Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr 198 - Kot Czarujący ocenia "Jeyka"
1. Oceniamy tylko blogi z opowiadaniem. Niezależnie od tematyki i serwisu.
2. Zgłoszenia przyjmujemy w "Zapisach".
3. Musisz dodać nas do linków (lub ulubionych). Ewentualnie wkleić buton.
4. Blog musi posiadać przynajmniej 5 notek (Z OPOWIADANIEM!).
5. Nie oceniamy blogów nieaktualizowanych od 6 miesięcy.
6. Do ponownej oceny można zgłosić się po upływie sześciu tygodni.
7. Nie lubimy popędzania.
8. Uważamy, że autor/autorka opowiadania powinien/powinna skomentować naszą analizę.
9. Pożądana jest konstruktywna (!) krytyka naszych ocen. Także od osób nie będących autorami danych opowiadań.
10. Prosimy o wybranie oceniającego.
11. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu (lecz co tu zmieniać?).



Co oceniamy?

1. Pierwsze wrażenie
2. Wygląd
3. Fabułę
4. Postacie
5. Świat przedstawiony
6. Ewentualną zgodność z kanonem
7. Sposób prowadzenia narracji
8. Styl
9. Poprawność językową
10. Wulgaryzmy, idiotyzmy, "słowotwórstwo"
11. Podsumowanie





KOLEJKA:

RIUKA:
Chameleon
X-Men Evolution
Siła tradycji
Crooked thought
Rysunki martwych dusz
Hogwart eksperymentalny
Pradawni
Moonika
Consercius
Skikanton skrzynia
Fame Maya


KOT:
Kryptonim Krokodyl
Tropem zbrodni
Identity
Nawia
Małpie figle
Remus Lupin yaoi
Turn the page |2|
Snares
Asherah
Czarne karty
Szkoła Wyprzedzania
Zmierzch Bogów
Ekspresem do Hogwartu
Paula opowiadanie love th
Opowieści po drugiej stronie szuflady
Connie Rohan
Katarina
To tylko Pati
KOLEJKA ZAMKNIĘTA

MEADA:
Remus Severus
KOLEJKA ZAMKNIĘTA


TRAQ:
Ninja feelings
Du
Slayers Teoria Chaosu
Zakamarki wyobraźni
Ruciński
Le chant du coeur
Oddział Specjalny
Akkarin Sonea
Annie
Heavenly Legend
Adolescencja
Another now mermaids
In umbra
Oroczi


HUMB:
Oog
I am dying of love
Kroniki Aínäl
Film życia
Dark Ayume
Mała rzodkiewka
Panienka Potter
Życie Lily Evans


ANNISELLE:
36
Siman
Pieśni wiatru
Wiecznoczas
Maigre-rai
Nadiowe
Roji


395213

avatar

Dodaj do ulubionych



OCENIAJĄCY



ZAPISY:

Zapisz się
Zobacz



Spis ocenialni
"Zło konieczne"

- tu możecie nas ocenić i znaleźć inne ocenialnie



OCENIONE:

WYBITNE:
Wspomnienia Remusa (2)
Żona dla Śmierciojada (106)
Cinema paradiso (107)
Industrial Diseases (110)
Nowe Dzieje (203)
Opowieści z Anterii - Isilianos (227)


DO IDEAŁU JEDEN KROK:
Devise la Pucelle (4)
Zmierzch (94)
Dianilia (95)
Poświęcenie (108)
Siedem Lat na Monachium (114)
Ameron (117)
Sinis (127)
Taste of Blood (140)
Królestwo Trójcy (214)
Minstrella (250)
McGonagall (253)
Imię Krew Przysięga (258)
Znikające gwiazdy (267)
Dies Ater (272)


BARDZO DOBRE:
Cat in the shadow (14)
Ostrze Miłości (17)
Rozmowa z aniołem (35)
Dodzia pisze (36)
Sounds of Silence (40)
Opowiadania Tinuviell (55)
Morze czarnej krwi (58)
Kraina nieznana (62)
Mojaa twórczość (71)
Caitria Stairoth (78)
Broken Glass (93)
Odmienne Światy Świadomości (118)
Dyskretny Urok Smoków (137)
Zabójcy Aniołów
(155) (234)
Portret Szyszki (158)
Kasai (160)
Are you afraid (170)
Znikające gwiazdy (192)
Traumbild (205)
Widzący (209)
Huśtawka na końcu świata (228) (270)
Dotyk Anioła (230)


CAŁKIEM, CAŁKIEM:
Pani Otchłani (16) (113)
Anna Abuckle (23)
W innym świecie (28)
Mystic Saga (31)
Scaeva (39)
Jennifer Eagle (50)
Plectrude story (59)
Defix Medalion Zagłady (68)
Weird story (70)
Dancing with death (87)
Ciepłe i puchate (119)
Schafer (120)
Wyspa Łabędzia (122)
Lina Naito (151)
180 Stopni (154)
Out of Ordinary |2| (157)
Droga (171)
The Fear (172)
Stracony Czas (187)
Shadowblade (188)
Znak (189)
Sny Lilith (194)
Pamiętnik z Zakazanego Lasu (202)
Mała diablica (204)
Szepty i krzyki (213)
Duath Minen (217)
Turn the page (221)
Stories by Zireael (222)
Tokio Hotel. Wakacyjna Przygoda (224)
Cost of living (226)
Dotrzeć do kresu Chaosu |2| (231)
Zwierciadło Czarnoksiężnika (232)
Znana historia panny Evans (233)
Per aspera ad astra (235)
Gretta G. (241)
Zapomniane dusze (251)
Szukając duszy (257)
Severus alternatywny (260)


