Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr 157 - Meadager Szalona ocenia "Out of Ordinary"
1. Oceniamy tylko blogi z opowiadaniem. Niezależnie od tematyki i serwisu.
2. Zgłoszenia przyjmujemy w "Zapisach".
3. Musisz dodać nas do linków (lub ulubionych). Ewentualnie wkleić buton.
4. Blog musi posiadać przynajmniej 5 notek (Z OPOWIADANIEM!).
5. Nie oceniamy blogów nieaktualizowanych od 6 miesięcy.
6. Do ponownej oceny można zgłosić się po upływie sześciu tygodni.
7. Nie lubimy popędzania.
8. Uważamy, że autor/autorka opowiadania powinien/powinna skomentować naszą analizę.
9. Pożądana jest konstruktywna (!) krytyka naszych ocen. Także od osób nie będących autorami danych opowiadań.
10. Prosimy o wybranie oceniającego.
11. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu (lecz co tu zmieniać?).



Co oceniamy?

1. Pierwsze wrażenie
2. Wygląd
3. Fabułę
4. Postacie
5. Świat przedstawiony
6. Ewentualną zgodność z kanonem
7. Sposób prowadzenia narracji
8. Styl
9. Poprawność językową
10. Wulgaryzmy, idiotyzmy, "słowotwórstwo"
11. Podsumowanie





KOLEJKA:

RIUKA:
Chameleon
X-Men Evolution
Siła tradycji
Crooked thought
Rysunki martwych dusz
Hogwart eksperymentalny
Pradawni
Moonika
Consercius
Skikanton skrzynia
Fame Maya


KOT:
Kryptonim Krokodyl
Tropem zbrodni
Identity
Nawia
Małpie figle
Remus Lupin yaoi
Turn the page |2|
Snares
Asherah
Czarne karty
Szkoła Wyprzedzania
Zmierzch Bogów
Ekspresem do Hogwartu
Paula opowiadanie love th
Opowieści po drugiej stronie szuflady
Connie Rohan
Katarina
To tylko Pati
KOLEJKA ZAMKNIĘTA

MEADA:
Remus Severus
KOLEJKA ZAMKNIĘTA


TRAQ:
Ninja feelings
Du
Slayers Teoria Chaosu
Zakamarki wyobraźni
Ruciński
Le chant du coeur
Oddział Specjalny
Akkarin Sonea
Annie
Heavenly Legend
Adolescencja
Another now mermaids
In umbra
Oroczi


HUMB:
Oog
I am dying of love
Kroniki Aínäl
Film życia
Dark Ayume
Mała rzodkiewka
Panienka Potter
Życie Lily Evans


ANNISELLE:
36
Siman
Pieśni wiatru
Wiecznoczas
Maigre-rai
Nadiowe
Roji


397638

avatar

Dodaj do ulubionych



OCENIAJĄCY



ZAPISY:

Zapisz się
Zobacz



Spis ocenialni
"Zło konieczne"

- tu możecie nas ocenić i znaleźć inne ocenialnie



OCENIONE:

WYBITNE:
Wspomnienia Remusa (2)
Żona dla Śmierciojada (106)
Cinema paradiso (107)
Industrial Diseases (110)
Nowe Dzieje (203)
Opowieści z Anterii - Isilianos (227)


DO IDEAŁU JEDEN KROK:
Devise la Pucelle (4)
Zmierzch (94)
Dianilia (95)
Poświęcenie (108)
Siedem Lat na Monachium (114)
Ameron (117)
Sinis (127)
Taste of Blood (140)
Królestwo Trójcy (214)
Minstrella (250)
McGonagall (253)
Imię Krew Przysięga (258)
Znikające gwiazdy (267)
Dies Ater (272)


