Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr 111 - Mhroczna An-Nah ocenia "Opowiadania Eileen"
1. Oceniamy tylko blogi z opowiadaniem. Niezależnie od tematyki i serwisu.
2. Zgłoszenia przyjmujemy w "Zapisach".
3. Musisz dodać nas do linków (lub ulubionych). Ewentualnie wkleić buton.
4. Blog musi posiadać przynajmniej 5 notek (Z OPOWIADANIEM!).
5. Nie oceniamy blogów nieaktualizowanych od 6 miesięcy.
6. Do ponownej oceny można zgłosić się po upływie sześciu tygodni.
7. Nie lubimy popędzania.
8. Uważamy, że autor/autorka opowiadania powinien/powinna skomentować naszą analizę.
9. Pożądana jest konstruktywna (!) krytyka naszych ocen. Także od osób nie będących autorami danych opowiadań.
10. Prosimy o wybranie oceniającego.
11. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu (lecz co tu zmieniać?).



Co oceniamy?

1. Pierwsze wrażenie
2. Wygląd
3. Fabułę
4. Postacie
5. Świat przedstawiony
6. Ewentualną zgodność z kanonem
7. Sposób prowadzenia narracji
8. Styl
9. Poprawność językową
10. Wulgaryzmy, idiotyzmy, "słowotwórstwo"
11. Podsumowanie





KOLEJKA:

RIUKA:
Chameleon
X-Men Evolution
Siła tradycji
Crooked thought
Rysunki martwych dusz
Hogwart eksperymentalny
Pradawni
Moonika
Consercius
Skikanton skrzynia
Fame Maya


KOT:
Kryptonim Krokodyl
Tropem zbrodni
Identity
Nawia
Małpie figle
Remus Lupin yaoi
Turn the page |2|
Snares
Asherah
Czarne karty
Szkoła Wyprzedzania
Zmierzch Bogów
Ekspresem do Hogwartu
Paula opowiadanie love th
Opowieści po drugiej stronie szuflady
Connie Rohan
Katarina
To tylko Pati
KOLEJKA ZAMKNIĘTA

MEADA:
Remus Severus
KOLEJKA ZAMKNIĘTA


TRAQ:
Ninja feelings
Du
Slayers Teoria Chaosu
Zakamarki wyobraźni
Ruciński
Le chant du coeur
Oddział Specjalny
Akkarin Sonea
Annie
Heavenly Legend
Adolescencja
Another now mermaids
In umbra
Oroczi


HUMB:
Oog
I am dying of love
Kroniki Aínäl
Film życia
Dark Ayume
Mała rzodkiewka
Panienka Potter
Życie Lily Evans


ANNISELLE:
36
Siman
Pieśni wiatru
Wiecznoczas
Maigre-rai
Nadiowe
Roji


395213

avatar

Dodaj do ulubionych



OCENIAJĄCY



ZAPISY:

Zapisz się
Zobacz



Spis ocenialni
"Zło konieczne"

- tu możecie nas ocenić i znaleźć inne ocenialnie



OCENIONE:

WYBITNE:
Wspomnienia Remusa (2)
Żona dla Śmierciojada (106)
Cinema paradiso (107)
Industrial Diseases (110)
Nowe Dzieje (203)
Opowieści z Anterii - Isilianos (227)


DO IDEAŁU JEDEN KROK:
Devise la Pucelle (4)
Zmierzch (94)
Dianilia (95)
Poświęcenie (108)
Siedem Lat na Monachium (114)
Ameron (117)
Sinis (127)
Taste of Blood (140)
Królestwo Trójcy (214)
Minstrella (250)
McGonagall (253)
Imię Krew Przysięga (258)
Znikające gwiazdy (267)
Dies Ater (272)


BARDZO DOBRE:
Cat in the shadow (14)
Ostrze Miłości (17)
Rozmowa z aniołem (35)
Dodzia pisze (36)
Sounds of Silence (40)
Opowiadania Tinuviell (55)
Morze czarnej krwi (58)
Kraina nieznana (62)
Mojaa twórczość (71)
Caitria Stairoth (78)
Broken Glass (93)
Odmienne Światy Świadomości (118)
Dyskretny Urok Smoków (137)
Zabójcy Aniołów
(155) (234)
Portret Szyszki (158)
Kasai (160)
Are you afraid (170)
Znikające gwiazdy (192)
Traumbild (205)
Widzący (209)
Huśtawka na końcu świata (228) (270)
Dotyk Anioła (230)


CAŁKIEM, CAŁKIEM:
Pani Otchłani (16) (113)
Anna Abuckle (23)
W innym świecie (28)
Mystic Saga (31)
Scaeva (39)
Jennifer Eagle (50)
Plectrude story (59)
Defix Medalion Zagłady (68)
Weird story (70)
Dancing with death (87)
Ciepłe i puchate (119)
Schafer (120)
Wyspa Łabędzia (122)
Lina Naito (151)
180 Stopni (154)
Out of Ordinary |2| (157)
Droga (171)
The Fear (172)
Stracony Czas (187)
Shadowblade (188)
Znak (189)
Sny Lilith (194)
Pamiętnik z Zakazanego Lasu (202)
Mała diablica (204)
Szepty i krzyki (213)
Duath Minen (217)
Turn the page (221)
Stories by Zireael (222)
Tokio Hotel. Wakacyjna Przygoda (224)
Cost of living (226)
Dotrzeć do kresu Chaosu |2| (231)
Zwierciadło Czarnoksiężnika (232)
Znana historia panny Evans (233)
Per aspera ad astra (235)
Gretta G. (241)
Zapomniane dusze (251)
Szukając duszy (257)
Severus alternatywny (260)


