Huma Bezimienny informuje >> 05.02.09 o 11:02
W związku z zamieszczoną na blogu
My Soulmate informacją o zawieszeniu bloga i rezygnacji z oceny, blog nie będzie oceniany i wypada z kolejki.
Z kolejki usunięty zostaje także blog
Podążając za codziennością, który na chwilę pisania niniejszej informacji składa się z równo 0 (słownie: zera) notek. Dziwi mnie to o tyle, że został on do oceny zgłoszony już dawno temu, nie wiem więc, co działo się z opowiadaniem w tym czasie. Czekam na informację od autorki.
Jednocześnie mam mały apel do wszystkich zgłaszających się do naszej, czy jakiejkolwiek innej, bo zapewne nie tylko nas dotyczy problem, ocenialni. Nie wińcie nas za długi czas oczekiwania na ocenę. Jesteśmy tylko ludźmi, jak i wy. Mamy swoje życie, szkołę, pracę czy rodzinę. Nie jesteśmy w stanie poświęcić całego wolnego czasu, którego i tak mamy mało, na ocenianie Waszej twórczości. Robimy to, bo lubimy i chcemy Wam, autorom, pomóc. To nie jest praca na etat. Przykro mi więc czytać informację, że ktoś ciągnie opowiadanie do przodu tylko dlatego, że strasznie długo czeka już w kolejce do oceny, a nie chce z niej wypaść. Spójrzcie w takim momencie na długość naszych kolejek (taka lista po lewej stronie) i zastanówcie się, ile czasu i pracy musimy poświęcić, aby ocenić Wasze opowiadania. Więc jeżeli nie chcecie otrzymywać ocen jednozdaniowych w stylu "A takie sobie było, można przeczytać, ale po co", zrozumcie nas i okażcie odrobinę cierpliwości.
I uwaga na koniec tego apelu. Jeżeli sami uważacie swoje opowiadanie za gniota, piszecie tylko z rozpędu, albo pod przymusem, nie zależy Wam na jakości tekstu i jego przyszłości, nie katujcie nas koniecznością jego oceniania. To strata naszego i Waszego czasu. Lepiej wziąć się za projekt, który chcecie ciągnąć z własnej woli, i w który włożycie serce. W innym przypadku nasze oceny to tylko kilka stron bezużytecznej bazgraniny.
[Powrót] Komentuj
Lilith >> 05.02.09 o 18:06 >> brak www
Słusznie, słusznie, pretensje mogą mieć dzieciaki z podstawówki, którre mogą sobie pozwolić na spędzanie całego dnia przed komputerem. Jak ktoś sam przez pół roku nie może dodać notki, bo zwyczajnie nie ma kiedy, to rozumie też oceniających, którzy muszą włożyć w to co robią jeszcze więcej pracy, bo łatwiej jest pisać, niż oceniać pożądnie cudzą bazgraninę. I na odwrót - doceniam Poczochrane właśnie za to, że nie oceniają częstotliwości pojawiania się notek i ilości oraz jakości komentarzy. Pozdrawiam!
---
Riuka >> 05.02.09 o 17:53 >> brak www
Ja też się podpisuję.
I przy okazji zapytam, co powiecie na taki pomysł, żeby nie miało znaczenia kiedy ktoś dodał ostatnią notkę, o ile autor jest oceną zainteresowany? Mnie się zawsze na Poczochranych podobało, że nie ma żadnych ograniczeń czasowych, ale jeśli ktoś dawno zapomniał, że w ogóle pisał opowiadanie, to może nie ma sensu się tak bardzo poświęcać? Co innego, jeśli ktoś ma zamiar kiedyś kontynuować - wtedy wskazówki są przydatne.
Jak myślicie?
---
Kot Czarujący >> 05.02.09 o 17:05 >> brak www
Ps. Na Poczochranych nie ma znaczenia kiedy ktoś dodał ostatnią notkę, o ile blog jeszcze istnieje.
---
Kot Czarujący >> 05.02.09 o 15:56 >> brak www
Kot się podpisuje pod apelem całym sercem.
---