BARDZO DOBRE:
Cat in the shadow (14)
Ostrze Miłości (17)
Rozmowa z aniołem (35)
Dodzia pisze (36)
Sounds of Silence (40)
Opowiadania Tinuviell (55)
Morze czarnej krwi (58)
Kraina nieznana (62)
Mojaa twórczość (71)
Caitria Stairoth (78)
Broken Glass (93)
Odmienne Światy Świadomości (118)
Dyskretny Urok Smoków (137)
Zabójcy Aniołów
(155) (234)
Portret Szyszki (158)
Kasai (160)
Are you afraid (170)
Znikające gwiazdy (192)
Traumbild (205)
Widzący (209)
Huśtawka na końcu świata (228) (270)
Dotyk Anioła (230)


CAŁKIEM, CAŁKIEM:
Pani Otchłani (16) (113)
Anna Abuckle (23)
W innym świecie (28)
Mystic Saga (31)
Scaeva (39)
Jennifer Eagle (50)
Plectrude story (59)
Defix Medalion Zagłady (68)
Weird story (70)
Dancing with death (87)
Ciepłe i puchate (119)
Schafer (120)
Wyspa Łabędzia (122)
Lina Naito (151)
180 Stopni (154)
Out of Ordinary |2| (157)
Droga (171)
The Fear (172)
Stracony Czas (187)
Shadowblade (188)
Znak (189)
Sny Lilith (194)
Pamiętnik z Zakazanego Lasu (202)
Mała diablica (204)
Szepty i krzyki (213)
Duath Minen (217)
Turn the page (221)
Stories by Zireael (222)
Tokio Hotel. Wakacyjna Przygoda (224)
Cost of living (226)
Dotrzeć do kresu Chaosu |2| (231)
Zwierciadło Czarnoksiężnika (232)
Znana historia panny Evans (233)
Per aspera ad astra (235)
Gretta G. (241)
Zapomniane dusze (251)
Szukając duszy (257)
Severus alternatywny (260)


ŚREDNIE:
Anarelle (15)
Aurora Black (19)
Zapomniane drzwi (20)
The Fantasy Chronicles (32)
Zakazane dno (56)
Juliette Black the elf (65)
Out of Ordinary (67)
Zakład TH (75)
Wampir Sonia (79)
Cherise Vivien (80)
Podwójna Perspektywa (98)
Iram (100)
Yennefer (105)
Lost Memories (112)
Odyseja lustrzana (123)
HP od 17 lat (128)
Krucza Wieża (132)
Pierwszy mundial (139)
Słupinkowa Szkocja (147)
Tajemnicze Przebudzenia Misato (161)
Agnesii (163)
Poszukiwanie Medalionów (180)
Anne Riddle (183)
Lily James Love (185)
Kitty Potter (193)
Gniew woźnego (197)
Dotrzeć do kresu Chaosu (199)
Pestka miłości (208)
Motyl (210)
Przeznaczenie (229)
Requiem dla morza (239)
Gavrille (242)
Sui Generis Umbra (244)
Ekscentryk (247)
Książę (248)
Złotawa rybka (259)
1915 (263)
Taka historia (269)
Zbiorowa Aberracja Jaźni (274)
Chikachev (275)


TAKIE SOBIE:
R-i-p (9)
Alkohol, prochy i ja (11)
Avara (33)
Pisze sercem (44)
Klolicek (49)
Dyta 157 (54)
Laura Grocer (72)
Viola Lourdaud (73)
van Kensinghton (84)
Ren life (89)
Mina's life (90)
Wyjątkowy Dar (91)
Eresse (101)
Oblicze Przyjaźni (115)
Uwierzyć w Siebie (121)
Zbrodnia i kara (126)
Klolicek (149)
Liebe und Qual (152)
Doireann (159)
Dotykiem (165)
Smoczątko (168)
Zakątek dobrej nadziei (173)
History of love (181)
Tokio Hotel opo (182)
Die hoffnung (195)
Jeyka (198)
Aka na sukces (218)
Tożsamość Wroga (220)
So different worlds (225)
Etyka zawodowa (243)
Naznaczony (256)
Kleptomanka nadziei (261)
Blue Origins (264)
Niezapominajka Lily |2| (265)
Na własnych skrzydłach (268)
Thirst (273)