ŚREDNIE:
Anarelle (15)
Aurora Black (19)
Zapomniane drzwi (20)
The Fantasy Chronicles (32)
Zakazane dno (56)
Juliette Black the elf (65)
Out of Ordinary (67)
Zakład TH (75)
Wampir Sonia (79)
Cherise Vivien (80)
Podwójna Perspektywa (98)
Iram (100)
Yennefer (105)
Lost Memories (112)
Odyseja lustrzana (123)
HP od 17 lat (128)
Krucza Wieża (132)
Pierwszy mundial (139)
Słupinkowa Szkocja (147)
Tajemnicze Przebudzenia Misato (161)
Agnesii (163)
Poszukiwanie Medalionów (180)
Anne Riddle (183)
Lily James Love (185)
Kitty Potter (193)
Gniew woźnego (197)
Dotrzeć do kresu Chaosu (199)
Pestka miłości (208)
Motyl (210)
Przeznaczenie (229)
Requiem dla morza (239)
Gavrille (242)
Sui Generis Umbra (244)
Ekscentryk (247)
Książę (248)
Złotawa rybka (259)
1915 (263)
Taka historia (269)
Zbiorowa Aberracja Jaźni (274)
Chikachev (275)


TAKIE SOBIE:
R-i-p (9)
Alkohol, prochy i ja (11)
Avara (33)
Pisze sercem (44)
Klolicek (49)
Dyta 157 (54)
Laura Grocer (72)
Viola Lourdaud (73)
van Kensinghton (84)
Ren life (89)
Mina's life (90)
Wyjątkowy Dar (91)
Eresse (101)
Oblicze Przyjaźni (115)
Uwierzyć w Siebie (121)
Zbrodnia i kara (126)
Klolicek (149)
Liebe und Qual (152)
Doireann (159)
Dotykiem (165)
Smoczątko (168)
Zakątek dobrej nadziei (173)
History of love (181)
Tokio Hotel opo (182)
Die hoffnung (195)
Jeyka (198)
Aka na sukces (218)
Tożsamość Wroga (220)
So different worlds (225)
Etyka zawodowa (243)
Naznaczony (256)
Kleptomanka nadziei (261)
Blue Origins (264)
Niezapominajka Lily |2| (265)
Na własnych skrzydłach (268)
Thirst (273)


KIEPSKIE:
Falconwomen (3)
Even in death (5)
Tokio Hotel und ich (6)
Przygody elfki (7)
PJP (18)
Moja historia (21)
To tylko mój świat (26)
TH i Maria - story (37)
Kse-nia (43)
My city - my story (45)
Kaligaris (46)
Opowieści z Hogwartu (47)
Paulineczka33 (66)
Syriusz i Severus (82)
Malaria i jej schizy (86)
Pirackie życie (97)
Being Sarcastic (102)
Lotiel (116)
In the winter (124)
Tajemnice Or Ile (129)
Jak pozbyć się Jamesa Pottera (134)
Looking for father (141)
Statek Marzeń (143)
Blue X-men Evolution (150)
Agent's life (153)
Cognosce te ipsum (162)
The oldest story (164)
Lily's adventures (167)
Quo vadis baby (178)
Pirackie opowieści Pauliny (186)
Huncwotki w Hogwarcie |2| (200)
Hogwarckie love story (201)
Tatia Story (206)
Rude Uczucia (211)
Granice Postrzegalności (212)
Potter in Hogwart (216)
Wróciłam (219)
Opowiadania Mroophki (223)
Moret (236)
The cruel circus (237)
Dreams of my love (245)
Misiam (246)
Bitte (249)
Taisetu na Hito (252)
Tańcząca w deszczu (254)
Zasmarkany Werter (266)
Panna Marple (276)


DLA ODWAŻNYCH:
To już czas (10)
Diary by Hermiona Granger (27)
Harry i Hermiona (29)
Rebel girls (51)
Gryphon rider (60)
Jetzt Rette Mich (74)
Snape world (76)
Punky TH (85)
The Pink Panther (88)
Kaktus (96)
Córka Anioła (99)
Opowiadania Eileen (111)
Francuski pocałunek (142)
Evans Snape Potter (148)
Dead Me (175)
The system after tomorrow (176)
Niezapominajka Lily (177)
Wojna Płci (179)
Hermiona and Draco (184)
Czarna Perła (255)
Fifth Element (271)


TROLL:
Hermione and Draconik (1)
Opo (22)
Tokio Hotel Story - Heart (24)
Emily Smart (34)
Cała ja diary (41)
Cruel world (53)
Niezależne Story (61)
Chinese history (63)
Victoria Snape (69)
Anastory (77)
Niezależny Pamietnik z Hogwartu (81)
Niesłodka idiotka (104)
Unfailing (135)
Saraswathi (144)
Stich im gluck (156)
Manish (166)
Galactik football opo (174)
My Magic Friends (190)
Our story (191)


POMOCY!:
Fasola (30)
Kwiaty we włosach (42)
TH 4 ever Ash (48)
Story Bill Kaulitz (52)
Inna piratka (57)
Bajki JAMP (64)
Nicola (83)
Cass (92)
Idealny Błąd (103)
Bądź Mym Marzeniem (109)
Ironia (125)
Zza ścian (130)
Tom Kaulitz Story (131)
Tom Bill Kaulitz for Ever (133)
Pamiętniczek Lily E. (136)
Wakacje Tokio Hotel (138)
Huncwotki w Hogwarcie (145)
Draco Hermiona Love (146)
We are good guys (169)
Elfi świat (196)
Sims życie (207)
Zakochana złośnica (215)
Kuż (238)
Opka o Cindy (240)
Dziecko mafii (262)




ARCHIWUM:

Od lutego 2006 do grudnia 2008 działaliśmy na mylogu.

