zgodność z kanonem
7. Sposób prowadzenia narracji
8. Styl
9. Poprawność językową
10. Wulgaryzmy, idiotyzmy, "słowotwórstwo"
11. Podsumowanie





KOLEJKA:

RIUKA:
Chameleon
X-Men Evolution
Siła tradycji
Crooked thought
Rysunki martwych dusz
Hogwart eksperymentalny
Pradawni
Moonika
Consercius
Skikanton skrzynia
Fame Maya


KOT:
Kryptonim Krokodyl
Tropem zbrodni
Identity
Nawia
Małpie figle
Remus Lupin yaoi
Turn the page |2|
Snares
Asherah
Czarne karty
Szkoła Wyprzedzania
Zmierzch Bogów
Ekspresem do Hogwartu
Paula opowiadanie love th
Opowieści po drugiej stronie szuflady
Connie Rohan
Katarina
To tylko Pati
KOLEJKA ZAMKNIĘTA

MEADA:
Remus Severus
KOLEJKA ZAMKNIĘTA


TRAQ:
Ninja feelings
Du
Slayers Teoria Chaosu
Zakamarki wyobraźni
Ruciński
Le chant du coeur
Oddział Specjalny
Akkarin Sonea
Annie
Heavenly Legend
Adolescencja
Another now mermaids
In umbra
Oroczi


HUMB:
Oog
I am dying of love
Kroniki Aínäl
Film życia
Dark Ayume
Mała rzodkiewka
Panienka Potter
Życie Lily Evans


ANNISELLE:
36
Siman
Pieśni wiatru
Wiecznoczas
Maigre-rai
Nadiowe
Roji


138182

avatar

Dodaj do ulubionych



OCENIAJĄCY



ZAPISY:

Zapisz się
Zobacz



Spis ocenialni
"Zło konieczne"

- tu możecie nas ocenić i znaleźć inne ocenialnie



OCENIONE:

WYBITNE:
Wspomnienia Remusa (2)
Żona dla Śmierciojada (106)
Cinema paradiso (107)
Industrial Diseases (110)
Nowe Dzieje (203)
Opowieści z Anterii - Isilianos (227)


DO IDEAŁU JEDEN KROK:
Devise la Pucelle (4)
Zmierzch (94)
Dianilia (95)
Poświęcenie (108)
Siedem Lat na Monachium (114)
Ameron (117)
Sinis (127)
Taste of Blood (140)
Królestwo Trójcy (214)
Minstrella (250)
McGonagall (253)
Imię Krew Przysięga (258)
Znikające gwiazdy (267)
Dies Ater (272)


BARDZO DOBRE:
Cat in the shadow (14)
Ostrze Miłości (17)
Rozmowa z aniołem (35)
Dodzia pisze (36)
Sounds of Silence (40)
Opowiadania Tinuviell (55)
Morze czarnej krwi (58)
Kraina nieznana (62)
Mojaa twórczość (71)
Caitria Stairoth (78)
Broken Glass (93)
Odmienne Światy Świadomości (118)
Dyskretny Urok Smoków (137)
Zabójcy Aniołów
(155) (234)
Portret Szyszki (158)
Kasai (160)
Are you afraid (170)
Znikające gwiazdy (192)
Traumbild (205)
Widzący (209)
Huśtawka na końcu świata (228) (270)
Dotyk Anioła (230)


CAŁKIEM, CAŁKIEM:
Pani Otchłani (16) (113)
Anna Abuckle (23)
W innym świecie (28)
Mystic Saga (31)
Scaeva (39)
Jennifer Eagle (50)
Plectrude story (59)
Defix Medalion Zagłady (68)
Weird story (70)
Dancing with death (87)
Ciepłe i puchate (119)
Schafer (120)
Wyspa Łabędzia (122)
Lina Naito (151)
180 Stopni (154)
Out of Ordinary |2| (157)
Droga (171)
The Fear (172)
Stracony Czas (187)
Shadowblade (188)
Znak (189)
Sny Lilith (194)
Pamiętnik z Zakazanego Lasu (202)
Mała diablica (204)
Szepty i krzyki (213)
Duath Minen (217)
Turn the page (221)
Stories by Zireael (222)
Tokio Hotel. Wakacyjna Przygoda (224)
Cost of living (226)
Dotrzeć do kresu Chaosu |2| (231)
Zwierciadło Czarnoksiężnika (232)
Znana historia panny Evans (233)
Per aspera ad astra (235)
Gretta G. (241)
Zapomniane dusze (251)
Szukając duszy (257)
Severus alternatywny (260)


ŚREDNIE:
Anarelle (15)
Aurora Black (19)
Zapomniane drzwi (20)
The Fantasy Chronicles (32)
Zakazane dno (56)
Juliette Black the elf (65)
Out of Ordinary (67)
Zakład TH (75)
Wampir Sonia (79)
Cherise Vivien (80)
Podwójna Perspektywa (98)
Iram (100)
Yennefer (105)
Lost Memories (112)
Odyseja lustrzana (123)
HP od 17 lat (128)
Krucza Wieża (132)
Pierwszy mundial (139)
Słupinkowa Szkocja (147)
Tajemnicze Przebudzenia Misato (161)
Agnesii (163)
Poszukiwanie Medalionów (180)
Anne Riddle (183)
Lily James Love (185)
Kitty Potter (193)
Gniew woźnego (197)
Dotrzeć do kresu Chaosu (199)
Pestka miłości (208)
Motyl (210)
Przeznaczenie (229)
Requiem dla morza (239)
Gavrille (242)
Sui Generis Umbra (244)
Ekscentryk (247)
Książę (248)
Złotawa rybka (259)
1915 (263)
Taka historia (269)
Zbiorowa Aberracja Jaźni (274)
Chikachev (275)