KIEPSKIE:
Falconwomen (3)
Even in death (5)
Tokio Hotel und ich (6)
Przygody elfki (7)
PJP (18)
Moja historia (21)
To tylko mój świat (26)
TH i Maria - story (37)
Kse-nia (43)
My city - my story (45)
Kaligaris (46)
Opowieści z Hogwartu (47)
Paulineczka33 (66)
Syriusz i Severus (82)
Malaria i jej schizy (86)
Pirackie życie (97)
Being Sarcastic (102)
Lotiel (116)
In the winter (124)
Tajemnice Or Ile (129)
Jak pozbyć się Jamesa Pottera (134)
Looking for father (141)
Statek Marzeń (143)
Blue X-men Evolution (150)
Agent's life (153)
Cognosce te ipsum (162)
The oldest story (164)
Lily's adventures (167)
Quo vadis baby (178)
Pirackie opowieści Pauliny (186)
Huncwotki w Hogwarcie |2| (200)
Hogwarckie love story (201)
Tatia Story (206)
Rude Uczucia (211)
Granice Postrzegalności (212)
Potter in Hogwart (216)
Wróciłam (219)
Opowiadania Mroophki (223)
Moret (236)
The cruel circus (237)
Dreams of my love (245)
Misiam (246)
Bitte (249)
Taisetu na Hito (252)
Tańcząca w deszczu (254)
Zasmarkany Werter (266)
Panna Marple (276)


DLA ODWAŻNYCH:
To już czas (10)
Diary by Hermiona Granger (27)
Harry i Hermiona (29)
Rebel girls (51)
Gryphon rider (60)
Jetzt Rette Mich (74)
Snape world (76)
Punky TH (85)
The Pink Panther (88)
Kaktus (96)
Córka Anioła (99)
Opowiadania Eileen (111)
Francuski pocałunek (142)
Evans Snape Potter (148)
Dead Me (175)
The system after tomorrow (176)
Niezapominajka Lily (177)
Wojna Płci (179)
Hermiona and Draco (184)
Czarna Perła (255)
Fifth Element (271)


TROLL:
Hermione and Draconik (1)
Opo (22)
Tokio Hotel Story - Heart (24)
Emily Smart (34)
Cała ja diary (41)
Cruel world (53)
Niezależne Story (61)
Chinese history (63)
Victoria Snape (69)
Anastory (77)
Niezależny Pamietnik z Hogwartu (81)
Niesłodka idiotka (104)
Unfailing (135)
Saraswathi (144)
Stich im gluck (156)
Manish (166)
Galactik football opo (174)
My Magic Friends (190)
Our story (191)


POMOCY!:
Fasola (30)
Kwiaty we włosach (42)
TH 4 ever Ash (48)
Story Bill Kaulitz (52)
Inna piratka (57)
Bajki JAMP (64)
Nicola (83)
Cass (92)
Idealny Błąd (103)
Bądź Mym Marzeniem (109)
Ironia (125)
Zza ścian (130)
Tom Kaulitz Story (131)
Tom Bill Kaulitz for Ever (133)
Pamiętniczek Lily E. (136)
Wakacje Tokio Hotel (138)
Huncwotki w Hogwarcie (145)
Draco Hermiona Love (146)
We are good guys (169)
Elfi świat (196)
Sims życie (207)
Zakochana złośnica (215)
Kuż (238)
Opka o Cindy (240)
Dziecko mafii (262)




ARCHIWUM:

Od lutego 2006 do grudnia 2008 działaliśmy na mylogu.

2008
grudzień
(archiwum ocen z myloga)

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień




POLECAMY:

In My Opinion
Forum dla oceniających
Spis ocenialni
"Zło konieczne"








Lay



Ocena nr 157 - Meadager Szalona ocenia "Out of Ordinary" >> 27.12.08 o 12:20

Out of Ordinary

Pierwsze wrażenie
Trudno mówić o pierwszym wrażeniu w przypadku opowiadania, które w fanficowym świecie jest doprawdy wszędobylskie. Moje pierwsze spotkanie z „Out of Ordinary” odbyło się bardzo dawno i przy zupełnie innej okazji, chociaż nigdy nie przeczytałam więcej niż kilka fragmentów, które – aczkolwiek totalnie wyrwane z kontekstu – były raczej obiecujące. Przed przystąpieniem do lektury staram się bardzo unikać czytania innych recenzji i opinii, ale w tym wypadku i to było niemożliwe. Chyba nie ma takiej ocenialni, której nie zaliczyłaby Carrie albo przynajmniej nie oczekiwała aktualnie w kolejce. A że noty miała zawsze bardzo wysokie, nie ukrywam, że już na wstępie spodziewałam się bardzo wiele po tym opowiadaniu.