ŚREDNIE:
Anarelle (15)
Aurora Black (19)
Zapomniane drzwi (20)
The Fantasy Chronicles (32)
Zakazane dno (56)
Juliette Black the elf (65)
Out of Ordinary (67)
Zakład TH (75)
Wampir Sonia (79)
Cherise Vivien (80)
Podwójna Perspektywa (98)
Iram (100)
Yennefer (105)
Lost Memories (112)
Odyseja lustrzana (123)
HP od 17 lat (128)
Krucza Wieża (132)
Pierwszy mundial (139)
Słupinkowa Szkocja (147)
Tajemnicze Przebudzenia Misato (161)
Agnesii (163)
Poszukiwanie Medalionów (180)
Anne Riddle (183)
Lily James Love (185)
Kitty Potter (193)
Gniew woźnego (197)
Dotrzeć do kresu Chaosu (199)
Pestka miłości (208)
Motyl (210)
Przeznaczenie (229)
Requiem dla morza (239)
Gavrille (242)
Sui Generis Umbra (244)
Ekscentryk (247)
Książę (248)
Złotawa rybka (259)
1915 (263)
Taka historia (269)
Zbiorowa Aberracja Jaźni (274)
Chikachev (275)


TAKIE SOBIE:
R-i-p (9)
Alkohol, prochy i ja (11)
Avara (33)
Pisze sercem (44)
Klolicek (49)
Dyta 157 (54)
Laura Grocer (72)
Viola Lourdaud (73)
van Kensinghton (84)
Ren life (89)
Mina's life (90)
Wyjątkowy Dar (91)
Eresse (101)
Oblicze Przyjaźni (115)
Uwierzyć w Siebie (121)
Zbrodnia i kara (126)
Klolicek (149)
Liebe und Qual (152)
Doireann (159)
Dotykiem (165)
Smoczątko (168)
Zakątek dobrej nadziei (173)
History of love (181)
Tokio Hotel opo (182)
Die hoffnung (195)
Jeyka (198)
Aka na sukces (218)
Tożsamość Wroga (220)
So different worlds (225)
Etyka zawodowa (243)
Naznaczony (256)
Kleptomanka nadziei (261)
Blue Origins (264)
Niezapominajka Lily |2| (265)
Na własnych skrzydłach (268)
Thirst (273)


KIEPSKIE:
Falconwomen (3)
Even in death (5)
Tokio Hotel und ich (6)
Przygody elfki (7)
PJP (18)
Moja historia (21)
To tylko mój świat (26)
TH i Maria - story (37)
Kse-nia (43)
My city - my story (45)
Kaligaris (46)
Opowieści z Hogwartu (47)
Paulineczka33 (66)
Syriusz i Severus (82)
Malaria i jej schizy (86)
Pirackie życie (97)
Being Sarcastic (102)
Lotiel (116)
In the winter (124)
Tajemnice Or Ile (129)
Jak pozbyć się Jamesa Pottera (134)
Looking for father (141)
Statek Marzeń (143)
Blue X-men Evolution (150)
Agent's life (153)
Cognosce te ipsum (162)
The oldest story (164)
Lily's adventures (167)
Quo vadis baby (178)
Pirackie opowieści Pauliny (186)
Huncwotki w Hogwarcie |2| (200)
Hogwarckie love story (201)
Tatia Story (206)
Rude Uczucia (211)
Granice Postrzegalności (212)
Potter in Hogwart (216)
Wróciłam (219)
Opowiadania Mroophki (223)
Moret (236)
The cruel circus (237)
Dreams of my love (245)
Misiam (246)
Bitte (249)
Taisetu na Hito (252)
Tańcząca w deszczu (254)
Zasmarkany Werter (266)
Panna Marple (276)


DLA ODWAŻNYCH:
To już czas (10)
Diary by Hermiona Granger (27)
Harry i Hermiona (29)
Rebel girls (51)
Gryphon rider (60)
Jetzt Rette Mich (74)
Snape world (76)
Punky TH (85)
The Pink Panther (88)
Kaktus (96)
Córka Anioła (99)
Opowiadania Eileen (111)
Francuski pocałunek (142)
Evans Snape Potter (148)
Dead Me (175)
The system after tomorrow (176)
Niezapominajka Lily (177)
Wojna Płci (179)
Hermiona and Draco (184)
Czarna Perła (255)
Fifth Element (271)


TROLL:
Hermione and Draconik (1)
Opo (22)
Tokio Hotel Story - Heart (24)
Emily Smart (34)
Cała ja diary (41)
Cruel world (53)
Niezależne Story (61)
Chinese history (63)
Victoria Snape (69)
Anastory (77)
Niezależny Pamietnik z Hogwartu (81)
Niesłodka idiotka (104)
Unfailing (135)
Saraswathi (144)
Stich im gluck (156)
Manish (166)
Galactik football opo (174)
My Magic Friends (190)
Our story (191)


POMOCY!:
Fasola (30)
Kwiaty we włosach (42)
TH 4 ever Ash (48)
Story Bill Kaulitz (52)
Inna piratka (57)
Bajki JAMP (64)
Nicola (83)
Cass (92)
Idealny Błąd (103)
Bądź Mym Marzeniem (109)
Ironia (125)
Zza ścian (130)
Tom Kaulitz Story (131)
Tom Bill Kaulitz for Ever (133)
Pamiętniczek Lily E. (136)
Wakacje Tokio Hotel (138)
Huncwotki w Hogwarcie (145)
Draco Hermiona Love (146)
We are good guys (169)
Elfi świat (196)
Sims życie (207)
Zakochana złośnica (215)
Kuż (238)
Opka o Cindy (240)
Dziecko mafii (262)




ARCHIWUM:

Od lutego 2006 do grudnia 2008 działaliśmy na mylogu.

2008
grudzień
(archiwum ocen z myloga)

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień




POLECAMY:

In My Opinion
Forum dla oceniających
Spis ocenialni
"Zło konieczne"








Lay



Ocena nr 198 - Kot Czarujący ocenia "Jeyka" >> 28.12.08 o 17:40

Kot miał szlachetny plan skończyć już w piątek, ale niestety się nie udało, i to wcale nie dlatego, że Koty w zimie tylko śpią ;)

Jeyka

Pierwsze wrażenie
Mało sobie języka nie połamałam, próbując wymówić nazwę bloga, więc nawet nie pokusiłam się o myślenie, cóż to może właściwie oznaczać. Po tym, jak już odczekałam swoje na otwarcie się strony, to miałam chęć zakrzyknąć: „lisek firefoxa!”, albowiem dokładnie z tym skojarzył mi się główny obrazek. Natomiast po zerknięciu na tytuły rozdziałów, zaczęłam się zastanawiać, cóż to może być „cielesna forma miecza”, gdyż zawsze wydawało mi się, że miecz to jednak jest przedmiot dość cielesny.