2008
grudzień
(archiwum ocen z myloga)

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień




POLECAMY:

In My Opinion
Forum dla oceniających
Spis ocenialni
"Zło konieczne"








Lay



Ocena nr 111 - Mhroczna An-Nah ocenia "Opowiadania Eileen" >> 25.12.08 o 18:14

Opowiadania Eileen

Pierwsze wrażenie:
Miałam dość mieszane wrażenia, gdy dowiedziałam się, kto jest autorką, ale ponieważ wszystko zostało wyjaśnione, mogę z czystym sumieniem i absolutnie bez uprzedzeń zabrać się za ocenę.

Wygląd:
Jest czysto, przejrzyście i estetycznie. Poprzedni szablon był żółty, zaś grafika nie chciała mi się załadować. Obecnie tego problemu nie ma. Na podstronach Emilie du Ravin (nie „de Ravin”!), która chyba jest nieco starsza niż twoja bohaterka... wyrównany do lewej, wyraźny tekst, stonowane kolory, ładnie uzupełniony dział o autorce, bohaterach i opowiadaniu... Dobry, ładny szablon. Podstrony wykonane przez Cammie, szablon na stronie głównej zdaje się pobrany.

Fabuła:
Zwykłe życie zwykłej nastolatki. Eileen mieszka w Wenecji (która jest raczej mało widoczna, ale o tym w innym punkcie), poznaje Alexa, potem wyjeżdża na wakacje i tam poznaje Martina, który po wakacjach przeprowadza się do Wenecji, ma problemy z byłą dziewczyną Alexa, Margaret, która jest, oczywiście, podła i ma kontakty z dilerami narkotyków, miota się między uczuciem do Alexa i do Martina, przyjaźni się z Fioną i Kornelia... gdzieś tam, zepchnięty na plan dalszy, przewija się wątek problemów rodzinnych w domu Eileen oraz choroby matki Martina (która jest chyba tylko pretekstem do wyjazdu chłopaka).
Nic odkrywczego, ale z każdego tematu można zrobić coś ciekawego. Tobie niestety się nie udało. Jest przeciętnie, czasem nawet gorzej niż przeciętnie – fragment z porwaniem Eileen przez Margaret po prostu mnie rozśmieszył. Potem było, na całe szczęście, lepiej. Kilka pomysłów zapowiada się całkiem ciekawie, choćby ten z dawnym przyjacielem rodziny – czyżbyś rozważała kryminał? Wydaje mi się jednak, że cała historia pisana jest bez jakiegoś większego planu, wątki zaczynają się i kończą nagle, postaci pojawiają się i znikają – choćby Alex, który na początku wydawał się być jednym z najważniejszych bohaterów, w pewnym momencie po prostu przestał się pokazywać. Pojawiają się różne wątki i epizody, często nie związane ze sobą bezpośrednio. Czy masz jakąkolwiek koncepcję spójnej fabuły? Bo jeśli nie, to może lepiej byłoby podzielić tę historię, zgodnie z jej tytułem, na krótsze opowiadania, połączone osobą bohaterki? Tak byłoby lepiej – każdy osobny wątek wydarzenie, umieścić w osobnym opowiadaniu. Oczywiście kilka wątków mogłoby pełnić funkcje klamry, przewijać się przez wszystkie opowiadania albo ich cześć...
Cóż mam rzec, spójności fabule brak. Pewnych typowych, tanich zagrywek związanych z takimi opowieściami o nastoletniej miłości (Chodzi mi o imprezę, grę w butelkę, pozorną zdradę, rywalkę ubierającą się na różowo...) uniknęłaś, ale nie udało ci się wybić ponad przeciętną.