TAKIE SOBIE:
R-i-p (9)
Alkohol, prochy i ja (11)
Avara (33)
Pisze sercem (44)
Klolicek (49)
Dyta 157 (54)
Laura Grocer (72)
Viola Lourdaud (73)
van Kensinghton (84)
Ren life (89)
Mina's life (90)
Wyjątkowy Dar (91)
Eresse (101)
Oblicze Przyjaźni (115)
Uwierzyć w Siebie (121)
Zbrodnia i kara (126)
Klolicek (149)
Liebe und Qual (152)
Doireann (159)
Dotykiem (165)
Smoczątko (168)
Zakątek dobrej nadziei (173)
History of love (181)
Tokio Hotel opo (182)
Die hoffnung (195)
Jeyka (198)
Aka na sukces (218)
Tożsamość Wroga (220)
So different worlds (225)
Etyka zawodowa (243)
Naznaczony (256)
Kleptomanka nadziei (261)
Blue Origins (264)
Niezapominajka Lily |2| (265)
Na własnych skrzydłach (268)
Thirst (273)


KIEPSKIE:
Falconwomen (3)
Even in death (5)
Tokio Hotel und ich (6)
Przygody elfki (7)
PJP (18)
Moja historia (21)
To tylko mój świat (26)
TH i Maria - story (37)
Kse-nia (43)
My city - my story (45)
Kaligaris (46)
Opowieści z Hogwartu (47)
Paulineczka33 (66)
Syriusz i Severus (82)
Malaria i jej schizy (86)
Pirackie życie (97)
Being Sarcastic (102)
Lotiel (116)
In the winter (124)
Tajemnice Or Ile (129)
Jak pozbyć się Jamesa Pottera (134)
Looking for father (141)
Statek Marzeń (143)
Blue X-men Evolution (150)
Agent's life (153)
Cognosce te ipsum (162)
The oldest story (164)
Lily's adventures (167)
Quo vadis baby (178)
Pirackie opowieści Pauliny (186)
Huncwotki w Hogwarcie |2| (200)
Hogwarckie love story (201)
Tatia Story (206)
Rude Uczucia (211)
Granice Postrzegalności (212)
Potter in Hogwart (216)
Wróciłam (219)
Opowiadania Mroophki (223)
Moret (236)
The cruel circus (237)
Dreams of my love (245)
Misiam (246)
Bitte (249)
Taisetu na Hito (252)
Tańcząca w deszczu (254)
Zasmarkany Werter (266)
Panna Marple (276)


DLA ODWAŻNYCH:
To już czas (10)
Diary by Hermiona Granger (27)
Harry i Hermiona (29)
Rebel girls (51)
Gryphon rider (60)
Jetzt Rette Mich (74)
Snape world (76)
Punky TH (85)
The Pink Panther (88)
Kaktus (96)
Córka Anioła (99)
Opowiadania Eileen (111)
Francuski pocałunek (142)
Evans Snape Potter (148)
Dead Me (175)
The system after tomorrow (176)
Niezapominajka Lily (177)
Wojna Płci (179)
Hermiona and Draco (184)
Czarna Perła (255)
Fifth Element (271)


TROLL:
Hermione and Draconik (1)
Opo (22)
Tokio Hotel Story - Heart (24)
Emily Smart (34)
Cała ja diary (41)
Cruel world (53)
Niezależne Story (61)
Chinese history (63)
Victoria Snape (69)
Anastory (77)
Niezależny Pamietnik z Hogwartu (81)
Niesłodka idiotka (104)
Unfailing (135)
Saraswathi (144)
Stich im gluck (156)
Manish (166)
Galactik football opo (174)
My Magic Friends (190)
Our story (191)


POMOCY!:
Fasola (30)
Kwiaty we włosach (42)
TH 4 ever Ash (48)
Story Bill Kaulitz (52)
Inna piratka (57)
Bajki JAMP (64)
Nicola (83)
Cass (92)
Idealny Błąd (103)
Bądź Mym Marzeniem (109)
Ironia (125)
Zza ścian (130)
Tom Kaulitz Story (131)
Tom Bill Kaulitz for Ever (133)
Pamiętniczek Lily E. (136)
Wakacje Tokio Hotel (138)
Huncwotki w Hogwarcie (145)
Draco Hermiona Love (146)
We are good guys (169)
Elfi świat (196)
Sims życie (207)
Zakochana złośnica (215)
Kuż (238)
Opka o Cindy (240)
Dziecko mafii (262)




ARCHIWUM:

Od lutego 2006 do grudnia 2008 działaliśmy na mylogu.

2008
grudzień
(archiwum ocen z myloga)

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień




POLECAMY:

In My Opinion
Forum dla oceniających
Spis ocenialni
"Zło konieczne"








Lay



Ocena nr 246 - Niezgłębiona Traq ocenia "Misiam" >> 17.05.09 o 22:29

Powracam z najdłuższą oceną w karierze. Mam nadzieję, że jakość na tym nie ucierpiała.