Wygląd
Całkiem ładnie, gdyby jeszcze się tak długo nie wczytywało. Blog składa się z trzech ramek, z lewej menu, z prawej opisy bohaterów, a na środku, pod wspomnianym „liskiem”, znajdują się notki. Wielkość czcionki mogłaby być ciut większa, a poza tym wszystko jest jasne i czytelne, i na szczęście nie ogłusza mnie od wejścia muzyka.
Co ma „lisek” do opowieści (na dodatek powiązany jakimś wisiorkiem), nie mam na razie pojęcia. Przekopiowany tekst do Worda w mojej ulubionej czcionce zajął siedemdziesiąt osiem stron, więc będzie co czytać.

Fabuła
Dawno, dawno temu... a może nie tak dawno, w Tokio mieszkała sobie roztrzepana, tchórzliwa nastolatka, na którą pewnego dnia spadło wiele niezrozumiałych zdarzeń. Nie dość, że w zupełnie zwyczajnym mieście spotkała potwora (a może Potwora), to jeszcze mówiący kot poinformował ją, że posiada jakieś moce i jest czarodziejką... Stop, to może jednak nie ta bajka. Przynajmniej nie do końca, ale w zasadzie dość podobnie.
Początek jest słodki i niewinny, ot, zwyczajna nastolatka i jej zwyczaje problemy, a więc szkoła, przyjaciółki i odwieczny problem, jak aktualnego Jego poderwać..
Tak więc nasza główna bohaterka, Agnes (Aga) Jey, ma prawdopodobnie trzynaście lat, chodzi do szkoły, posiada dwie przyjaciółki, Justynę (Just) i Mary, oraz, dla kontrastu, dwie nieprzyjaciółki, Ninnę i Vannesę. Podoba się jej niejaki Dawid, a przez gadu-gadu rozmawia namiętnie z Inkiem.
Dla lepszego zrozumienia późniejszych wydarzeń, należy wspomnieć o legendzie, którą opowiada jedna z uczennic na lekcji języka polskiego. Tyczy się ona niejakiej Pandory, która otrzymuje od męża w podarunku klejnot - Czarny Rubin. Rzeczona żona jest czarownicą, a Rubin okazuje się być magicznym artefaktem, stąd też wykorzystuje go do przejęcia władzy nad światem. W dokonaniu tego przeszkadza jej niejaka Elibel wraz z Zakonem Heliwell. Pandora zostaje spalona na stosie, gdzie rzuca swoją ostatnią klątwę – jej dziesiąty potomek ma odzyskać Czarny Rubin i przejąć władzę nad światem. W odpowiedzi na to Elibel naznacza swojego dziesiątego potomka jako obrońcę i strażnika Rubinu, a także wraz z zakonem tworzy magiczną Różdżkę Tęczy . Informacje o tym, gdzie ukryte są Rubin i Różdżka, mają być przekazane naznaczonemu potomkowi.
Początek opowiadania to opis typowego życia nastolatki i jej środowiska, czyli przyjaciółek, nieprzyjaciółek i szkoły. Pierwszy przejaw tego, że być może będzie coś więcej, pojawia się w rozdziale „Biblioteczny szał”. Aga poszukuje w bibliotece informacji na temat kolejnej legendy, która ją zafascynowała, wpada też przez przypadek na chłopaka o imieniu Igor. Podczas grzebania w dziale legend spada na nią regał z książkami. Jak się okazuje, regał nie przewrócił się sam z siebie, tylko pomogły mu Ninna i Vannesa w odwecie za wcześniejsze oberwanie ciastem na stołówce.
Agnes myśli, że umiera i wtedy słyszy jakąś pieśń oraz widzi kobietę, która wyciąga do niej rękę. Agnes przelatuje przez książki i leci w stronę światełka w tunelu. A następnie traci przytomność.
Jak się okazuje niewiele później, regał nie uszkodził za bardzo naszej bohaterki, gdy ta wraca do domu, mamy okazję zapoznać się z jej rodziną. Następnego dnia Aga ląduje u dyrektora za bicie się z Igorem (poznanym w bibliotece i nowym sąsiadem z ulicy), za co oboje w ramach kary mają sprzątać klasy, zamiast wycieczki do Aquaparku. W wyniku tych wydarzeń i późniejszej rozmowy na gadu-gadu, okazuje się, że Igor to Inek. Przy okazji tego odkrycia nasza bohaterka zobowiązuje się pomóc Inkowi w realizacji jego diabelskiego planu, czyli podrzucić nauczycielom do kawy środek przeczyszczający.
Rzeczy dziwne i dziwniejsze zaczynają dawać o sobie znać, gdy Aga spotyka na ulicy swoją roztrzęsioną koleżankę, Kalosza (zdaje się, że nigdzie nie padło imię tej dziewczyny), która twierdzi, że spotkała na ulicy potwora (tudzież Potwóra).
Panna Jey oczywiście nie byłaby sobą, gdyby nie wybrała się na poszukiwanie potwora. Co niespecjalnie dziwi, oczywiście na niego natrafia. Potwór zostaje pokonany przez „piękną, wojowniczkę o miłość i sprawiedliwość” w turkusie (tak sobie w myślach nazwałam tą postać), a na czole Agnes w strugach krwi wycina się jakiś znak. Jak się okazuje „czarodziejką”, która ratuje Agę, jest nie kto inny, tylko jej nauczycielka języka polskiego, Georgia Kenic. Nasze dziewczę okazuje się być reinkarnacją siostrzenicy pani Kenic, a na dodatek opiekunką Serca Świata. A Serce Świata, by się nie wgłębiać w namiar tłumaczeń, z tego co zrozumiałam to taki srebrny kryształ, jak w „Czarodziejce z księżyca”, który, co pewnie nie dziwi, zmienia swoją opiekunkę w „czarodziejkę”. Należy też dodać, że po śmierci swojej siostry, to Georgia (a właściwie Gelidel) przejmuje opiekę nad klejnotem. Opiekunką Serca Świata z kolei może być tylko dziewica. Tutaj muszę dodać, że ukwikałam się niesamowicie przy wynikającym z tekstu stwierdzeniu, jakoby dziewictwo można było utracić poprzez przytulanie się, czy trzymanie za rękę z chłopakiem.