Postaci:
Główną bohaterką jest Eileen Gentle (Jej nazwisko z pewnością NIE jest nazwiskiem włoskim, niemniej jednak zauważam, że chciałaś oddać za jego pomocą pewną cechę osobowości dziewczyny) – spokojna szesnastolatka, nie wyróżniająca się niczym nadzwyczajnym, może poza faktem, że bardzo lubi czytać, zwłaszcza fantastykę (Po wzmiance o „światowym bestsellerze” nabrałam podejrzeń, że jej ulubiony autor to Rowling albo Paolini) i horrory. Lubi słuchać Nightwisha. Jest spokojna i chyba niezbyt towarzyska, bo niewiele wiadomo o tym, czy ma jakichś znajomych poza Fioną i spotkanymi podczas akcji opowieści osobami. Z drugiej strony mogłaś po porostu uznać, że jej znajomi nie są dla fabuły istotni... Jest też odrobinę naiwna i szybko się zakochuje. To pierwsze wynika z tego, że poszła na spotkanie z nieznajomą osoba, nie mówiąc nikomu, gdzie idzie. Owszem, umówiła się z Alexem w miejscu publicznym – ale kto wie, co mogło stać się później? Na wszelki wypadek powinna była poinformować przynajmniej Fionę. Drugim dowodem na jej naiwność jest to, jak łatwo wpadła w zazdrość, widząc Alexa na ulicy z nieznaną dziewczyną. Trzecim jest to, że odcięła się od Alexa, zamiast wyjaśnić z nim sprawę z Margaret. Co do kochliwości – w ciągu fabuły Eileen poznaje trzech chłopców. O pierwszego (Alexa) jest zazdrosna po jednym spotkaniu, całuje się na drugim. Po poznaniu Martina zaczyna się martwić, co będzie, jeśli się w nim zakocha – i oczywiście zakochuje się! W Wiktorze jak na razie zakochana nie jest, ale już się martwi tym, co będzie gdy... Ogólnie stosunki damsko-męskie w Twoim dziele to ciekawy temat, pozwól jednak, że zajmę się nimi później. Teraz wrócę do Eileen. Zajrzyjmy do działu z opisami bohaterów i skonfrontujmy jego zawartość z wnioskami wyciągniętymi z tekstu... Trochę o tym, czym kieruje się Eileen w doborze przyjaciół – cóż, tego w tekście raczej nie ma, ale też znajomych Eileen występuje niewielu. Podobnie, jak nie ma wzmianki o zainteresowaniach dziewczyny podróżowaniem i Egiptem. Nie lubię takich deklaracji bez pokrycia. Właściwie jaki sens ma wymyślanie takich cech, skoro nie zamierzasz opisać ich w opowiadaniu? Na reszta się zgadza. Choćby wielka miłość dziewczyny do kota. Generalnie Eileen wydała mi się sympatyczną osobą. Jest trochę naiwna i brak jej dojrzałości, ale czego spodziewać się po nastolatce? Nie zachowuje się dziwnie i nienaturalnie – jest normalna.
Najlepszą przyjaciółką Eileen jest Fiona Velvety. Jej wygląd opisujesz jako „turecki” – o czym mają świadczyć brązowe włosy (Wydaje mi się, że turecki wygląd to jeszcze pewne specyficzne rysy twarzy oraz ciemna karnacja, a i włosy powinny być raczej czarne...). Właściwie trudno mi powiedzieć cokolwiek o samej Fionie, gdyż poznajemy ją przez pryzmat przyjaźni z Eileen. Jak ta przyjaźń wygląda? Z pewnością dziewczyny trzymają się razem i wszystko robią razem, trudno jednak powiedzieć, czy jest to jakaś głębsza przyjaźń. Nie zauważyłam na przykład, by Eileen zwierzała się Fionie z problemów z Alexem... Z drugiej jednak strony Fiona zna Eileen lepiej, niż ona sama – szybko zauważa, że Eileen nieco za bardzo angażuje się w związki z chłopcami... I znów konfrontacja z działem „o mnie”... Romantyczka z uzdolnieniami plastycznymi? Czemu nie ma tego w treści?
Trzecią żeńską postacią jest Kornelia Brandt. Jej matka jest koleżanką matki Eileen, główna bohaterka, będąc osobą dobrą i współczującą, postanowiła pomóc nie mającej przyjaciół dziewczynie. I, delikatnie mówiąc, skopała sprawę. Najpierw Eileen i Fiona zabrały Kornelię na spacer, rozmawiały z nią, a potem zapomniały o niej na dobre dwa miesiące. Kiedy łaskawie zdecydowały sobie przypomnieć, Kornelia była już inna osobą, wpadła w złe towarzystwo. W sumie nie dziwie się jej zbytnio. Skoro to „złe towarzystwo” poświęcało jej więcej uwagi, niż główna bohaterka... Owszem, Eileen deklaruje, że pomoże Kornelii – ale potem znów się do niej nie odzywa. Liczy na to, że Kornelia zadzwoni i poprosi o pomoc. Jestem pewna, ze nie zadzwoni. Ludzie z problemami, zwłaszcza zamknięci w sobie, nie mają w zwyczaju prosić o pomoc. Oni czekają, aż ktoś sam przyjdzie i im pomoże, cierpliwie mają nadzieję na to, że ktoś się nimi zainteresuje. Eileen i Fiona nie pomyślały w tej sprawie i jeśli nie zastanowią się szybko, co zrobić, nie będą w stanie pomóc Kornelii. A może wcale nie ma po co jej pomagać? Może to „złe towarzystwo” wcale nie jest takie złe? Zastanawia mnie jeszcze, co to za nałóg, z którego Kornelia chce wychodzić po raptem dwóch miesiącach? Papierosy? Alkohol? Alkohol uzależnia wolno, palacz zazwyczaj rozważa rzucenie palenia dopiero po tym, kiedy widzi, że mu to szkodzi. Narkotyki? Jedynie heroina uzależnia tak szybko (Czasem po jednej dawce! Btw. Jeśli to jednak heroina, to wiedz, że wyjściem z tego jest tylko detoks... którego można nie przeżyć.), a nie sądzę, żeby Kornelia w tak krótkim czasie zaczęła brać tak mocne środki...
Przejdźmy do chłopców i do tematu stosunków damsko-męskich w twoim dziele. Mam wrażenie, że albo ty, albo twoje bohaterki, nie uznajecie czegoś takiego, jak zwykła przyjaźń albo koleżeństwo między chłopakiem a dziewczyną. Każda znajomość, jaką zawierają Eileen i Fiona zmierza w kierunku relacji uczuciowych. Nawet, jeśli bohaterki powtarzają sobie, ze to tylko przyjaźń, kończy się na czym innym. Owszem, jest to charakterystyczne dla pewnego wieku, ale dziwne wydaje mi się, że Eileen i Fiona nie mają chociażby kolegów. Zaś trzech chłopców zainteresowanych główną bohaterką to trochę za dużo, nie uważasz? Może Wiktor jednak będzie tylko przyjacielem? Źle by było, gdyby, wbrew deklaracjom w dziale o bohaterach, skończyło się na romantycznym związku – a wiele osób może tego oczekiwać, zwłaszcza pod nieobecność Martina.
A jacy są ci chłopcy? O Alexie wiemy niewiele. Eileen znał krótko. Rzucił dla niej Margaret – i jeśli naprawdę próbował do niej wrócić, to albo ona nie była taka zła, albo on był totalnym kretynem. O jego motywacjach wiemy bardzo mało. Martin pojawił się jak książę z bajki, zabierając złodziejowi ukradzioną torebkę. Sympatyczny, miły chłopak, z którym Eileen dobrze się rozmawia. Brak mu jakiejś iskry, czegoś ludzkiego, jest trochę papierowy – idealny, tylko białego konia mu brak. O, przepraszam, ponoć ma motocykl... nie opisany w opowiadaniu! Jego matka ma białaczkę, Martin wyjechał razem z nią. Nie wiem, po co – przecież kobietą zajmą się lekarze, a chłopak powinien się uczyć... Cóż, chyba potrzebowałaś po prostu jakiegoś pretekstu by rozdzielić zakochanych... Podobnie nie wiemy wiele o poznanym na koncercie chłopaku Fiony, Thomasie. Najwięcej da się powiedzieć o Wiktorze - spokojny, nieśmiały, lubi czytać, świetnie jeździ na łyżwach. Raz jeszcze – mam nadzieję, że on i Eileen pozostaną przyjaciółmi. Generalnie chłopcy w twoim dziele nie są zbyt rozbudowanymi postaciami, ale na szczęście nie postrzegasz ich jako totalnych idiotów, śliniących się na panienki w krótkich spódniczkach, co jest miłą odmianą po setkach opowiadań, w których ukochany zdradzał główną bohaterkę z jakąś pozbawioną psychiki laleczką. Chłopcy u ciebie są zwyczajni, normalni i mili.
Jeszcze jedna ciekawa, choć poboczna postać. Margaret. Na pierwszy rzut oka jest karykaturalna – zazdrosna była dziewczyna, która każe swoim podejrzanym znajomym porwać główną bohaterkę. Co to ma być?! Tylko, że kiedy się nad tym głębiej zastanowiłam, okazało się, że ci „podejrzani znajomi” byli podejrzanie mili – skoro szczytem okrucieństwa z ich strony było zawiązanie Eileen oczu (gdyby choć potraktowali „zawiązanie oczu” dosłownie...)... Może Margaret nie była wcale taka zła i podła, a po prostu złośliwa? O, i jeszcze jeden plus – Margaret nie jest blondynką i nie ubiera się na różowo!