Misiam

Pierwsze wrażenie:
„Misiam” to od utworzonego przez Ciebie czasownika „misiać”? Czy może to jakiś pseudonim - Misia M.? Nie mam zielonego pojęcia, a pasek informujący o nieaktywności bloga mnie denerwuje. Aha, Lily Evans. Czy ja wiem, czy mnie ta perspektywa cieszy…

Wygląd:
Jakaś dziewoja w czerwonej sukience, bodajże Tower Bridge i inne elementy architektoniczne w tle. Nie widzę wszystkiego z powodu wspomnianego paska, ale ogólnie szablon jest w porządku. Wszędzie cytaty o miłości z piosenek Happysadu, ale za to menu w miarę uporządkowane. Ale to różowo-niebieskie coś pod notką pasuje tu jak wół do karety. Więcej zastrzeżeń nie mam.

Fabuła:
Przynajmniej nie mogę narzekać na ilość tekstu - 147 stron to całkiem spory materiał do przetrawienia i mogę przynajmniej coś konkretnego powiedzieć o całokształcie. Dla niewtajemniczonych: opowiadanie jest o Lily Evans w siódmej klasie i po zakończeniu Hogwartu. Co to oznacza? Praktycznie same wątki miłosne, choć trzeba przyznać, że pod koniec pojawia się nawet Sami-Wiecie-Kto. Ale po kolei.
Przyznam bez bicia, że koncepcja fabularna polegająca na sparowaniu głównych bohaterów i opisywaniu ich problemów z płcią przeciwną nigdy do mnie nie trafiała. A na tym opiera się przez dłuższy czas Twoje opowiadanie. Dla urozmaicenia pojawiają się jeszcze średnio dowcipne kawały Huncwotów. A ja czytam i czekam na chwilę, w której stanie się coś godnego uwagi albo przynajmniej zaskakującego. Przecież Twoi bohaterowie w ogóle się nie uczą, opisałaś może z jedną lekcję, a w siódmej klasie to się chyba OWUT-emy zdaje, prawda? Nawet się nie zająknęłaś o egzaminach, tylko przeskoczyłaś z marca do czerwca. Szkoda też, że tak naprawdę nie znamy zainteresowań Twoich bohaterów, możemy tylko obserwować ich sercowe rozterki. A że i tak wszyscy wiemy, jak to się skończy, to nawet nie ma elementu zaskoczenia.
W pewnym momencie zaczynasz wprowadzać bardziej dramatyczne wątki, ale ciężko mi znaleźć taki, co do którego nie miałabym zastrzeżeń. Przede wszystkim cały czas jesteś na bakier z kanonem - coś Ci dzwoni, ale nie w tym kościele, co powinno. Dorcas nie zginęła podczas ostatniego roku nauki, tylko już po skończeniu szkoły. I na pewno nie z powodu czarki Helgi Hufflepuff, bo tą Voldemort zdobył trzydzieści lat wcześniej po zamordowaniu Hepzibah Smith. Glizdogon zaczął donosić na Potterów również już po zakończeniu edukacji. Poza tym Zakon Feniksa nie dostąpił zaszczytu pojawienia się w życiu Twoich bohaterów; tak naprawdę nie bardzo wiem, czemu Voldemort chciałby przeciągnąć Lily na swoją stronę. Przecież oni wszyscy są przekonani (chociaż Riddle panoszy się już od dobrych kilku lat), że to tylko bajeczki wymyślone przez „Proroka”. Za dużo rzeczy każesz mi przyjmować na wiarę i nawet ich nie wyjaśniasz. Mam wrażenie, jakbyś chciała skupić się przede wszystkim na miłości Lily i Jamesa, ale żeby nie ignorować zupełnie realiów, coś tam mrocznego i Voldemortowatego od czasu do czasu wrzucasz, ale kupy się to wszystko nie trzyma.
Wątek ze Scarlett/Scarllet też jest średnio udany, bo zupełnie nie rozumiem, skąd ona się tam wzięła, czemu akurat Syriusza męczyła i czemu poszła dobrowolnie do Voldemorta, by sprowokować Glizdogona do tego, żeby ją zabił? Gdzie cel, sens i tym podobne? I co to w ogóle za instytucja, ta „dobra wróżka”? Czemu można ją zabić Avadą? Hm? Z kolei wątek Seana był nieco schematyczny - zły chłopak rozkochuje w sobie Lily, by wyciągać od niej informacje, a potem nagle zamienia się w damskiego boksera, bo panna Evans całowała się z Potterem. Po pierwsze, czemu James nie może mieć godnego przeciwnika? Wtedy musiałby się bardziej postarać. Po drugie, czemu Sean zrobił się nagle zazdrosny? Przecież nic do Lily nie czuł, wykorzystywał ją tylko jako źródło informacji (ciekawe zresztą dlaczego Voldemort się nią interesował - przecież nie znał jeszcze przepowiedni, a Ruda nie wyglądała na niebezpiecznego przeciwnika). Po co zrobił coś, co przekreślało jego szansy dalszego infiltrowania środowiska? I kim był jego ojciec, że miał takie chody u Dumbledore’a, by załatwić Seanowi osobny pokój? I jakim cudem zjawiali się tam śmierciożercy?
Dużo tego typu rzeczy można by jeszcze wymieniać. Brak Severusa w życiu Lily, urwany wątek ze snem Dorcas, wyskakująca znienacka kwestia molestowania Melody przez ojca, sen Ann o tym, że ją Syriusz gwałci, fakt, że bohaterowie nie znają innych uczniów ze swojego rocznika… Reakcja bohaterów na śmierć Dorcas nie jest nawet śmieszna, tylko przygnębiająca. Lily myśli tylko o tym, że James jej o tym wydarzeniu nie powiedział, nawet przez sekundę nie wspomina przyjaciółki. Genialne posunięcie, doprawdy. Natomiast wątek Toshiakiego może być ciekawy, jeśli umiejętnie go poprowadzisz, bo na razie jest zbyt chaotycznie i nie wiadomo w sumie, o co Ci chodzi. Widać, że nie masz przemyślanej fabuły i idziesz na żywioł, a to niestety nie służy opowiadaniu. Trzeba by to wszystko uporządkować, powyjaśniać, może inaczej do niektórych kwestii podejść.