Tego wszystkiego dowiadujemy się około dwudziestej strony, czyli, jak widać, akcja pędzi z kopyta.
Stąd też, by nie rozpisywać się przez kolejne pięć stron, w ogromnym streszczeniu:
Agnes otrzymuje klejnot, przechodzi kilka prób, gdzie między innymi mało nie zostaje zgwałcona przez potworasy, pokonuje trolla, a następnie kolejny raz podpada dyrektorowi w szkole (środek przeczyszczający). Dyrektor okazuje się być demonem, a w efekcie starcia z nim Aga trafia do innego wymiaru. Tam ratuje ją niejaki Sensei i odprowadza do Rady Opiekunek. Niestety, Anges podczas starcia z Demonicznym Dyrektorem zostaje podrapana przez Ogary Piekielne, w efekcie czego grozi jej: Rana zadana przez stworzenie pochodzące z piekła sprawia, że istota staje się coraz bardziej mroczna... Aż w końcu staje się demonem... Ale nie takim, co może mieć ludzką postać, żyje wśród ludzi. Staje się demonem bez własnej woli, opętanym . Kapłanki (Opiekunki) w tajmniczej krainie nie są w stanie uratować Anges, więc ta umiera. I trafia do piekła, które jest gorące i mamy w nim mnóstwo różnych stworów, a także (bo jakże by mogło go zabraknąć) Szatana. Wielki Zły pocałunkiem odbiera dziewczynie duszę, która trafia do Hadesu (dusza, nie Aga). W piekle Agnes zdobywa przyjaciela w demonie, który wygląda jak minotaur i nazywa się Horu. Agnes, gubiąc się podczas spaceru po twierdzy Szatana, trafia pod bramy piekielne, gdzie znajduje ją Horu. Nie obywa się bez kary – ma ich pożreć Cerber. Jednak dziewczynę ratuje moc Serca Świata, oczywiście Szatan je jej odbiera i planuje ją zgwałcić (chyba wszyscy Źli mają tutaj jakąś obsesje gwałtu), niestety przerywa mu tę czynność wiadomość, że demony szturmują bramy piekielne. Do piekła trafia też Inek, który odnajduje miecz z „duszą”. Miecz oczywiście próbuje przejąć kontrolę nad chłopakiem, a także zmienia jego wygląd (w końcu po coś są te czarodziejskie przedmioty). Pomijając dalsze perypetie i podsumowując: Inkowi, Horu i Agnes udaje się wydostać z piekła, przepływają Styks oraz trafiają pod bramę prowadzącą do Hadesu. Próbują ją sforsować, bo Aga i Horu chcą odzyskać swoje dusze. Na tym akcja opowiadania się kończy.
Szczerze muszę przyznać, że nie przypominam sobie, kiedy ostatnio się tak uśmiałam, czytając jakieś opowiadanie. Przynajmniej do połowy miałam głupawkę totalną, podobną nieco do tej, jaką wywołuje we mnie „Czarodziejka z księżyca”. W zasadzie często miałam wrażenie, jakbym czytała coś w stylu mangi, więc początkowe porównanie do Sailor Moon było jak najbardziej zamierzone. Nie wspominając, że przytrafiła się tutaj nawet scenka yaoi.
Oczywiście, często moje chichoty wywoływała nie tyle (a może nie tylko) absurdalność sytuacji czy zachowań bohaterów, co styl pisarski (język „potoczno-nastolatkowy”), sposób narracji i błędy. O tym jednak więcej w kolejnych punktach.
Nie wiem co prawda, czy zamiarem autorki było stworzenie „kwikawego” opowiadania, czy „powieści grozy”, moje dziwaczne poczucie humoru było jednak zachwycone i w zasadzie bardzo mi się podobało.
A teraz z technicznej strony. Rzecz, na której wykładają się prawie wszyscy początkujący pisarze (a i nie początkujący też często), czyli wszelakie traumy, jakie fundują swoim bohaterom. Niezwykle trudno jest opisać gwałt tak, by wywołał emocje, jakie powinien wywołać, a nie salwy śmiechu, dlatego lepiej sobie z góry darować ten temat. Dla mnie to jedna z najśmieszniejszych scenek w całym opowiadaniu, po prostu przy niej „zeszłam” totalnie.
Pozwolę sobie ją zacytować, a niech czytelnicy tej oceny sami uznają, jakie uczucia w nich wywołuje, bo może się mylę:
Atak nastąpił zupełnie niespodziewanie - nagle wokół Agi zgromadził się tabun potworów i demonów. Otoczyły ją, małą, kruchą istotkę. Potem przybliżyły się do niej i zaczęły zdzierać z niej ubranie. Na końcu została na niej turkusowa kokarda, która wzięła sie nie wiadomo skąd, i zawiązana była na jej biodrach. Kokarda do złudzenia przypominała jej tą, którą nosiła Gelidel. Potem stwory rzuciły się na nią, szyderczo się śmiejąc. Ubrania Agi leżały z boku,teraz ona, obezwładniona trzymana była na środku kręgu. Potworasy zaczęły się do niej dobierać. Aga kazała im się, wrzaskiem, odczepić. Potwory nie przestawały i robiło się coraz niebezpieczniej...
Kokarda została rozerwana, a ręce i nogi Agi przytrzymywane przez dwójkę osiłków. Aga rzucała się, chciała stąd uciec, ale nie miała jak...
Wtem z tłumu wystąpił najwięksy i najochydniejszy z nich. Demon... Teufel, tak go zwali, czyli diabeł. Zbliżył się do drżącej dziewczyny. Aga nie ukrywała już łez przerażenia, z jej ust płynęły ciche jęki.
- Nie... - mówiła cicho...
Potwory śmiały się szyderczo. Siłą rozchyliły jej nogi, a potem Teufel zbliżył się. Był coraz bliżej, już tak niewiele brakowało...
- Proszę...nie.... - jęczała Aga i płakała przez cały czas - nie...