Świat przedstawiony
Akcja opowiadania rozgrywa się w Wenecji. Podobno. Owszem, w pierwszym rozdziale pojawiają się opisy realiów, jest wzmianka o gondolach, o jednej z dzielnic miasta, bohaterki używają włoskiego słownictwa. Potem akcja przenosi się do USA – do jakiegoś miasta, które nie jest nawet nazwane. Opisałaś je w paru linijkach, ale nie wiemy nawet, jakie to miasto... Potem znów Wenecja, a ja odnoszę wrażenie, że równie dobrze Eileen mogłaby mieszkać na księżycu. Czytając twoje dzieło nie widzę Wenecji. Gdzie kanały, Plac Świętego Marka, huta szkła na Murano, espresso w małych filiżankach, karnawał, włoskie słońce, zapach morza? Nie ma. Dobrze, był Plac Świętego Marka i był karnawał, ale wydawało mi się, że tylko dlatego, że nagle sobie o ich istnieniu przypomniałaś. Ja rozumiem, że twoja bohaterka tam mieszka i nie zwraca uwagi na takie rzeczy, ale czytelnik jest turystą, którego musisz oprowadzić po opisywanym przez ciebie świecie. Piszesz, że byłaś w Wenecji, że chcesz ją opisać – niestety, kończy się na deklaracjach. Opisy miasta owszem pojawiają się co jakiś czas, coraz częściej, tu punkt dla ciebie ale odnoszę wrażenie, że zazwyczaj zapominasz o tym, gdzie toczy się akcja opowiadania. No i ta zimna, włoska jesień i mroźna, włoska zima...
Tak naprawdę najbardziej włoskim elementem jest to, że bohaterowie cały czas powtarzają „ciao”, „buongiorno” i „va bene” – to ciekawe, w jakim oni języku mówią na co dzień? Podejrzewam, że po włosku (choć widząc ich imiona i nazwiska nabieram wątpliwości...) – więc czemu „przetłumaczyłaś” większość ich wypowiedzi, pozostawiając kilka włoskich słów? Są inne sposoby zaznaczenia miejsca akcji.
Wszyscy twoi bohaterowie noszą angielskie imiona i nazwiska. Przepraszam bardzo? Czy to naprawdę takie trudne, wejść na Behind the Name i poszukać włoskich imion?

Sposób prowadzenia narracji:
Trzecioosobowy.
Często skaczesz od postaci do postaci w obrębie jednego fragmentu. Było to zwłaszcza irytujące w odcinkach opisujących porwanie Eileen – w jednym akapicie czytam o tym co robi matka dziewczyny, w następnym już jestem w miejscu, gdzie porywacze przetrzymują bohaterkę. Można się pogubić.