Postaci
Niestety, bohaterowie nie są najmocniejszą stroną Twojego opowiadania. Zbyt płascy, jednowymiarowi, tak naprawdę niewiele o nich wiemy.
Opisywanie Lily Evans zaczynasz od momentu, w którym rozmyśla ona na tematy arcygłębokie: I znów nie znajdzie sobie miłości godnej jej wymagań. Tylko czemu? Te pytania nurtowały Lily Evans od ponad roku. Czemu nie ma chłopaka, mimo iż ma już prawie osiemnaście lat? Czemu nikt nie zwraca na nią uwagi, chociaż według ludzi jest idealna? I czemu lata za nią ten głupek Potter?! Następnie zaczyna zachwycać się swoją łazienką, co jest jeszcze mniej ciekawe. Chyba że to ja jestem dziwna i się nie znam. Potem poznajemy li i jedynie jej sercowe rozterki. Zdecydowanie za słabo zarysowana jak na główną bohaterkę. Nie ma w niej żadnej iskry, niczego. Czym w zasadzie różni się od swych przyjaciółek, oprócz swego adoratora?
Z trzech przyjaciółek Lily nieco bardziej wyrazista jest Melody, bo nie jest zdolna normalnie funkcjonować przy chłopcach. Później jest zresztą niewiele lepiej, bo dowiadujemy się, że była molestowana, a następnie bardzo szybciutko pozbywasz się tej bohaterki podczas akcji aurorów. Pomińmy fakt, że najpierw powinna trenować przez trzy lata. Dodatkowo rzeczona dziewoja zachowuje się w sposób, który dobitnie pokazuje, że się do tej roboty nie nadaje.
James Potter funkcjonuje sobie w sposób w miarę kanoniczny i w sumie tyle. Chociaż nie, już w wieku jedenastu lat był niewyżyty.
Syriusz Black to oczywiście największy podrywacz i „pozbawiacz cnoty” w Hogwarcie, który nic złego w zdradzaniu swojej dziewczyny nie widzi. W Twoim wydaniu zdecydowanie niesympatyczny.
Dzieciństwo Remusa Lupina było w Twoim wydaniu całkiem nieźle opisane, ale trochę zgrzytnął mi ten fragment: Dlaczego Bóg nie pozwolił im żyć spokojnie? Dorastać w swoim związku, mieć dzieci, wnuki i po prostu się zestarzeć? Myślę, że Lunatyk miał od początku na tyle oleju w głowie, by zorientować się, że pomysł z dziećmi jest niezbyt trafiony. I że może mieć problemy ze spokojnym życiem.
Peter Pettigrew - wyłania się stąd zupełnie inny obraz Glizdogona, inne są jego motywy, poglądy. Za bardzo się stawia silniejszym od siebie, nazywa Regulusa „kupą smoczego łajna”… Oczywiście masz prawo do takiego postrzegania tej postaci, ale przyznam szczerze, że wersja Rowling jakoś mnie bardziej przekonuje.
Jest jeszcze paru bohaterów, ale nad nimi nie ma się co rozwodzić. Nad kreacją postaci musisz zdecydowanie popracować, jeśli zależy Ci na tym, by to opowiadanie miało ręce i nogi. Zastanów się, jakie cechy mają Twoi bohaterowie, czym różnią się między sobą, co lubią, jakie mają poglądy na temat Voldemorta, co nimi kieruje… Musisz wiedzieć o nich wszystko i starać się takie informacje wplatać w tekst, by postacie zaczęły żyć i przekonały do siebie czytelnika.

Świat przedstawiony:
Teoretycznie Hogwartu i potem świat mugoli, ale w praktyce bywa z tym różnie. Poza tym pojawiają się jakieś „dobre wróżki”, których pochodzenie nie jest wyjaśnione. Czasy Huncwotów, drastycznych anachronizmów nie zauważyłam.