Wygląd
Jestem w tej komfortowej sytuacji, że miałam okazję widzieć chyba wszystkie szablony „Out of Ordinary”, przynajmniej te na Mylogu i muszą powiedzieć, że najbardziej podobał mi się ten, który istniał najkrócej – szary, z portretem Totty autorstwa Carrie. Wydaje mi się do tej pory najbardziej odpowiedni, jeżeli idzie o charakter całego opowiadania. A wielka w tym była zasługa sporej dawki szarego koloru, idealnego wszak do ilustracji opowiadania, w którym „ciągle pada”. Co do aktualnej okładki: nie ma najmniejszych wątpliwości, że szablon zrobiony jest profesjonalnie i z wielkim zaangażowaniem, ale nikt nie zmusiłby mnie do czytania czegokolwiek ze strony z podobnie psychodelicznym deseniem z sugestią mrugania w tle, nie wspominając już o czcionce ledwo odbijającej od tła ramki i w dodatku o rozmiarze 8 (?). O, nie! Zdecydowanie. Owszem wszystko razem wygląda ładnie, ale szablon powinien być przede wszystkim praktyczny, to jednak 106 stron opowiadania. Proponowałabym powiększyć, przynajmniej odrobinę, czcionkę i trochę ujarzmić tło – nawet obramowanie bocznego tytułu ginie w natłoku. Grafika główna zgrabna i dobrze wymieszana. Odtwórczyni roli Totty aż zastanawiająco dobrana, chociaż przy tej okazji muszę wspomnieć jeszcze o czymś, o czym aktywnie rozmyślałam, zasiadając nad „Out of Ordinary”. Zauważyłam, że bohaterkę fica graficznie reprezentują zawsze niewiasty o wyjątkowo męskim typie urody i zastanawiało mnie, czy ma to jakieś fabularne uzasadnienie.