Styl:
Rozbudowana narracja, nie powiem, dialogi wcale nie są główną częścią opowiadania, no i próbujesz opisywać, co czasem udaje ci się, czasem jednak nie. Słownictwo raczej przeciętne, mnóstwo powtórzeń, ale bez kolokwializmów i wulgaryzmów. Wszystko to świadczy o tym, że autorka jest osobą inteligentną, która dużo czyta i wie, jak powinien wyglądać utwór literacki. Pomimo niezliczonych błędów językowych i stylistycznych widzę, że mogłoby z tej twojej pisaniny coś być, musiałabyś tylko mocno się przyłożyć. Parę fragmentów można by uznać za udane i nastrojowe – gdyby nie błędy...
Niestety, masz parę paskudnych zwyczajów, które wołają o pomstę do nieba. Po pierwsze, narracja momentami przypomina serię z karabinu maszynowego: „tratatatatatata”. Chodzi mi o monotonne wyliczanie każdej kolejnej czynności. Każdy odcinek zaczynasz od szczegółowego wymienienia, co Eileen robi rano – co to wnosi do treści? Co mnie obchodzi, że wstała, umyła się i zjadła śniadanie, skoro robiła to każdego dnia – a ty w dodatku każdego dnia to opisujesz! Po co?
Drugim problemem jest upychanie do tego samego akapitu faktów, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Choćby tutaj:
Zapewne wypuścili ją na kilka dni do rodziców, ale poszła również spotkać się z Alexem. Tylko co on może widzieć w Margaret. Brązowe włosy do ramion, oczy tego samego koloru, wysoka, szczupła, twarz okrągła. W pewnej chwili Martin zapytał: Najpierw informacja o wypuszczeniu Margaret, potem o jej wyglądzie, a potem nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki informacja o tym, że Martin o coś spytał. Co ma jedno z drugim wspólnego?
I kolejny piękny ciąg narracyjny:
Byli już na miejscu weszli do domu zdjęci kurtki i idą w głąb domu. W dużym pokoju było ciemno więc dziewczyna zapaliła światło i właśnie w tej chwili ujrzała mama i tatę. Dziewczyna nie spodziewała się ze dzisiaj przyjedzie do niej jej tato. I powstała taka niezręczna sytuacja lecz po chwili Eileen ją rozprostowała. Przedstawiła rodzicom swojego nowego znajomego. Nie mieli nic przeciwko nowej znajomości swojej córki. Zresztą Martin jest bardzo fajnym chłopakiem. A Martin nie chciał przeszkadzać więc podziękował, a Eileen poszła go odprowadzić. Byli, weszli, idą, było ciemno, ujrzała rodziców, nie spodziewała się, że tata przyjedzie, rozprostowała (może od razu wyprasowała?!) niezręczną sytuację, przedstawiła znajomego, ci nie mieli nic przeciwko, Martin był fajnym chłopakiem, ale nic chciał przeszkadzać, więc podziękował (za co?!) a Eileen poszła go odprowadzić... A to wszystko w jednym akapicie? Kochana, nie pędź tak zwolnij. To wszystko zdania proste albo nieudolnie złożone, brak im jakiegoś logicznego powiązania. No i co rodzice Eileen robili po ciemku?
Nie byłoby źle, gdybyś tak nie pędziła. Zwolnij. Popracuj nad logicznym następstwem zdań, nad wiązaniem ich miedzy sobą. Na razie jest chaos, a czytelnik się gubi. Dobrych chęci Ci nie odmówię – pora, żebyś popracowała nad stylem, nad sposobem opisywania pewnych sytuacji. Dziel akapity, stopniuj napięcie, opisuj uczucia i wrażenia bohaterów. I nie śpiesz się, przede wszystkim się nie śpiesz!