Z uwag na przyszłość: powagę i grozę sytuacji burzą nieodmiennie zdrobnienia i błędy wszelakiego rodzaju, począwszy od literówek, a skończywszy na używaniu wyrazów w złym kontekście.
Tak więc Potworasy i Potwóry mnie śmieszyły, ponieważ samo nazwanie jakieś istoty w ten sposób w żaden sposób nie buduje atmosfery grozy, którą można stworzyć poprzez odpowiedni opis.
Natomiast scenka z Szatanem w roli gwałciciela nieodparcie kojarzyła mi się z Robin Hoodem („Książę Złodziei”), jak to Szeryf próbował posiąść Marian i ciągle coś mu przeszkadzało (więc chyba nie muszę dodawać, jak chichotałam).
Muszę też stwierdzić, że zmienianie imion głównych bohaterów w połowie, czy pod koniec odpowiadania, to niezbyt dobry pomysł. Czytelnik się już przyzwyczaił do Agnes i do mnie Adelaide ni jak nie przemówiła. Zresztą masz absolutną rację w swojej notce osobistej w rozdziale dwunastym (część 3) - o wiele lepiej, gdy bohaterka opowiadania jest przystępna czytelnikowi (chociażby imieniem). Szczerze mówiąc, nie lubię wymyślnych imion w fantasy, których nie sposób wymówić czy zapamiętać.
Na koniec muszę stwierdzić, że w opowiadanie zdarzały się luki w logice – przykładowo w scenie z Demonicznym Dyrektorem Agnes wyciąga z pod bluzki Serce Świata, ono tworzy barierę, chroni ją i tak dalej, po czym kilka zdań dalej wyciąga go kolejny raz i wtedy dopiero dostrzega go dyrektor. W między czasie nie ma ani zdania, żeby ona go schowała. Co zresztą wydawałoby się bezsensowne skoro to była jej broń.
Podobnie w scenie przemiany Inka pod wpływem miecza. Skąd chłopak mógł wiedzieć, że oczy zmieniły mu kolor, jeśli ich nie widział, a ich odbicie zobaczył w mieczu dopiero parę zdań dalej.
Tego typu potknięć nieco się zdarza, więc proponuje uważnie prześledzić tekst.

Postaci
W zasadzie ani za dużo, ani za mało. Ilość taka, że da się zapamiętać, kto kim jest i nie pogubić się, a to cieszy.
Agnes Jey (Aga, Adelaide Enathare) - Wielbicielka książek, mitów i legend, zażarta poszukiwaczka „rozwiązania legend” (zawsze mi się wydawało, ze można szukać rozwiązania jakieś tajemnicy). Namiętnie marzy o styczności z magią i to marzenie akurat się spełnia. Dziewczyna okazuje się być reinkarnacją Adelaide Enathare, naznaczoną przez swoją matkę (Elibel) na Opiekunkę Serca Świata i owocem „zakazanego związku” (jej matka była aniołem, a ojciec demonem sadząc z rozdziału siódmego). Nagła odmiana w życiu dziewczyny nie sprawia, że zostaje ona od razy super bohaterką, bo z reguły średnio sobie radzi z wykorzystywaniem mocy Serca Świata (ewentualnie nie jest on aż tak wielkim artefaktem, jakby zdawać się mogło). Pomimo utracenia klejnotu w piekle, okazuje się, że potrafi uzdrawiać (sądzi, że dzięki jego mocy).
Justyna Haker (Just) - Nazwisko dobrane, zdaje się, z rozmysłem, bo jest to normalnie kobieta – haker, a ponadto przyjaciółka Agnes, pomagająca jej rozwiązywać „tajemnice legend”. Poza tym doskonały kierowca (aczkolwiek bez prawa jazdy).
Mary Livers - Dziewczyna ładna i wysportowana, cytując Na bungie skakała już tyle razy, że jej się znudziło. Jazda konna była dla niej fraszką, a najlepiej radziła sobie we wspinaczce górskiej. Nowym i nieznanym dla niej zajęciem były sztuki walki, takie jak kendo. Także przyjaciółka Agnes.
Inek (Igor) - przyjaciel Agnes poznany przez internet, jego przeszłość wydaje się być równie zakręcona jak Agi. W piekle odnajduje miecz, który zmienia jego wygląd i dodaje mu niesamowitych umiejętności. W jednej z ostatnich scen, zgoła niespodziewanie, dowiadujemy się o preferencjach miłosnych chłopaka.
Nina de la Vile i Vanessa Adams - na początku wymienione jako dwie nieprzyjaciółki Agnes, z czasem tylko Nina ma znaczenie dla fabuły. Również jest wplątana w legendę o Czarnym Rubinie, który pragnie odnaleźć. Co więcej, zdaje się być potomkinią Pandory, a jej ojcem jest Demoniczny Dyrektor.
Georgia Kenic (Gelidel Enathare) - nauczycielka języka polskiego Agnes, a jednocześnie jej ciotka i tymczasowa Opiekunka Serca Świata. W opowiadaniu przedstawiona jako starsza kobieta, którą moc klejnotu zmienia w nastolatkę – „czarodziejkę”.
Horu - demon o wyglądzie minotaura, duszę stracił, podpisując pakt z diabłem za życie wieczne. Za życia był lekarzem i podobno świadkiem ostatnich chwil życia Elibel.
Szatan - wygląd zmienny, przy pierwszy podejściu srebrnowłosy, przy następnym jego włosy są już czarne, stałe pozostają nietoperze skrzydełka przy głowie. Sądząc po fakcie, że nieodmiennie ukazuje się jako wyjątkowo przystojny mężczyzna, jest to osoba próżna. Pała żądzą zgwałcenia Agnes z przyczyn bliżej nieznanych. Poza tym lubuje się w winie i dziewiczej krwi. Gdy panna Jey wykorzystuje moc Serca Świata do zabicia Cerbera, ten odbiera jej klejnot.
Balance Emblem - cielesna forma miecza Szatana, czyli z magicznego miecza wyszła jego dusza i przybrała postać wyjątkowo przystojnego mężczyzny. Do trwania w tej formie potrzebuje energii, której użycza mu Inek poprzez pocałunek (wspomniana scenka yaoi).
Roger de la Vile - dyrektor szkoły Agnes, jak się później okazuje, demon i ojciec Niny.
Określenie „Demoniczny Dyrektor” wymyśliłam sama na potrzeby tej oceny, kierując się tytułem rozdziału, w jakim występuje.
Właściwie obecność przyjaciółek i nieprzyjaciółek Agi zaznacza się tylko w początkowych rozdziałach, później na główny plan obok Agnes wysuwają się niewątpliwie Inek i Horu. Nie wiem, jakie są plany co do reszty opowiadania i być może bohaterowie powrócą.
Zarówno Szatan jak i Demoniczny Dyrektor przejawiają jakieś wampirze skłonności i z chęcią zatapiają się w szyi Agnes.
Muszę też dodać, że autorka na swojej stronie zamieściła informację o bohaterach, w których ciut wyprzedziła akcję opowiadania.