Zgodność z kanonem:
Polecam ponowne przeczytanie książek i korzystanie podczas pracy z „pomocy naukowych” dostępnych w Internecie. Poniżej kilka najważniejszych potknięć:
* Sam fakt, że dziewczyna miała na sobie krawat w złoto- czerwone prążki, w jednej klatce schowana była sowa, w drugiej kot, a owa rudowłosa stała nad swoimi bagażami z wyciągniętym patykiem, był dość dziwny. - Mogłaby się panna jak mugol zachowywać? Po co paraduje w takim stroju?
* profesor Mc’Gonagall - nie wiem, skąd Ci się ten apostrof wziął. „McGonagall”.
* Vingardium Leviosa - „Wingardium”.
* Rawenclav – bo był to właśnie jego nowy dom- znajdował się na drugim piętrze, tuż obok obrazu Madame Madeleine. - Po pierwsze „Ravenclaw”, a po drugie pokój wspólny R. znajduje się w wieży.
* W prawej ręce trzymał swoją ulubioną miotłę Zmiatacza nr 11 - ten model Zmiatacza wyprodukowano dopiero w 1995 roku.
* Ulokowany na górze James kręcił się niespokojnie, nie mogąc dostrzec złotego znicza. - James Potter był ścigającym, nie szukającym.
* Teraz inaczej być nie mogło, szczególnie, że wygrana była we wspaniałym stylu i w końcu był to pierwszy wygrany mecz ze Ślizgonami w tym roku. Tak też się złożyło, że mecz wypadł w Wigilię Bożego Narodzenia, więc okazji do świętowania było więcej. - Po pierwsze, w ciągu roku gra się tylko raz z drużyną z innego domu, więc sformułowanie „pierwszy wygrany mecz ze Ślizgonami w tym roku” nie ma sensu; po drugie, mecz nigdy nie wypadnie w Wigilię. W ogóle w grudniu nie ma rozgrywek.
* - Dobra, przestań z tymi błazeństwami i chodź poszukać, bo wieczorem jest bal, a my tutaj siedzimy już dwie godziny! - Jaki bal? Jaki znowu bal?
* Stanęła przed domem przy ulicy Little Whinging - Little Whinging nie jest ulicą, tylko miejscowością, w której mieszkają Durlseyowie, a nie państwo Evans.
* – Naprawdę nie miałeś gdzie się teleportować, tylko tutaj - w Hogwarcie nie można się teleportować, prawda? Swoją drogą, na miejscu Hermiony bym się załamała. Ile razy można powtarzać?

Sposób prowadzenia narracji:
Narracja trzecioosobowa, z różnych punktów widzenia, narrator wszechwiedzący i obiektywny, ze dwa razy się ujawnił, zresztą zupełnie niepotrzebnie. Poza tym w porządku.