Poprawność językowa:
Załamałam się. Naprawdę, wiem, że robisz błędy, bo czytam twoje oceny, ale nie spodziewałam się takiej ich ilości. To co zobaczyłam przekroczyło moja najśmielsze oczekiwania. Jestem zdruzgotana, zawiedziona i załamana. Literówek relatywnie niedużo, za to interpunkcja, gramatyka, zapisywanie „nie” z imiesłowami, problemy z podmiotem, niezliczone powtórzenia. Co prawda z czasem robi się coraz lepiej, między innymi zmniejsza się ilość powtórzeń, ale niesmak po początkowych notkach pozostaje.
1) Powtórzenia:
Po przebudzeniu Eileen podeszła do okna i popatrzyła za okno zaspanymi oczami. Odsłoniła kotary w swoim pokoju i światło wręcz wlało się do pomieszczenia. Dziewczyna lekko przymrużyła oczy. Ujrzała przez okno kolor wiosennego nieba.
Uśmiech jej nie schodził z twarzy, do póki nie wydarzyło się coś dziwnego i niepokojącego. Przeszły przez jedną z ulic Dorsoduro* i w pewnej chwili zauważyły coś dziwnego, a na sam widok Eileen stanęła jak wryta.
W owym miejscu zrobiło się trochę cieplej. Miejsce znajdowało się na odludziu.
Eileen wstała podeszła do magnetofonu i puściła jej ulubiony zespół Nightwish- Come Cover Me. Bo przecież jest to jej ulubiony zespół
Wszyscy bardzo się ucieszyli z powrotu dziewczyny. Dziewczyna czuła się taka osłabiona
Wyszły z domu, szukały tego domu gdzie mieszka Kornelia. Stanęły przed jednym z domów.
Ku oczom dziewczyn pojawiła się drobna, chuda dziewczyna
2) Problemy z podmiotami. Nagminnie zmieniasz podmiot w obrębie jednego akapitu a nawet w jednym zdaniu, tak, że czasem trzeba się domyślać, o kogo chodzi. Czasem domyślić się łatwo, niestety, nie zmienia to faktu, że są to zdania niepoprawne gramatycznie. Kfiatki, które w ten sposób powstają zasługiwałyby na komentarz w stylu Lochy.
Obie uśmiechały się na widok wiekowych budynków. Najczęściej były one kolorowe Kto był kolorowy? Domy czy bohaterki?
A najważniejsze, że kiedy Eileen zadzwoniła do cioci zapytać o zgodę, aby jej przyjaciółka z nią przyjechała to odpowiedziała:
-Oczywiście, że tak!
Z konstrukcji wynika, ze to właśnie Eileen powiedziała „Oczywiście, że tak!”.
I niestety na oczach Eileen ta dziewczyna przyłożyła mu w twarz. Musiała pobiegnąć za drzewa, żeby jej nie widziała, a wyglądało na to, że gdyby ją ujrzała, to by się rozwścieczyła i byłoby groźnie. Gdy ona już zniknęła za rogiem, od razu do niego podbiegła. Pojawił się na jego ustach uśmiech, a zaraz na powitanie ją pocałował, dopiero po chwil powiedział: nie wiem już, kto pobiegł za drzewa, kto miał kogo ujrzeć, kto podbiegł do Alexa i kogo Alex pocałował.
Na progu jeszcze raz ją pocałował i zniknęła za bramką, a on zamknął drzwi.
tu na szczęście można zorientować się, kto co zrobił, bo mamy do czynienia z osobami różnej płci, niemniej jednak zdanie nie jest poprawne pod względem gramatycznym. Mamy tu dwa zdania współrzędnie złożone („Na progu jeszcze raz ją pocałował” oraz „zniknęła za bramką”), z których każde ma inny podmiot domyślny. Zdecydowanie nie należy pisać takich zdań.
Przetarła oczy i spojrzała na sprawcę. Gdy tylko nieznajoma się do niej zbliżyła, powiedziała drwiącym głosem Kto powiedział drwiącym głosem?
Eileen nie mogła pojąć, że on jednak wybrał Margaret, a na dodatek czuje satysfakcje z tego, że jednak wygrała i to całe porwanie poskutkowało… Kto czuje satysfakcję? Kto wygrał?
Eileen pomyślała sobie, że przedstawi mamie jej kolegę. Mama chyba swojego kolegę znała, prawda?
Zbiegły na dół do garażu. Akurat się bawiły. Dziewczyny wzięły je na ręce. Były jeszcze takie malutkie, a oczka miały otwarte. Kto się bawił? Kto był malutki
Trochę miauczały, bo chciały mleko matki, więc poszły obydwie na górę. Kto miauczał? Kto chciał mleka? Kto poszedł na górę?
Potem przez chwilę Eileen z Natalie bawiła kotki. Łasiły się i mruczały. Kto się łasił i miauczał?
I tak dalej, i tak dalej...
3. Interpunkcja. Tu wymienię nieliczne przykłady, ale wiedz, że interpunkcja sprawia ci naprawdę wiele problemów. Zdarzały się zdania zupełnie pozbawione przecinków, zdarzały się przecinki przed „i” niebędącym częścią wtrącenia, zdarzały się przecinki między podmiotem a orzeczeniem lub orzeczeniem i dopełnieniem.
Wyglądało to, co najmniej dziwnie. bez przecinka
4. Pomieszane czasy. Często w kolejnych zdaniach, lub nawet w jednym zdaniu, przeskakujesz miedzy czasem przeszłym a teraźniejszym.
Jest sobota Eileen leżała na swoim łóżku i rozmyślała…
Tak więc. Zaczyna się czas szkoły. W poniedziałek są lekcje organizacyjne. Każdy chyba nie miał ochoty znowu wracać do tego co skończyło się dwa miesiące temu.
A tu dodatkowo zupełnie niepotrzebne i nic nie wnoszące do treści (a szkodzące stylowi) „Tak więc”. Po za tym „nikt nie miał ochoty”.
Minęło kilka dni od ostatniego spotkania Fiony i Thomasa. W swoim towarzystwie jest im bardzo dobrze. Nawet znaleźli wspólny język. Ze sobą nigdy się nie nudzą. Może ta przyjaźń skończy się czymś więcej
Inne:
ziewnęła siarczyście. Siarczyście można zakląć. Ziewa się przeciągle.
Posiedziała przez chwilę sama i obserwowała idące koło niej gołębie. Były jak najbardziej oswojone. Gdy tylko wstała on podleciał wysoko do nieba i ruszyła już drogą powrotną... Kto? Jeden z gołębi, które wcześniej występowały w liczbie mnogiej?
Miała ciemnobrązowy kolor włosów zaplecione zawsze w luźny warkocz. Co było zaplecione w luźny warkocz? Włosy? Kolor?
Dziewczyny nie świadome niczego nic nie wiedziały o tym iż przygląda się im pewien młodzieniec. Konkretniej wzrok mu utkwił na Eileen. Jego natomiast zasłaniało dyskretnie drzewko, któro stało pośrodku
Wiedział o niej nic „Nie wiedział o niej nic”.
Minęła kilkanaście minut Literówka, ale jaka efektowna...
przygotowała się na wyjście „do wyjścia”
Zawsze, gdy jej coś doradzała, to miała rację Niepotrzebne „to” w funkcji spójnika. Generalnie używanie „to” jako spójnika nie jest zbyt eleganckie, a tobie zdarza się to często.
Wylądowały na wielkim lotnisku. Był taki zadbany, profesjonalny i jakby nowo wybudowany „Było zadbane”. To lotnisko.
z niecierpliwiona „zniecierpliwiona”
Przechodząc do korytarzu, do pokoi na górze, prowadziły schody bez poręczy, zrobione z drewnianych schodków. Schody zrobione ze schodków? A masło pewnie z masła...
Kiedy skończyli polecania „wykonywać polecenia”
Ten stróż nie wyglądał na takiego, co z przyjemnością patrzył na cierpiącą dziewczynę. Dlatego też zapytał. Dlaczego zapytał? Dlatego, ze nie wyglądał?
Do póki „dopóki”
To nie możliwe „niemożliwe”
Po kilku minutach sen dziewczyny został przerwany przez dźwięk rozbitego się talerza. „tłukącego się”, „rozbijającego się”, „rozbijanego” ale na pewno nie „rozbitego się”.
Oprzytomniała się trochę, „oprzytomnieć” nie jest czasownikiem zwrotnym. A więc bez „się”.
I po chwili miała oczy we łzach i nie zważając na to co robi z całej siły ..uderzyła go w twarz... To dopiero był cios... aż Alexa odwróciło w drugą stronę.
Fantazy „fantasy”
nie miłosiernie „niemiłosiernie”
Pokarzesz mi twoje kotki? „pokażesz”, inaczej bór zielony cię pokarze.
Patrzyła jak płatki śniegu spadają z góry. A widziałaś kiedyś, żeby śnieg spadał z dołu? Może nakłonią ją do tego, że uzależnienie jest niebezpieczne. Przepraszam? Nie rozumiem tego zdania.
nie znajomy „nieznajomy”
Martin za nie długo wyjechał Albo „niedługo wyjedzie”, albo niedawno wyjechał”.
sukienka była na dość bufiastych rękawach „miała bufiaste rękawy”
Pocieszającą myślą było to, że zanim się obejrzy, a chłopak stanie przed jej oczyma i bardzo mocno ją uściśnie. „Stanie przed nią”. Sformułowanie „stanąć komuś przed oczyma” kojarzy się bardziej z wyobraźnią.
Po zjedzonym obiedzie, którego skonsumowała do połowy, chciała się w jakiś sposób odprężyć Lepiej byłoby: „Po obiedzie, który zjadła do połowy...”
Ilość błędów, które wypisałam, jest wręcz rekordowa (a przecież to tylko część tego, co rzuciło mi się w oczy podczas czytania!), w dodatku dotyczą one spraw fundamentalnych. Jest fatalnie. Na pocieszenie mogę dodać, że byłam bardzo, ale to bardzo szczęśliwa, widząc, że umiesz odmieniać przez osoby i przypadki zaimek „ów” – to balsam na moją dusze, bo ostatnio wszędzie widzę go w formie nieodmienionej. Cóż, jedna jaskółka wiosny nie czyni. Znajdź sobie betę i to jak najszybciej!