Fabuła
Historia Charlotte Seanny Ravish, uczennicy Hogwartu, uczęszczającej do szkoły razem z Huncwotami, co początkowo miało na całokształt dość spory wpływ, z czego Autorka wycofała się, prawdopodobnie na fali walki z tym typem opowiadań i Marysia Zuzanną. Aż chce się rzec – szare życie zwyczajnej dziewczyny w Hogwarcie i nie zamierzam sobie tego odmówić. Jeżeli chodzi o fabułę, przez długi czas jest nieobecna, a jedyne, co dostałam, to szereg wątków, które tylko bardzo umownie łączą się ze sobą. Miałam niedające się odpędzić wrażenie, że czytam niekompletny tekst, jakby Autorka publikowała tylko jeden rozdział na trzy, a mnie ciągle czegoś brakowało. Poszczególne wątki wcale się nie łączyły, wejść kolejnych motywów nic wcześniej nie zapowiadało, za to potem nagle wyskakiwały na mnie ni z tego, ni owego. Black posyła Totty zniewalający uśmiech, potem jakieś trzymanie się za rączki i zaraz potem nagle dowiaduję się, że Syriusz jest jej przyjacielem, a ona jest nań za coś zła. I to chyba coś metafizycznego. Tak samo w wypadku Ornellii Marwick, którą panna Ravish podejrzewa o przynależność do śmierciożerców wyłącznie na tej podstawie, że rzeczona posiada veritaserum. Nauczycielka zielarstwa okazuje się jednak Niewymowną i stąd przeskakujemy od razu do historii rodu Arbanddel/Hornblower, które to wątki – chociaż osobno interesujące – ni jak mi się w tym miejscu razem nie łączyły. Nie wspominając, że większość z nich wypłynęła i zniknęła, tak jak obecność Marwick w Hogwarcie. Okoniem ciągle staje zachwianie skutku i przyczyny – trudno mi uwierzyć, że po tym, jak w dormitorium Totty urządzono kocówę i w jej rzeczach znaleziono zakazaną księgę, totalnie nic z tym nie zrobiono, księgi nie skonfiskowano, a dziewczyna została wezwana dopiero po dwóch (?) dniach na rozmowę do Flitwicka. Dlaczego Luna zaatakowała koleżankę? I co się dalej stało z tym wątkiem? Naprawdę nie wyciągnięto stąd żadnych konsekwencji? A… a całe mnóstwo innych rzeczy?
Jednym słowem, ciężko byłoby mi streścić pierwsze 60 do 70 stron opowiadania, zapamiętałam porwane wątki i olbrzymią ilość imion postaci, które błyskawicznie się przewijają przez tekst. Złapałam się też na tym, że wcale nie oczekuję z niecierpliwością na następną część. Potem sytuacja ulega zmianie, gdy wypływa historia Hornblowerów. Chociaż ośmielę się stwierdzić, że rzucenie tej pasjonującej podopowieści, którą można by się spokojnie pobawić przez kilka rozdziałów, na jeden łyk i jedną stronę Worda było posunięciem czytelniczo trudnym, ja się przynajmniej pogubiłam i to solidnie. Nie mam pojęcia, z kim Hatior miała dziecko, skoro urodziło się zbyt szybko po ślubie, ani dlaczego Elie w wieku 15 lat wyszła za mąż za Arbanddela, skoro była już mężatką, bo tak wynika z tego zdania: Rody Lowry, Hornblower i Stephenson uznano za niegodne w piętnaste urodziny Elie. Oczywiście, była ona już żoną i matką - mówiła dalej Puchonka. - W innym przypadku nigdy, nigdy nie wyszłaby za Arbanddela. Ostatnie 20 stron za to czytałam już z zapartym tchem: masakra na Pokątnej i wszystko, co się z nią wiązało, sprawa Mabel i Gideona Prewetta, czynny udział Totty, proces Eldreda – to wreszcie było coś. Coś się działo. A potem był koniec.