Styl:
Do poprawy nadaje się również sposób, w jaki piszesz. To, co najbardziej rzuca się w oczy, to fakt, że wciąż jeszcze nie masz lekkiego pióra. Czasem zupełnie niepotrzebnie starasz się opisać szczegółowo każdy gest, każdy ruch postaci, co wychodzi sztucznie, a w dodatku często i tak nie wiem, co miałaś na myśli. Poza tym potrafisz zgubić się w tym, co piszesz, więc w całym opowiadaniu panuje lekki bałagan. Wygląda to tak, jakbyś pisała wszystko na żywioł i nawet nie czytała ponownie przed dodaniem nowej notki. A gdybyś to robiła, na pewno sama zauważyłabyś różne zgrzyty i mogłabyś je usunąć.
Nie zawsze na dobre wychodzi Ci próba wzbogacenia słownictwa. Odzwyczaj się też od emotek i dopisków autorskich. Unikaj kolokwializmów: Szczególnie, że jedna połowa jej głowy była kompletnie uwalona jakimś smarem czy czymś podobnym.
Staraj się również pisać nieco dłuższe fragmenty, bo na razie strasznie skaczesz po tematach i rwiesz akcję. Seria kilkuzdaniowych części dotyczących różnych bohaterów rozprasza czytelnika. Uważaj też na to, by nie zmieniać czasu w obrębie jednego zdania czy akapitu (jeśli nie jest to uzasadnione, oczywiście) - Nawet nie miał się nad kim poznęcać, bo Snape jest u prof. Slughorna.
Musisz jeszcze popracować nad opisami. Nie skupiaj się tylko na przeżyciach wewnętrznych bohaterów - włącz wyobraźnię i przedstaw otaczający ich świat, staraj się stworzyć jakąś atmosferę. Czytelnik sam z siebie tego wszystkiego nie zobaczy i nie odczuje, musisz mu w tym pomóc. I powstrzymaj się na razie od opisywania scen erotycznych, bo takie coś: Zaróżowiła się lekko i z niechęcią odsunęła gorące wargi mężczyzny od i tak już nabrzmiałych piersi :D jest odrobinę żenujące. Pamiętaj też, żeby dopasowywać słownictwo do okazji, bo to zdanie: Wrzasnęła głośno natychmiast odpychając od siebie mężczyznę, którego buzia zawisła bezwładnie na szyi. nie brzmi dobrze. „Twarz” pasuje tu zdecydowanie bardziej. Musisz też pisać na tyle jasno, by niepotrzebne były wyjaśnienia w nawiasach: Ciemna strona oka- fioletowa, nadawała mu powagi. Tlił się w nim (w oku) zewnętrzny spokój i opanowanie. czy też: odparł tajemniczo, zakładając nogę na nogę ( nie wiedziałam, jak to napisać. Chodzi mi o te takie zakładanie nogi na nogę chłopaków. Jak łydka leży na kolanie dziwnie przekręcona. Nie wiem czy mnie zrozumieliście dop. autora ).
Uważaj na to, by dialogi Twoich bohaterów nie były o niczym, bo wtedy lektura przestaje być pasjonująca, uwierz mi. I zwróć uwagę na to, by zawsze było jasne, kto co mówi.
Nie zmieniaj niespodziewanie podmiotów zdań, żeby nie wychodziły takie kwiatki jak ten: Teraz miała zamiar położyć się spać i nie wstawać do jutra, aż do przyjęcia urodzinowego dla Dorcas. Swoją drogą, omal udusiła ją, gdy tylko zobaczyła ich powoli i spokojnie wchodzących do domu. - Raz mowa o Lily, raz o Dorcas, ale nie zaznaczasz tego wyraźnie.
Na osobną wzmiankę zasługuje Twój „talent” do obrazowych porównań. Na przyszłość zastanów się dwa razy, czy takie sformułowania mają sens i czy nie są przypadkiem odrobinę niesmaczne: Szamotała się jak naćpana krowa, kopała i biła., A w szczególności dla Jamesa, który od wczorajszego wieczora chodził szczęśliwy, jakby co najmniej się naćpał., Wyrzucił ręce przed siebie, jak pedałek i w zwolnionym tempie podbiegł do Syriusza, Poleciała do przodu, niczym nieużyteczna beczka prochu.
A na deser wypiszę kilka zgrzytów innego rodzaju:
* Znów, po raz już ostatni wyjedzie na dziesięciomiesięczny pobyt do Hogwartu. - Zaburzony szyk zdania. „Znów, już po raz ostatni, wyjedzie…”
* Wręczyła jej pod nos kupkę listów - bez „pod nos”.
* Flora znikała powoli i pojawiały się budynki - lepiej brzmiałoby po prostu: „Roślinność znikała powoli…”
* Wchodząc po schodach, zobaczył człapiącą się Lily. - Nie można „człapać się”, można „człapać”.
* Za szkłami skrywały się brązowe oczy, nieskładnie pomalowane tuszem i dużą ilością niebieskiego cienia do powiek. - To już prędzej „nieudolnie” albo „nieumiejętnie”.
* Dało się słyszeć od wesołych pogwizdywań, aż po piski rozemocjonowanych nastolatek. - „Dało się słyszeć wesołe pogwizdywania i piski rozemocjonowanych nastolatek.”
* Widok, który można było zobaczyć rozśmieszył prawie cały tłum. - Masło maślane. „Widok, który ukazał się ich oczom…”
* Odwróciła się na drugi bok i podwinęła kolana pod samą brodę. - „podciągnęła”.
* Oczywiście na czele całej tej bandy najbardziej wystawała głowa Nancy Sweatmon. - Na czele bandy można stać, a głowa może wystawać na przykład z tłumu.
* Przewertował wzrokiem całą bibliotekę - przewertować można książkę.
* Podrzucił podręcznik i wcisnął sobie pod pazuchę - „za pazuchę”.
* Zauważył jak jeszcze bardziej zaczerwieniają się jej policzki i z triumfalnym uśmiechem wyprostował pierś. - „wypiął pierś”.
* Naprzeciw niej widniało okno, z którego wydobywał się widok błoni - widok się z okna nie wydobywa, może się co najwyżej roztaczać.
* Wiele osób spekulowało niejaką ciążę dziewczyny lub śmierć kogoś bliskiego. - Nie utrudniaj sobie życia: „Wiele osób podejrzewało ciążę dziewczyny lub śmierć kogoś bliskiego.”
* - Vingardium Leviosa – powiedział, celując w walizkę. Ta za przykładem różdżki podniosła się i przelewitowała nad głową Seana. - „Za przykładem różdżki” to złe sformułowanie, bo przecież różdżka nie przelewitowała nad głową Seana. Najlepiej ten fragment wyrzucić.
* Po wstępnych prawach i obowiązkach ucznia, chłopak miał czas dla siebie - po wstępnych prawach co? „Po zapoznaniu się z prawami…”
* Po kolei przestudiował każdy mebel stojący w jego pokoju. Jako jedyny mógł mieć swój własny pokój. - powtórzenie.
* Cały Hogwart piętrzył się tuż przed wejściem do Wielkiej Sali - skróty myślowe nikomu nie wychodzą na dobre. Chyba sama przyznasz, że brzmi to śmiesznie?
* Położyła mu rękę na piersi i zatrzepotała zalotnie długimi rzęsami. Uskrzydliła go zupełnie zakładając długą nogę i o ile to było możliwe, przysunęła się jeszcze bliżej. - Gdzie mu tę nogę założyła?
* Każde drzewo, każdy krzak i gałęzie zdawały się żyć i mówić: Won! To nasze miejsce! - Niewychowane, skubańce. Już „Precz!” brzmiałoby lepiej.
* Zatrzymał się dopiero na moście, aby zaczekać na włóczącego się za nim Petera. - „wlokącego się”.
* Wskazała palcem na jego tors, a później lekko nim pokiwała, żeby odszedł - torsem pokiwała?
* Przecież on w życiu nie zabił żadnego człowieka! Ani zwierzęcia! Toć to jest… nienormalne! - „Toż” ewentualnie. Aczkolwiek i tak do Petera takie słownictwo nie pasuje.
* Dlatego rezygnując z przywileju każdej dorosłej osoby wstała z podłogi i podeszła do okna, by mimo zdobytej wiedzy pooglądać odkryty przez upał niczym wyrzeźbiony tors mężczyzny z naprzeciwka. - Zdanie-koszmarek.
* Tymczasem Japończyk z daszkiem, zakrywającym oczy szedł w kierunku metra. - „Japończyk z daszkiem” sprawił, że na pewno Twojego opowiadania nie zapomnę, ale nie tędy droga do zdobycia czytelnika. Daszek miała czapka.
* Po jego prawej stronie jakiś samochód zaczął trąbić klaksonem i wrzeszczeć. - Wrzeszczący samochód to ewenement na skalę światową.
* Nie mogąc słuchać dalej tego wycia naciągnęła kawałek bluzy i wybiegła szybko przed dom - który kawałek bluzy naciągnęła? Nie mogła po prostu jej założyć?
* Przyjaciele mogli usłyszeć stłumiony szloch, który przypominał konające zwierzę. - Szloch przypominał zwierzę? A co to za dziwo?
* Przykryte czapką oczy zionęły każdy jej kawałek ciała. - ???