Świat przedstawiony
Dziewczyny mieszkają w Ayumii City, gdziekolwiek to jest. W opowiadaniu akcja tak gna, że przez większość czasu nawet nie sposób zauważyć, że świata przedstawionego brak. Przynajmniej do połowy, bo jak autorka przeniosła Anges w inne wymiary, to w końcu coś drgnęło w opisach.
Muszę dodać, że mam tutaj na myśli opisy otoczenia, bo środowisko, w jakim Agnes przebywa jest w miarę dobrze zarysowane.
Ponadto, co już pisałam w poprzednich ocenach innych opowiadań, do opisu wyglądu bohatera należy się odwoływać w treści opowiadania, bo przy jednorazowej dawce danych nie sposób zapamiętać. W zasadzie pamiętam tylko, że Agnes ma jasne włosy i zielone oczy.
Poza oczywiście nietoperzymi skrzydełkami przy głowie Szatana, bo takiej informacji nie sposób zapomnieć.

Zgodność z kanonem
Nie dotyczy. Chyba żeby przyczepić się do wymieszania mitologii w chrześcijańskie piekło, bo mamy tutaj Styks, Charona i Hades (jako miejsce, gdzie znajdują się ludzkie dusze, a gdzie jego władca?!), a poza tym Cerber jest na usługach Szatana (czyli można by wnioskować, że to on włada Hadesem). Pojawiają się nawet Ogary Piekielne. Osobiście jednak wierzę, że każdy może mieć własną wizję piekła, trzeba ją tylko dobrze przedstawić (nota bene: bardzo ciekawa była w książce „Tarot” Piersa Anthony’ego). Tutaj wypadałoby trochę rozbudować opis tych krain, co gdzie jest i kto czym właściwie „rządzi”.

Sposób prowadzenia narracji
Narrator jest z reguły trzeciosobowy, aczkolwiek zdarzają się bliżej nieuzasadnione odstępstwa.
Leciały, Aga przenikała przez książki niczym duch …Leciałyśmy w stronę światła, światełka w tunelu.
Przy czym przynajmniej przez połowę tekstu, jeśli nie więcej, narrator nie może się zdecydować, kim właściwie jest i traci swoją bezosobowość. Często narracja jest prowadzona nie tyle z punktu widzenia któregoś z bohaterów, tylko jakby opowiadanie jakiegoś przyjaciela bohatera. Zdarza się także, że narrator zwraca się do swoich bohaterów, tak jakby dobrze ich znał i wspominał, wiedząc zawczasu, co im się przydarzy.
Taka sytuacja w tekście literackim nie powinna mieć miejsca, jedynym wyjątkiem jest, kiedy narracja jest rzeczywiście pisana jako wspomnienia jakiegoś bohatera wydarzeń.
Justi i Mary nie mogły zrozumieć, dlaczego Aga uciekła. Bo do tego, że uciekła, nie było żadnych wątpliwości. Obie od razu to odkryły. Pytanie tylko - dlaczego?
Kochane, gdybyście wiedziały, to byście padły na miejscu, gwarantuję wam to...

Bywają też sytuacje, kiedy narrator zwraca się do nas bezpośrednio:
To jest ta rzecz, o której wspomniałam wcześniej – ta, którą dziewczyny najbardziej lubią robić, poza rozwiązywaniem legend – robienie dowcipów ich ulubionym koleżankom.
A nawet funduje mam wstawki wprost jak z telewizji:
Vanessa nie była w stanie dokończyć. Dlaczego - dowiecie się za chwilę.
Aczkolwiek, o dziwo, nie było po tym stwierdzeniu przerwy na reklamy.
W kilku miejscach zdarzyło się też pomieszczenia czasów narracji (przeszły z teraźniejszym).