Postacie
Charlotte Seanna Ravish - córka Scarlett i Liama, siostra Jonathana. Szarooka Irlandka, mieszkająca w Londynie po przeprowadzce z targanej zamieszkami ziemi rodzimej. Totty jest typową Brygidką, to jest absolutnym przeciwieństwem Mary Sue. Jest szara i zwyczajna, nie ma żadnych wyróżniających ją z tłumu cech i nie zdarza jej się nic interesującego, a nawet jeżeli już się zdarza, to próbuje się to potraktować możliwie obojętnie, co jest dla mnie praktyką doprawdy niepojętą. Charlotte to jedna z najbardziej nijakich i beznamiętnych postaci, z jakimi zdarzyło mi się spotkać. Bardzo niewiele zdarzeń jest w stanie wzbudzić w niej jakiekolwiek emocje. Dziewczyna prawie za każdym razem przyczynia się, jako szukająca, do zwycięstwa drużyny swojego Domu w meczu quidditcha i nie wywołuje to w niej żadnej reakcji, wychodzi z tego coś w rodzaju: „Totty złapała znicza i poszła do dormitorium”. Kiedy jej koleżanki ciachają się nawzajem zaklęciami albo giną ich rodzice, Totty wychodzi na spacer, porozmyślać o pogodzie. Rozumiem problemy z wyrażaniem emocji, rozumiem zjawisko tłumienia – wszystko to jest zrozumiałe, ale nie w wypadku pierwszoosobowej narracji, o czym wspomnę w odpowiednim punkcie. To jest jednak zupełnie inna bajka: podobne zachowanie z wykorzystaniem zewnętrznego narratora, owszem, jest nacechowane dodatkowymi sensami, ale w tym wypadku – nie. W takim układzie podobne zabiegi robią z panny Ravish iście zimne stworzenie. Poza tym kontakty dziewczyny z innymi ludźmi są przeraźliwie suche. Nie czuje zbyt bliskiego związku z koleżankami, ale mimo to nadaje im miano przyjaciółek. Pomiędzy nią a Eldredem, z którym jest zaręczona, w ogóle nie iskrzy! Strasznie jałowa z nich para. Podczas sceny z Lacock Abeby nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że Totty jest marionetką, którą pan Hornblower za sobą ciągnie, absolutnie bezwolną. Dodatkowo miejscami wydaje się, że świat uwziął się na Totty – matka ledwie ją zauważa, a ich wzajemne relacje wołają o zmiłowanie, a gdy podczas pewnego meczu, zaatakowana panna Ravish spada z miotły, nie tylko nikt nie zwraca uwagi na faul szukającej Slytherinu, ale nie zajmują się nią służby medyczne, co wydaje mi się więcej niż nieprawdopodobne. Nie mówiąc o jej kompleksach z powodu mugolskiego pochodzenia, które wciąż agresywnie wspomina. Nie mogę powiedzieć, żebym polubiła Charlotte. Jestem za to gotowa wygłosić heretycką tezę, że łatwo byłoby nie zwrócić na nią uwagi, gdyby nie była narratorem. Zabawne za to bywa skonfrontowanie własnych charakterystyk dziewczyny z przedstawionymi faktami. Moim skromnym zdaniem twierdzenia Totty, że jest „złośliwa i impulsywna” czy „egzaltowana”, nie maja pokrycia w opisanej rzeczywistości.
Jeżeli chodzi o pozostałych bohaterów, Autorka postarała się o galerię różnobarwnych i bardziej interesujących charakterów. Nie ma tutaj postaci szablonowych, każda żyje własnym życiem, choć większość jest niestety konsekwentnie spychana na dalszy plan, a – co ciekawe - szerzej opisywana dopiero, gdy przydarzy jej się coś złego. I tak czegoś więcej o Liesel Beckett dowiadujemy się w chwili, gdy ta ginie, a Diana Hargraves na dobre istnieje w opowiadaniu dopiero od momentu, kiedy jej chłopak (?) jest podejrzewany o udział w ataku na Pokątną. Interesującą postacią jest Luna Arbanddel, ale jej wątek jeszcze do końca niewykorzystany. Jednak naprawdę moje serce podbiła nieśmiała Mabel, mugolka, kuzynka Totty, która z powodu uczucia do Gideona Prewetta, aurora, nieświadomie wplątała się w naprawdę wielka kabałę i teraz próbuje sobie w jakiś sposób poukładać swoje przekręcone o sto osiemdziesiąt stopni życie.
Przeglądając komentarze, przyuważyłam, ze ulubioną postacią męską tego opowiadania jest Eldred Hornblower. Eldred pochodzi z rodziny wyniszczonej wzajemną nienawiścią, w jej historii roi się od mrocznych spraw, wliczając w to morderstwa, a on niezupełnie potrafi sobie z tym poradzić, często uciekając się do pomocy alkoholu. Jest bardzo tajemniczy i nieufny, ale zdaje się darzyć Charlotte przywiązaniem – jakby nie było, oboje są zaręczeni (?), chociaż i w tym wątku zdaje się brakować kilku istotnych rzeczy. Nie mogę dostrzec między nimi żadnej bliskości, co mnie trochę dezorientuje. O wiele ciekawiej wypada młody Jonathan Ravish, Earl of Muddleborough, brat Charlotte, dumny i chorobliwie ambitny dwunastolatek, który, mimo pochodzenia, trafił do Slytherinu i usiłuje wywalczyć sobie wśród czarodziejskiej arystokracji odpowiednią pozycję, dopóki Evan Rosier brutalnie nie pokazuje mu, gdzie jego miejsce. Muszę też powiedzieć, że chociaż z czasem postać Syriusza Blacka zostaje w „Out of Ordinary” wzgardliwie porzucona, był to jeden z najlepszych „Syriuszów”, jakich zdarzyło mi się napotkać w fanficach, nakreślony z wielkim zrozumieniem jego pokrętnego charakteru i z wyraźnym pomyślunkiem.
A tak na marginesie – nadawanie postaciom imion i nazwisk znanych pisarzy nie uważam za najlepszy pomysł.