Wulgaryzmy, idiotyzmy, słowotwórstwo:
Ach te mroźne włoskie zimy... W pewnym momencie orientujesz się co prawda, że coś jest nie tak, ale wcześniej raczysz nas porywającymi opisami zimnej jesieni i mroźnej, śnieżnej zimy... Dodatkowo, Włosi z zasady kominków w domach nie miewają – właśnie dlatego, że zimy u nich są ciepłe. (Z ciekawostek – turyści z południowej Europy zwiedzając Wawel zachwycają się kaflowymi piecami w komnatach zamkowych – właśnie dlatego, że dla nich jest to egzotyka)
Porywacze byli tak okrutni, założyli jej opaskę na oczy, żeby ich nie widziała. No nie, szczyt okrucieństwa, zawiązać komuś oczy!
- Rozumiem, rozumiem, ale to może oznaczać, że już nie długo awansujesz z posady dziennikarki na coś bardziej odpowiedzialnego! Dziennikarz to bardzo odpowiedzialna praca. A jeśli dziennikarz awansuje, na naczelnego chociażby, to nadal pozostaje dziennikarzem. Bo to nie jest „posada” tylko zawód. Prócz tego, co to za wywiad, który przeprowadza się przez trzy miesiące?
Ale jak to ma być rockowy koncert to obowiązuje tylko czarny kolorek i do tego spódnica i glany. Powaga? Nie gadaj... ja chodziłam na koncerty rockowe w niebieskich dżinsowych spodniach... Moja koleżanka w białych glanach... Inna w różowej bluzce...
Eileen uwielbiała ich muzykę, spędzała dużo czasu na słuchaniu ich płyty. Zbierała z nimi przeróżne plakaty i szperała wszędzie o nich informacje. Fragment pasowałby też do „poprawności językowej” bo „zbierała z nimi plakaty” sugerowałoby, że razem z Eileen plakaty zbierała Tarja i reszta zespołu, poza tym nie „szperała informacje” tylko „szukała informacji”, ewentualnie „szperała za informacjami”. Ale w idiotyzmach umieszczam to dlatego, że jeśli Eileen szukała informacji o Nightwishu, musiała się dowiedzieć, że zespół nagrał więcej niż jedną płytę...
Zespół wykonał wszystkie ich utwory, Eileen nie ma ulubionej piosenki uważa, że wszystkie są strasznie fajne! Znowu, pasowałoby też do poprawności językowej... Ale umieszczam tutaj, gdyż nie wyobrażam sobie, żeby Nightwish mógł zagrać wszystkie swoje utwory na jednym koncercie. Oni nagrali aż sześć płyt, nie licząc singli (na których też zdarzają się piosenki, których nie ma nigdzie indziej)!

Podsumowanie:
Spodziewałam się po Tobie czegoś więcej. Mam zastrzeżenia do tego, jak oceniasz (na szczęście widać, że się wyrabiasz), ale okazało się, że oceniasz lepiej niż piszesz. Cóż, jeśli to twoje pierwsze opowiadanie, to jest naprawdę nieźle i sądzę, że po poprawieniu błędów, doszlifowaniu stylu i po spojrzeniu z dystansem na zachowanie Twoich postaci mogłoby to być niezłe opowiadanie. Zafundowałam ci najdłuższą w mojej karierze ocenę – bo jest naprawdę dużo do poprawienia, a ty jesteś jednak inteligentną osobą i mam nadzieję, że przemyślisz moje wywody. Póki co wystawiam ocenę „Dla odważnych”. Zbyt rozbudowany styl jak na niższą ocenę, ale zbyt dużo koszmarnych błędów, tak językowych, jak i stylistycznych, na wyższą. (Na pocieszenie raz jeszcze: taką ilość błędów widziałam dotąd tylko raz, ALE w powiązaniu z najbardziej denną i dziwaczną fabułą, jaką można sobie wyobrazić i totalnym brakiem JAKICHKOLWIEK opisów. Więc w ostatecznym rozrachunku wypadasz wcale nieźle...)


[Powrót] Komentuj