Poprawność językowa:
Mnóstwo błędów wynikających z nieuwagi (czyli przede wszystkim literówki), których przytaczać nie będę, bo szkoda czasu. Przydałoby się też powtórzyć zasady interpunkcji. Poniżej kilka przykładów błędów innego rodzaju.

Błędy ortograficzne:
* Z resztą opowiem Ci, jak się spotkamy - „zresztą”.
* Dziewczyny też pewnie były by bardzo miłe - „byłyby”.
* To nie znaczy, że macie je wywarzać! - drzwi się „wyważa”.
* Na wierzchołkach wierz, jak i na czubkach drzew także krył się anielski puszek. - „wież”.
* Zrobił z ust dziubek i zaczął nad czymś intensywnie myśleć - „dzióbek”.
* Szwędał się bez celu - „szwendał”.
* Nasz koleszka Voldi zaatakował kolejnych mugoli - „koleżka”.
* Toshiaki nie zwrócił na to uwagi, chodź światło bijące od lampy padało wprost na jego oczy - „choć”.

Błędy gramatyczne:
* Niezauważona usiadła na jedno z krzeseł - „na jednym z krzeseł”.
* – Zajmij się tą małą rudą – rozkazał dla Boba jego kolega. - „rozkazał Bobowi”.
* Niczego świadom James odwrócił się na dźwięk głosu przyjaciela. - „Niczego nieświadomy…”
* przysłuchiwał się aksamitnemu głosowi koleżance - „głosowi koleżanki”.
* Wstając, po jego policzkach poleciały kropelki łez - dwa różne podmioty w zdaniu z imiesłowowym równoważnikiem zdania to zdecydowanie zły pomysł.
* Po prostu denerwuje mnie to, że oni robią coś, co mogłoby zaszkodzić naszemu domu - „naszemu domowi”.
* Pod wpływem świec, pokój wydał się dla Petera jeszcze bardziej obskurny i brzydki. - „wydał się Peterowi”.
* Ku jemu niezadowoleniu wszyscy się w nim znajdowali - „Ku jego niezadowoleniu…”
* Wyobraźcie sobie, że większość uczni jest płci pięknej - „większość uczniów”.
* Coraz szybciej, coraz mocniej, coraz szaleniej! - „szalenie” stopniuje się „bardziej szalenie”.

Błędy logiczne i merytoryczne:
Poczułam potrzebę wykorzystania kategorii wprowadzonej przez Humę. To niedobrze.
* odpowiedziała ma na wydechu właścicielka sowy. - Widziałaś (a właściwie słyszałaś) kogoś mówiącego na wdechu?
* Przymknęła powieki, wsłuchując się w ciche skrzypienie ognia. - Ogień trzaska, ale nie skrzypi.
* Długie ciemne włosy wypływały spod zielonej poduchy, informując, że owa osoba jest na pewno płci pięknej. - Twierdzisz, że płeć brzydka nie miewa długich włosów?
* Nadepnęła na kawałek patyka, który z brzękiem połamał się, roznosząc w okolicy cichy dźwięk. - Patyk nie jest z metalu, więc nie brzęczy.
* Sądzę, że jest na odwrót – rzekł, przewracając stronę książki na drugą stronę. - Stronę na drugą stronę? Już prędzej kartkę.
* - I kto to mówi – mruknęła pod nosem, modląc się, żeby tego nie usłyszał. - Skoro modli się o to już w trakcie mówienia, to równie dobrze mogłaby nic nie mówić i efekt zostałby osiągnięty w stu procentach.
* - Skąd znasz moje imię? – zapytał zszokowany, wypluwając szmatę z ust. - Zawsze żyłam w przekonaniu, że ludzi knebluje się tak, by nie mogli knebla wypluć i zacząć krzyczeć. Nawet w „Czterech pancernych” używali gwoździa do pozbycia się szmat z ust, więc łatwość, z jaką robi to Twój bohater, jest podejrzana.
* Przed oczami migały jej obrazy poszarpanych ludzi, okropnych kłów wystających z pyska tych bestii, śmierć jej najbliższej osoby, aż w końcu najgorsze. Noc, w której to ją wilkołak zaatakował osobiście. - Bo jej rodziny nie atakował osobiście, tylko przez posłańca. Albo listownie.
* Gdyby bardziej kochali swoją jedyną córkę, to na pewno nie dopuściliby do takich sytuacji, jak ta, kiedy w ich domu kilkoro wilkołaków na nich napadło. - Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego.
* Cień słońca padł jej na twarz - co rozumiesz przez „cień słońca”? Jak słońce może rzucać cień?
* Przybliżył się do zaczerwienionej buzi Lily i potarł jej nosek swoim, zupełnie jak to robią pingwiny. - A nie Eskimosi?
* - Proszę ładnie zapakować i oprawić w wstążeczkę - oprawić można w ramkę.
* - Pięćdziesiąt galeonów – burknęła znudzona ekspedientka, podając pudło z suknią. - 500 dolarów za kieckę? Czy to aby nie przesada, żeby uczennica Hogwartu wydawała tyle kasy?
* Zawisł wychodząc z wanny z jedną nogą w górze, wpatrzony w dziewczynę, która z impetem wparowała do łazienki. Zbyt zdezorientowany wejściem smoka Ann zupełnie zapomniał o tym, że jest nagi, ociekający wodą, a jego ciało jest przyozdobione jedynie gęstą, na szczęście pianą. - Ja zazwyczaj spłukuję pianę, zanim wyjdę spod prysznica czy też z wanny, ale może się nie znam.
* Otworzyła duże, własnoręcznie zdobione drzwi. Dorcas nie wiedziała, kto malował, rzeźbił czy co tam robił z tymi drzwiami. - Własnoręcznie? To znaczy, że Dorcas je zrobiła?
* – Się masz, Anulka! – Wykrzyknął Syriusz - jak mu wyszło to zdrobnienie od Anastazji?
* – A co mogę dostać za dziesięć knutów? (…) – To poproszę szarlotkę i bardzo gorącą czekoladę - hm, za 20 centów to by tego raczej nie kupił.