Świat przedstawiony
Bogate, szczegółowe opisy, które początkowo otrzymują pierwszeństwo przed akcją i tworzą dość ponury klimat opowiadania. ALE! Irlandia, Londyn, Hogwart, Pokątna, Nokturn – wszystko można zobaczyć i poczuć. Całość ubarwiają wtrącenia polityczno-historyczne, uświadamiając, że mamy do czynienia z osobą zorientowaną. I słusznie, bo wiodącym przedmiotem Totty jest historia magii.

Zgodność z kanonem
Hm… A więc zacznijmy tak:
Ranek minął bez większych "fajerwerków", jeśli nie liczyć diagnozy, postawionej mi przez współlokatorki. Objawy choroby - pisanie zbędnych SUM-ów. Przypadłość – mania wielkości. - Proszę mnie poprawić, jeżeli się mylę, bo jednak miałam pewną potteryczną przerwę, ale mam wrażenie, Carrie, że pomyliłaś SUM-y z nową maturą. Przedmiotów na SUM-y się nie wybiera. Każdy uczeń dokonuje wyboru przedmiotów w trzeciej klasie i musi z nich wszystkich zdawać egzaminy. Poszczególne wyniki uprawniają go do kontynuacji danych przedmiotów na poziomie OWTM-ów.
Podobnie wszyscy Twoi absolwenci Hogwartu mają po 19 lat, a tę szkolę kończy się w wieku lat 18. Rocznik Harry’ego ukończy szkołę w roku 1998, więc wszyscy (urodzeni ok. 1980 roku) będą mieć właśnie po 18 lat. Łoj, czy ja na pewno dobrze myślę? Nigdy nie błyszczałam na matematyce.

Sposób prowadzenia narracji
Pierwszoosobowa narracja Totty Ravish, z pewnych aluzji można wynosić, że opowiadanie ma chyba mieć formę pamiętnika. Co jednak jest dla mnie dziwne, to fakt, iż narrator zdaje się być nie do końca uświadomiony. Mianowicie z toku opowiadania nie wynika, iżby w życiu bohaterki działo się coś szczególnie ważnego, a potem z czyjegoś komentarza dowiadujemy się, że panna Ravish przez dłuższy czas czymś się wewnętrznie gryzła, np. problemami z Syriuszem. Rozumiem, że jest to stosowanie, nazwijmy to tak, zasady niespodzianki, która jednak nie ma tutaj racji bytu. Narrator pierwszoosobowy nie może nie posiadać pełnej wiedzy o sobie, a ja właśnie tak to zrozumiałam.

Styl
Wyrównany. Przez blisko trzy lata od początku pisania opowiadania styl nie zmienił się prawie wcale. Obiło mi się o uszy, że nie powinno się zwracać specjalnej uwagi na piątą klasę panny Ravish, bo to dopiero były wprawki, ale naprawdę nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy pierwszymi i ostatnimi notkami, poza tym, że w końcowych dzieje się coś konkretnego. Język i sposób obrazowania pozostaje nadal ten sam, a z tekstem mierzyło się już tyle oceniających, że i błędów dla mnie niewiele zostało, o ile jakieś były. Pomijając jednak technikę, powiem, że jest to najbardziej beznamiętnie i sucho pisane opowiadanie, z jakim się spotkałam. Po prostu. Żadnych wzlotów, emocji, równe na całej długości. I w życiu nie spotkałam się z tak bezkrwistymi opisami jakichkolwiek rozgrywek sportowych. Nigdy.