Styl
Należy od razu zaznaczyć, że tekst ma stylizację (a jakże!), bo nie wiem jak to określić inaczej. Zastosowany jest język „potoczno-nastolatkowy” w czystej i nieskrępowanej formie, możemy uświadczyć wszelakich „cykorów”, „skubańców”, „no beka”, czy też sytuacji „przesranych”, osób które się „dowalają” do innych, jednym słowem można się zagłębić do woli w świat młodych. Oczywiście, o ile jeszcze nadążamy za słownictwem tej grupy.
Zastosowanie takiego, a nie innego języka dało całkiem ciekawy efekt, bo niewątpliwie Anges rzeczywiście staje się dla nas nastolatką i dodaje to pewnego klimatu. W przeciwieństwie do polonistek wszelakiej maści wcale nie uważam, że dobre opowiadanie powinno się charakteryzować tylko nienaganną polszczyzną. Jednak jeśli decydujemy się na język potoczny, powinniśmy się zastanowić nad kilkoma sprawami. Pierwszą, czy używamy tylko tego języka w dialogach, jako naturalnego dla nastolatków, czy także w narracji. W przypadku zastosowania go także w narracji (jak tutaj ma miejsce), z narratora wychodzi nastolatka. Musimy się zastanowić wtedy, dla kogo piszemy to opowiadanie i czy wolimy narratora-nastolatkę, czy może chcemy by był bezosobowy, bezpłciowy i bezwiekowy. Druga sprawa, w związku ze stosowaniem słów potocznych czy typowych tylko dla nastolatków, musimy się zastanowi, czy nasz czytelnik będzie rozumiał ich znaczenie albo czy jest ono dostatecznie zrozumiałe w kontekście.
Trzecia sprawa to odbieranie tekstu przez czytelników w zależności od akcji, w przypadku scen z założenia groźnych, ponurych czy mrożących krew żyłach, zastosowanie mieszanki „potoczno-nastolatkowej” może zburzyć nam cały nastrój i uczynić sytuację, zamiast przerażającą, to komiczną.
Z potknięć stylistyczno-logicznych:
Gdy biegła po schodach na drugie piętro, patrzyła co chwilę na boki, szukając oznaków wiosny - i wtedy zaczęłam się zastanawiać, jakie oznaki wiosny mogą się pojawiać na szkolnych korytarzach, może pierwiosnki wyrastają ze ścian?! Niestety rzeczywistość była mniej fantazyjna.
Zobaczyła, jak pąki pojawiają się na gałęziach owego drzewa - też coś takiego raz widziałam, na Planet bodajże, więc zastanawiam się, jak długo właściwie bohaterka patrzyła na to drzewo, bo pięć minut to ciut za mało, by proces pojawiania się pąków zaobserwować. No chyba, że to jakieś magiczne drzewo.
Nauczycielka zaraz zwróciła jej uwagę, by nie przeszkadzała. Gdy ta odwróciła się plecami do klasy i zaczęła pisać kredą po tablicy, dziewczyna o blond włosach przewróciła swoimi zielonymi oczami. - Tak zwane masło maślane, bo wynika z tych dwóch zdań, że to upomniana dziewczyna się odwróciła, a nie nauczycielka.
Kiedy wszystko się uspokoiło, ale dym do końca nie opadł, usłyszeli kroki. - Dym może się rozwiać, opaść może sadza, lub jakiś pyły, coś co posiada większe cząsteczki i ciężar własny niż te tworzące dym.
Wstał i zobaczył na pobojowisko - popatrzył na pobojowisko albo zobaczył pobojowisko, tylko takie dwie formy. Zobaczyć można „coś”, natomiast patrzy się „na coś”.

Poprawność językowa
I tutaj pojawiają się schody można rzec. Spróbuję w miarę po kolei poruszyć wszystkie kwestie, oczywiście do większości podaję tylko wybrane przykłady.
Wszystkie liczebniki w tekście literackim piszemy słownie. Ponadto nie stosujemy skrótów.
Chodził do 3 klasy. Był taki przystojny…brązowe włosy i oczy, 175cm…miodzio! - trzeciej klasy i sto siedemdziesiąt pięć centymetrów (wzrostu jak się domyślam).
Imiona piszemy z dużej litery. Zdania zaczynamy od dużej litery. A także po znakach interpunkcyjnych stosujemy spację.
Zapis dialogów, czasami jest dobry, ale mam wrażenie, że tylko przez przypadek. Najogólniej: jeśli po wypowiedzi następuje wyrażenie związane z tą wypowiedzią na przykład: „powiedział”, „spytał”, „rzekł”, „wyszeptał” itp. piszemy to z małej litery. W przeciwnym wypadku stosujemy duża literę. Przykładowo:
- Ale posłuchaj – zatrudnili ją jako scenarzystkę kreskówek! – dziewczyny się roześmiały. po myślniku „dziewczyny” z dużej litery.
- Fuj, znowu mam ze śledziem. Chcesz? – Zapytała Justynę - zapytała z małej litery, a na końcu powinna być kropka, w końcu to koniec zdania.
- Cześć laski. Jak zwykle świetnie wyglądacie. – Zagadała Mary. - bez kropki po „wyglądacie”, natomiast „zagadała” z małej litery.
- Mama mnie zabije za ten późny powrót. – szepnęła. - bez kropki po „powrót”.
Weź od chłopaków, Tobie chętnie dadzą. - zwracamy się do drugiej osoby z dużej litery jedynie w liście, a więc „tobie” z małej.
W dialogach obserwuje się notoryczny brak kropek:
- I co sądzicie? – spytała
- Niezły. Lecę po ciacha! – krzyknęła Mary i podbiegła do chłopaków
- Może być. Kiedy wkraczamy do akcji? – spytała Justi
- każdą wypowiedź kończymy znakiem interpunkcyjnym. Jedynie w wierszu dopuszczalne jest pominięcie interpunkcji. Tak więc po „spytała”, „chłopaków” i „Justi” nieodzowne są kropki! Reszty dialogu nie cytuję, ale tyczy się to kończenia wszystkich wypowiedzi.
- Szkoda, że nie ma tu Mary.. – westchnęła Aga – wielokropek składa się z trzech kropek, ponadto wypowiedź należy zakończyć kropką.
Należy też stwierdzić, że przynajmniej do połowy opowiadania wielokropek jest stosowany równie notorycznie, jak brak kropek. Mam czasami wrażenie, że stosuje się go zamiast logicznego dokończenia wypowiedzi. W efekcie czytelnik, który powinien wiedzieć, o co w historii chodzi, jest świadkiem dialogów z których nic nie wynika.

Błędy literowe
Temat rzeka, ilość po prostu powalająca, przez nie tekst nabiera komizmu, a zdania tracą sens.
Niekiedy tego typu niechlujność prowadziła do przezabawnych sformułowań.
Tak więc dowiedziałam się, że latarki mogą migadalić, głosy zaregować a także, że można rzynajmniej próbować. To ostatnie zostało moim ulubionym powiedzonkiem ostatnich dni.
Należy jeszcze nadmienić, że mamy tutaj potwóry.
Kilka uroczych zdań pozwolę sobie zacytować:
Gdybyd ktoś popatrzał na nich z daleko, możanby ich uznac za parę.
Gdyby w środku nie było tak gorąco i gdyby wszyscy nie byli czerowni z powodu gorąca, możanaby pomyśleć, że Aga speszyła się, czerwieniąc przy tym. Zaczęła mówić, a przyjaciółki słuchały jak zaczorowane.