Wulgaryzmy, idiotyzmy, słowotwórstwo:
Idiotyzm się znalazł: Spragnione usta znalazły ujście na jej słodkich wargach. Nie wiem zupełnie, co miałaś na myśli. Mnie tam pragnienie kojarzy się bardziej ze źródłem niż ujściem…

Podsumowanie:
Przykre jest to, że nie dostrzegłam większych postępów na przestrzeni czasu. Widać jednak, że masz zapał i lubisz pisać, więc absolutnie nie namawiam Cię do porzucenia tego hobby. Jeśli jednak chcesz napisać coś dobrego, musisz bardziej się przyłożyć, nie ma rady. Zaplanować fabułę i dopieszczać każdy rozdział przed publikacją. Nie iść na łatwiznę, ale też nie porywać się z motyką na słońce. W tej sytuacji najlepiej byłoby zacząć coś nowego, może autorskiego. Dużo czytaj, bo to też wyrabia styl i ćwicz. Mam nadzieję, że przynajmniej część moich rad przyda Ci się w przyszłości. A to opowiadanie jest, cóż, ledwo Kiepskie.


[Powrót] Komentuj






Traq >> 19.05.09 o 22:43 >> brak www
Cóż, pamiętam jeszcze swoje pierwsze opowiadania, więc chyba rozumiem, o co Ci chodzi :)
Co do postępu - w porównaniu z innymi opowiadaniami, gdzie widziałam wyraźną zmianę w stylu, sposobie prowadzenia fabuły itd., w Twoim nie było to tak widoczne. Nie przeczę jednak, że zrobiłaś jakiś krok naprzód, zresztą sama to czujesz, jak widać.
A pisanie do szuflady wcale nie jest złym pomysłem :)

Pozdrawiam.

---

Misiam >> 19.05.09 o 21:55 >> brak www
Hm. Spodziewałam się, że będzie gorzej xD
Szczerze mówiąc to nieźle uśmiałam sie w momentach, w których uświadamiasz mi jak niektóre błędy są po prostu głupie :D
Nie chcę się usprawiedliwiać ani nic, ale zaczynałam to pisać jak miałam te swoje 15 lat. Więc wiadomo 'burza hormonów'. Poza tym myślałam chyba jak przeciętna piętnastolatka, która pragnie wspaniałej miłości, więc co się dziwić że wyszło stereotypowo :P
Co do kanonu, to nigdy nie sprawdzałam czy wszystko się z nim zgadza :D
Wyszło chaotycznie i nie ma co się oszukiwać okropnie, ale i tak się cieszę, że zaczełam pisać te opowiadanie, bo może Ty nie zauważyłaś postępów u mnie, to jednak ja, widząc prace, które pisałam wcześniej, widzę je xD Co prawda teraz, po niemal rocznej przerwie w pisaniu, zapewne 'mój styl' uległ destrukcji, ale nie wiążę już planów na przyszłość z pisaniem.
Ah! Jeśli chodzi o Toshiakiego, to też mi się podoba jego wątek :P To dlatego, że jest Japończykiem xD W zasadzie to niedawno nawet myślałam, żeby pisać tylko o nim. Ale tylko dla siebie raczej. Blogi mi się przejadły.
Zaatem, dziękuję za ocenę :D Chyba ją sobie skopiuję, żeby na przyszłość, jak mi znów przyjdzie do głowy zacząć pisać, to zobaczyć jakich błędów na pewno nie robić :D
Pozdrawiam :*

---