Poprawność językowa
Język na najwyższym poziomie. Bogate, urozmaicone słownictwo i konstrukcje gramatyczne. Imponująco niski, biorąc pod uwagę objętość, wskaźnik literówek. Znalazłam jedną: Portety (portrety) spały w swych ramach; na jednym z obrazów włochaty satyr drzemał z twarzą przytuloną do kłującego wieńca z ostrokrzewu i jedno zawirowanie składniowe: Nikomu nie życzyłabym jej czegoś takiego.
Pojawiło się za to kilka problemów z odmianą, raczej przez przeoczenie:
* Oderwałam wzrok od roziskrzonych, soczyście zielonych błoń - błoni.
* Dzień mijał spokojnie, większość moich rówieśników robiła wszystko, by przed odbywającym się o północy egzaminie wyspać się choć trochę - egzaminem.
* Drzwi zamknęły się za mną, moje myśli ponownie skupiły się na Nathu - (na kim? czym?) – Nacie (Agacie, tacie).
* Śmiało ruszyłam wzdłuż rzędu kominków, minęłam złotą fontannę i razem z tłumem innych interesantów skierowałam się ku biurku opatrzonym napisem OCHRONA - opatrzonemu.
Do tego nazwy przedmiotów szkolnych piszemy z małej, nazwy kolorów składowych osobno (tylko oznaczenia natężenia barwy razem), czyli biało-szare (nie: białoszare) chmury oraz brązowo-rudych (nie: brązoworudych) włosów. A zdania imiesłowowe oddzielamy przecinkiem tylko, gdy są choć trochę rozwinięte, a więc nie: - Lily - powiedziałam, wstając, ale: - Lily – powiedziałam wstając.

Wulgaryzmy, idiotyzmy, słowotwórstwo
Wszelkich wulgaryzmów brak. Za to znalazły się ze trzy kwiatki:
* Mnie przypadło w udziale przejście przez wąski korytarz, pośrodku którego amfisbena złożyła jaja i pojedynek z dopplerem - raczej ciężko wysiedzieć pojedynek z dopplerem, nawet, gdy jest się amfisbeną.
* Z wężopodobnym stworzeniem poradziłam sobie dość łatwo, jeśli nie liczyć niezbyt głębokiego śladu po pazurze kreatury, nabytego w chwili, gdy ta wypuściła z paszczy ogon - tutaj jestem ostrożna, ale zakładam, że amfisbena nie ma w paszczy ogona, chociaż, szczerze mówiąc, to nie wiem… khm…
* Nauczyciel rzucał każdemu zielonkawe, nakrapiane piwnymi plamkami spojrzenie - obawiam się, ze nie ma czegoś takiego jak nakrapiane spojrzenia. Może: rzucał spojrzenia zielonkawych, nakrapianych piwnymi plamkami oczu?

Podsumowanie
Po przeczytaniu sporej ilości recenzji „Out of Ordinary” i kilku pobieżnych zerknięciach na tekst przy różnych okazjach, bardzo wiele spodziewałam się po tym opowiadaniu. Muszę niestety powiedzieć, że się zawiodłam. Fic nie tylko mnie nie podbił, ale przez ponad połowę nie zdołał nawet porządnie zainteresować. Panna Ravish jest dla mnie zbyt brygidkowata i nie mogę się zmusić do choćby cienia sympatii. Irytujące jest to, że jeżeli dzieje się coś interesującego, to zazwyczaj nie jej, a z powodu ograniczenia pierwszosobówką z tych interesujących rzeczy możemy poznać te ułamki, które docierają do Totty, która – choć podobno ciekawska – niewiele spraw należycie drąży. Fabuły pierwszoplanowej przez długi, długi czas brak, a drugoplanowa jest tak skomplikowana, że trudno z niej cokolwiek zrozumieć bez pomocy kartki i ołówka. Technika godna profesjonalisty, ale czegoś tam brak w środku… Serca? Doprawdy nie wiem. „Średni” byłby jednak krzywdą ze względu na włożoną pracę i techniczne umiejętności, które są bez zarzutu, a na naprawdę wysoką notę zasłużyło tylko 20 ostatnich stron opowiadania. Idąc na kompromis z samą sobą, z czystym sumieniem stawiam Całkiem, całkiem - za poboczne wątki, które jednak wreszcie mnie wciągnęły.


[Powrót] Komentuj