Tu należy stwierdzić, że zawsze piszemy się, żadne sie. Choć po dwustu siedemnastu razach pod kolej zaczęłam wątpić.
Przytaczanie większej ilości przykładów myślę, że nie ma sensu.
Z czystej ciekawości policzyłam błędy literowe na jednej stronie tekstu, tak więc na stronie dwudziestej opowiadania doliczyłam się dziewiętnastu literówek.

Błędy ortograficzne
Należy stwierdzić, że większość błędów ortograficznych konsekwentnie się powtarza.

biórku - biurku
zdąrzyła - zdążyła
histori - historii
nie prawda - nieprawda
przyjżała - przyjrzała
niedowieżaniem - niedowierzaniem
Wywalił by - wywaliłby (cząstkę „by”, „bym”, „byś” pisze się łącznie z osobowymi formami czasowników)

Powtórzenia
Zdarzają się często, a nawet bardzo często. Podaję tylko kilka przykładów:
Nie miała prawa jazdy, ale nauczyła się sama, wraz z drobną pomocą ojca Mary – czyli byłego kaskadera. To on nauczył ją, jak jeździć na motorze.
Obie te umiejętności nieraz przysporzyły Just nieraz kłopotów
- Jeszcze tu jesteście? Zmykać do domu! - potem odprowadził wzrokiem nabuzowaną dwójkę. Aga odwróciła sie i ruszyła w drogę do domu. Cała nabuzowana wyżywała się na czym popadnie.
Ostrze miało metaliczny, aczkolwiek czarny i złowrogi połysk. Niczym ostrze pokryte trucizną...
Zebranie całej szkoły odbyło się w auli. Cała szkoła została wezwana, włącznie z upierdliwym woźnym.


Interpunkcja
Wspomniałam już przy zapisie dialogów o braku kropek, czy nadmiaru wielokropków, więc nie będę do tego wracać. Natomiast stawianie przecinków, na tle tego wszystkiego powyżej, wypada zdumiewająco dobrze. Oczywiście potknięcia się zdarzały, ale ponieważ tekst pod tym względem nie mieni się kolorami tęczy, więc nie ma się nad czym rozwodzić.
Na koniec mogę tylko stwierdzić, że wszystkich błędów nie sposób wymienić, stąd też podsumowując - tekstowi opowiadania przydałaby się porządna Beta.

Wulgaryzmy, idiotyzmy, słowotwórstwo:
Ło po tej Bibliotekarka poprosiła o kartę biblioteczną Agi. - „ło po tej” nie rozumiem „ni w ząb” jak to się mówi.
Głos przyjaciółki zaregował - nie mam pojęcia co to znaczy zaregować, ani tym bardziej jak głos może to robić. Nawet gdybym się pokusiła o domyślność i uznała, że głos zareagował to i tak dalej nie ma to zbyt wielkiego sensu.
Ulica była zupełnie pusta, nie licząc palących się latarni i koszy na śmieci. - to zdanie prawie wprawiło mnie w stan głupawki.
Osobiście też jestem bardzo ciekawa co to znaczy „plumkać” czy „no beka”.
A na koniec, niech mi ktoś powie co znaczy „T_T” w tekście literackim.

Podsumowanie
Jak już wspomniałam wcześniej, dawno żaden tekst nie dostarczył mi takiej uciechy, przy czym nawet paringi Snape/Granger nieco przyblakły. Przez pewien czas byłam skłonna to określić jako szczyt grafomanii (a do tego też trzeba mieć talent), potem jednak moja opinia uległa delikatnej zmianie, w efekcie nie mam pojęcia jak zdefiniować to, co przeczytałam.
Gdybym postanowiła potraktować opowiadanie poważne, wyszłoby kiepsko, a nawet bardzo kiepsko. Jednak przerysowanie sytuacji, zachowań bohaterów, cała dziwaczność wydarzeń, zdarzający się brak logiki i pratchettowskie prawa opowieści (bohater znajduje magiczny miecz, bo tak ma być) sprawiają, że opowiadanie staje się wyjątkowo specyficzne. Tak jak specyficzne bywają niektóre anime. Przypuszczam, że nie każdemu przypadnie do gustu, a na pewno nie każdego tak ubawi, jak mnie. Jednak w powodzi wszelakiej twórczości „o niewiadomo czym”, autorce nie można odmówić wyobraźni, nawet jeśli niektóre pomysły zostały już wyświechtane w literaturze. Z jednej strony mogłabym stwierdzić, że nic nowego, bo i magiczne artefakty, „czarodziejki wojowniczki” (nie mam pojęcia, czym właściwie są Opiekunki, więc to moje określenie robocze), a nawet miecze z duszą były. Nie zmienia to jednak faktu, że Jeyka wygnała precz moją deprechę jesienną i co by nie ukrywać podobało mi się.
Z drugiej strony, niestety, idzie poprawność językowa, która ciągnie w dół to opowiadanie niemiłosiernie. Po kilkunastu przeczytanych stronach stwierdziłam, że ciężko będzie znaleźć na Poczochranych odpowiednią kategorię, bo właściwie nie istnieje. Po przeczytaniu całości ciągle mam ten dylemat. Niestety werdykt musi zapaść, stąd też by zbyt nie skrzywdzić ani zbyt nie zawyżyć, trafisz do według mnie najbardziej „niemrawej” kategorii, czyli takie sobie.
Podobnie jak z ocenami w szkole, takowe określenie ni jak nie oddaje opowiadania, ale co począć. Ze swojej strony zachęcam gorąco do popracowania nad światem przedstawionym w opowiadaniach, tu głównie chodzi mi o opisy (początki już dostrzegam), i poprawnością językową.


[Powrót] Komentuj